Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

Absurd na kolei. -Jadę bliżej, płacę drożej

Jak się okazuje, klienci kupujący bilet na przejazd koleją na krótkim odcinku mogą zapłacić więcej od tych co jadą dalej. Kolejarze znaleźli rozwiązanie tego problemu.

O tym ciekawym przypadku poinformowali nas Czytelnicy.

– Kolej przechodzi samą siebie, co chwila chwalą się udogodnieniami dla podróżnych, kuszą promocjami a okazuje się, że manipulują cenami biletów jak tylko się da – napisała do nas czytelniczka.

– Bardzo często jeżdżę pociągiem na trasie Małaszewicze-Biała Podlaska, pracuję 3-4 dni w tygodniu i właśnie żeby dojechać do miejsca zatrudnienia a następnie wrócić do domu korzystam z pociągów Przewozów Regionalnych. Za każdym razem kupuje bilet i za przejazd 29 km odcinka płacę 8,20 zł. Jakie było moje zdziwienie, gdy po pracy pojechałam załatwić coś w Terespolu i gdy chciałam kupić bilet na powrót do Białej Podlaskiej zażądano ode mnie 7,50 zł. Trasa jest znacznie dłuższa a bilet tańszy, na dodatek nikt nie potrafił mi wyjaśnić dlaczego tak jest – dodaje czytelniczka.

Jak ustaliliśmy, taka różnica rzeczywiście istnieje. Bilet na trasę długości 36 kilometrów a więc o siedem kilometrów dłuższą jest tańszy. Pracownicy kolejowej spółki poinformowali nas, że na tej trasie wprowadzono promocję dla pasażerów z Białej Podlaskiej i Terespola, stąd niższa cena. To teraz pytanie; skoro wprowadzono promocję na danej linii, to dlaczego tylko dla niektórych pasażerów? Dlaczego obniżono też ceny tylko na niektórych przystankach? Nikt nie potrafił odpowiedzieć na te pytania. Po chwili jednak jeden z pracowników znalazł rozwiązanie problemu –Trzeba kupować bilet na całą trasę a nie na jej odcinek i wtedy zapłaci się taniej – wyjaśnił.

Nikt również nie potrafił nam odpowiedzieć czy to celowe działanie czy po prostu niedopatrzenie.

2014-03-25 19:49:31
(fot. lublin112.pl)

3 komentarze

  1. Nic, tylko rzucić się pod pociąg.
    Dopóki jeszcze chodzą. 🙂

  2. Przecież taka sama „promocja” była, albo i nadal jest na trasie Lublin-Zamość

  3. Ale nowiny, zasada ta obowiązuję już bardzo długo, kilka miesięcy jak niedużej. „Połączenie w dobrej cenie”. I jest to bardzo logiczna akcja, a tylko osoby z lekkim analfabetyzmem funkcjonalnym nie potrafią tego wykorzystać. Osoby podróżujące na krótkich odcinkach (do wsi, miasteczek) nie mają z reguły żadnej alternatywy i tak pojadą tym pociągiem. Natomiast kiedy mówimy o bardziej znaczących miastach, PR muszą rywalizować o klientów z busami i komunikacją autobusową. Dlatego też, np. jadąc do Klementowic kupujemy bilet do Puław, analogicznie jadąc do Rejowca kupujemy do Zamościa i takich zależności jest więcej, a info są ogólnie dostępne.