80-latka straciła 85 tysięcy złotych. Oszust podał się za lekarza i wmówił jej, że córka umiera
14:30 19-09-2026 | Autor: redakcja
Do oszustwa doszło we wtorek na terenie powiatu tomaszowskiego. Na telefon stacjonarny 80-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako ordynator oddziału zakaźnego. Rozmówca zdołał przekonać seniorkę, że jej córka jest ciężko chora i przebywa w szpitalu. Następnie poinformował, że w jej wyzdrowieniu może pomóc bardzo drogi lek, za który trzeba natychmiast zapłacić.
Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust wykorzystał również nagrany lub odpowiednio upozorowany głos. W tle rozmowy 80-latka miała słyszeć córkę, która wołała: „Mamo, proszę pomóż mi”.
W obawie o życie córki kobieta nie zweryfikowała przekazanych jej informacji. Zgodziła się przekazać wszystkie pieniądze, które posiadała w domu. Seniorka przygotowała swoje oszczędności, a następnie przekazała je w reklamówce mężczyźnie, który pojawił się w jej mieszkaniu. Łącznie było to aż 85 tysięcy złotych.
Dopiero po wizycie nieznajomego kobieta postanowiła skontaktować się z rodziną. Wkrótce udało jej się również porozmawiać z córką. Wtedy wyszło na jaw, że żadna z przedstawionych wcześniej informacji nie była prawdziwa. Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i powiadomiła o sprawie służby. Policjanci ustalają obecnie wszystkie okoliczności zdarzenia oraz poszukują sprawcy.
Policjanci apelują o szczególną ostrożność. Przestępcy nieustannie modyfikują swoje metody i wykorzystują emocje oraz zaufanie swoich ofiar. W celu uwiarygodnienia swoich historii podszywają się między innymi pod policjantów, członków rodziny, lekarzy czy dyrektorów szpitali. Coraz częściej informują seniorów o ciężkiej chorobie najbliższej osoby i konieczności natychmiastowego przekazania pieniędzy na leczenie.
W takich przypadkach należy zawsze bezwzględnie skontaktować się bezpośrednio z osobą, której ma dotyczyć prośba. Nawet jeśli rozmowa brzmi wiarygodnie, warto przerwać połączenie i samodzielnie zadzwonić do córki, syna lub innego członka rodziny, korzystając ze znanego numeru telefonu. To proste działanie może uchronić przed utratą oszczędności całego życia.
biedne te nasze emeryty, tylko 85 tysi w pościeli trzymała na waciki
ps
ale jest szansa że złapią oszusta i kasa wróci
bo gdyby kupiła za 85 tysi bilet do nieba i polisę na życie wieczne u tadka r. z Torunia to przepadło
Kolejna łatwowierna staruszka wsparła potrzebujących☹️
A skąd wiadomo że to był oszust udający lekarza.I ten co po reklamówkę przyszedł?