Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

Awantura przed konwencją PiS. Działacze opozycji nie zostali wpuszczeni do środka (zdjęcia)

Kilkadziesiąt minut trwały negocjacje działaczy opozycji z ochroną pilnującą wejścia na konwencję PiS. Ostatecznie Marta Wcisło oznajmiła, że to wszystko nie ma sensu, gdyż jest to spotkanie tylko dla wybranych.

Na odbywającą się dziś w Lublinie konwencję Prawa i Sprawiedliwości przybyła też grupa kilkunastu działaczy opozycji. Na ich czele stali: Marta Wcisło z Platformy Obywatelskiej, Jarosław Miściur z Agrounii oraz Maja Zaborowska z Nowoczesnej. Wszyscy posiadali biało-czerwone flagi oraz baner z hasłami m.in. „Pogarda dla kobiet”, „Zawłaszczenie TK”, „Przepychanie ustaw nocą”, „Rujnowanie polskich przedsiębiorców”. Do tego przedstawicielka PO zabrała ze sobą stały element jej ostatnich wystąpień, czyli megafon.

Ochrona widząc nadciągającą grupę zamknęła drzwi. Posłanka usiłowała przekonywać, że chcą jedynie zadać pytania prezesowi. Kiedy zaś poinformowano ją, iż wstęp mają tylko osoby z listy, wówczas zapewniała, że kobiety chciały się zapisać, jednak „nie dało rady”.

-My chcemy tylko z panem prezesem porozmawiać, tu są rolnicy, ogrodnicy, sadownicy, przedsiębiorcy, obywatele i obywatelki. Panie radny, pan nam umożliwi wejście – mówiła posłanka.

Doszło też do przepychanek słownych z osobami, które wchodziły na konwencję.
Chcemy wejść – mówiła posłanka
A po co – zapytał jeden z mężczyzn.
Jak to po co. Jesteśmy obywatelami, tak jak pan – odpowiedziano.
(…)
Nikt pana tu nie wyklucza. Nie ma powodu do tego – dodała posłanka.
Pani jest zerem, dla mnie zerem – odrzekł mężczyzna.
(…)
Nie jestem zerem, jestem obywatelką, posłem na sejm, posłanką. A z kim rozmawiam. Tu chodzi o wartości nie błędy. Błędy to wy – kontynuowała Marta Wcisło.

Zebrani wskazywali, że spotkanie jest otwarte. Posłanka zapewniała, że megafon i transparenty zostaną na zewnątrz. Pracownicy ochrony pozostali jednak niewzruszeni, nie chcieli otworzyć drzwi tłumacząc, iż zgodę musi wydać organizator. Marta Wcisło wyjaśniała, że chce zapytać, dlaczego zrobili to co zrobili, dlaczego ograniczane są prawa kobiet, czy też dlaczego kampania jest realizowana za publiczne pieniądze.

– Boicie się zadawanych pytań? Tak się odgrażacie? Dlaczego się pan tak uśmiecha? Śmieszy Pana to, że inni nie mogą wejść? – krzyczał przez megafon Jarosław Miściur.

Zapowiedziano jednocześnie, że nikt stąd nie odejdzie, dopóki organizator nie powie, czy zostaną wpuszczeni. Zebrani wskazywali, że mają prawo zapytać o rzeczy, które ich trapią. Dodali, że jeżeli nie mogą wejść wszyscy, to niech wpuszczą reprezentację rolników i przedsiębiorców, lub przynajmniej jedną osobą.

Parlamentarzystka starała się wejść razem z wchodzącymi osobami, jednak także jej się to nie udało. Nie pomogły negocjacje z ochroniarzami i pukanie w szybę. Po kilkudziesięciu minutach określiła, że to wszystko nie ma sensu, gdyż jest to spotkanie dla wybranych.

– Chcieliśmy wejść na salę i pana prezesa zapytać, kiedy w końcu skończy się ta wolna polsko-polska, którą wywołał. Te podziały. Czy nie uważa, że władza powinna łączyć a nie dzielić. Że obywatele RP nie dzielą się na gorszych i lepszych. Chcieliśmy zapytać, dlaczego w tym kraju kobiety traktuje się tak źle, dlaczego w Polsce wpuszcza się oficjalnie 250 tys. uchodźców, emigrantów, a mówi się nam Polakom, że tak nie jest. Chcieliśmy zapytać o aferę respiratorową, zbożową, o wszystko. Niestety nie ma rozmowy i dyskusji z tym rządem. Nie ma woli wyjścia do ludzi, nie ma woli nawet wpuszczenia nas na spotkanie. To jest straszne jak ten rzad traktuje mieszkańców regionu – mówiła posłanka.

Z kolei Jarosław Miściur dodał, że to jest kolejna tego typu sytuacja, kiedy to nie udało się spotkać z prezesem PiS. Wskazał, że władza określa się jako otwarta na społeczeństwo. Tymczasem tak zamkniętej władzy, która podzieliła ludzi, nie mieliśmy jeszcze w tym kraju. Stworzono podział, zastraszenie i pogardę na tych, którzy mają inne zdanie a Jarosław Kaczyński po raz kolejny pokazał, że umie się schować i otoczyć innymi. Miściur zaznaczał, że dzisiejsza konferencja PiS nie była dla ludzi, tylko dla swoich. Zapowiedział jednak, że nie będą rezygnować ze spotkania z Jarosławem Kaczyńskim.

120 komentarzy

  1. w takim stroju to pod stadion na zadymy

  2. Jak sama nazwa mówi „konwencja PiS „” więc po jakiego grzyba to lewactwo chciało się tam dostać ??? Odpowiedź jest oczywista , żeby zrobić zadymę ….

  3. Bolesław się wałęsa

    Ten kraśnicki niedorozwój jest skażony siecią 5g więc nie ma się co dziwić. Może ją stary tłucze ze czuje się zniewolona. I ta wywłoka z nowośmisznej. Kasę oddali? Czy społeczeństwo ma za nich spłacić? Może niech koalicjanci rolnicy sprzedadzą polny i je wyręczą ,jak tak zależy im na obywatelach.

  4. właśnie w TVP iNFO u Klarenbacha jest jakaś blondyna z peło – sama się brechta z tego co bredzi

  5. Do Anki
    Jakim cudem oglądała Pani tyłek Prezesa? Podejrzewam, że nie jest Pani proktologiem

    Do limy
    Niepotrzebnie wygłasza Pani groźby karalne,a w sieci nic nie ginie

  6. kiedyś partii broniło zomo a teraz sami widzicie….

  7. Wcisło co zrobiłaś dla Lublina ????awantury i zaczepki przed wyborami taki macie plan .

  8. PIS TO DNO!!!!!!!!!
    BOJĄ SIĘ PYTAŃ, BOJĄ SIE ODPOWIEDZI, BOJĄ SIĘ WSZYSTKIEGO, TA WŁADZA TYLKO NISZCZY, DZIELI, UCZY NIENAWIŚCI!!!!!
    ICH KONIEC NA SZCZEŚCIE JEST JUZ BLISKO

  9. To jest pani Wcisło ? Nie poznałem jej, na plakatach wyborczych wygląda z 60 lat młodziej .

  10. ja mogę zrozumieć ludzi mających dość 2 kadencji PIS
    ale nie zrozumiem jak można głosować na takiego PUSTAKA z WARKOCZEM ?

    nawet bezpartyjni samorządowcy to lepsza alternatywa

Dodaj komentarz