70 km/h na Al. Smorawińskiego w Lublinie? Radna proponuje zmianę ograniczenia
14:59 03-09-2026 | Autor: redakcja
Interpelacja w sprawie organizacji ruchu na Al. Mieczysława Smorawińskiego została skierowana do prezydenta Lublina 31 sierpnia 2026 roku. Radna Justyna Budzyńska przekonuje, że postulowana zmiana odpowiada oczekiwaniom części mieszkańców i kierowców.
— W imieniu Mieszkańców Lublina zwracam się z postulatem zwiększenia dopuszczalnej prędkości na Al. Mieczysława Smorawińskiego z 50 km/h do 70 km/h na odcinkach, na których pozwalają na to warunki drogowe i bezpieczeństwo — napisała radna.
Wyższy limit tylko na wybranych odcinkach
W uzasadnieniu autorka interpelacji wskazuje na parametry al. Smorawińskiego. Jak argumentuje, jest to dwupasmowa arteria, na której obowiązujący limit może utrudniać płynny przejazd.
Propozycja nie zakłada jednak podniesienia prędkości na całej długości ulicy. Zgodnie z postulatem ograniczenie do 40 km/h miałoby zostać utrzymane w rejonie przejść dla pieszych oraz w innych miejscach, w których jest ono uzasadnione względami bezpieczeństwa.
— Mieszkańcy oczekują racjonalnej organizacji ruchu — bezpiecznej w rejonie przejść dla pieszych, ale jednocześnie pozwalającej na sprawną jazdę na pozostałej części tej arterii — podkreśliła Justyna Budzyńska.
Radna krytycznie o kontrolach prędkości
W interpelacji poruszono również temat policyjnych kontroli prowadzonych na Al. Smorawińskiego. Przytoczona w dokumencie opinia kierowców jest krytyczna wobec ich skuteczności przy obecnej organizacji ruchu.
— W ich ocenie kontrole te, przy obecnie obowiązującym ograniczeniu, nie przekładają się na poprawę bezpieczeństwa, lecz są odbierane przede wszystkim jako sposób na karanie kierowców i uszczuplanie portfeli mieszkańców Lublina — czytamy w interpelacji.
Radna zwróciła się do władz miasta z pytaniem, czy planowane jest podniesienie dopuszczalnej prędkości do 70 km/h na tych odcinkach Al. Smorawińskiego, na których pozwalają na to warunki drogowe i względy bezpieczeństwa.
To tylko formalność, bo i tak wolniej niż 80 to nawet milicja nie jeździ.
Milicja to po całym mieście jeździ ok. 70km/h.
Bo ony mogo 😑
Są jeszcze (podobno) dziadki, którzy jeżdżą 40km/h po mieście stwarzając zagrożenie. I to nie mniejsze niż ci, którzy jeżdżą po mieście 120km/h.
Mieszkańcy widząc radiowóz schowany za przystankiem często komentują „UWAGA bandyci”.
Kilkadziesiąt lat temu dzieciaki przechodziły dołem na przystanek MPK. Teraz w dole wąwozu na wysokości Lipińskiego 15 zupełnie nie ma pieszych i spacerowiczów. Wyłącznie ŁAPANKA na wracających po pracy mieszkańców Czechowa.
Powiedzmy to wprost ! To jest bandytyzm. Tylko i wyłączni i w czystej postaci.
50 km/h tutaj jest takim samym nieporozumieniem, jak obecność w ratuszu obecnego DeweloKróla.
A co Ty na to, gdyby jednak podnieść do 70km/h, ale jednocześnie ustawić fotoradar i rejestrator wjazdu na czerwonym? Pewnie to też uznasz za bandytyzm i łupienie kierowców wracających z pracy.
Dobra zmiana. Będzie na tym 3 sekundy oszczędności czasu przejazdu.
Kolejny absurd. Pewnie te same osoby, które oburzają się na hulajnogi ze zdjętymi ogranicznikami prędkości domagają się zwiększenie prędkości dopuszczalnej w mieście dla innych pojazdów.
Hulajnóg i rowerów zakazać bo niebezpieczne, a samochodzistom (sprawcom 99% wypadków) zezwolić na jeszcze więcej.
Niech zgadnę. Na Smorawińskiego Pani Radna chce szybciej. Ale pod swoim domem chciała zamontowania progów zwalniających i fotoradaru.
Warto dodać, ze dzieci oraz rodzice Pani Radnej nie przechodzą przez tą ulicę.
1. A może problem nie leży w tym, że limit prędkości jest zbyt mały, lecz to, że jezdnia bez potrzeby ma tak dużo pasów ruchu. Co najmniej 2, a miejscami nawet 3. Może w tym problem, że niektórych czapeczka z daszkiem uwiera przy 50km/h.
2. Jak ma się limit prędkości do częstości występowania manewrów omijania/wyprzedzania na PdP? Bo obawiam się, że liczba takich zachowań mocno wzrasta. Podobnie jak pewnie najechań na poprzedzający pojazd przed skrzyżowaniami czy PdP.