Nowe przepisy dla kierowców od 3 września 2026. Okres próbny, 0,0 promila i surowsze konsekwencje
11:35 03-09-2026 | Autor: redakcja
Egzamin to dopiero początek nauki
Zmiany mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i stworzyć początkującym kierowcom warunki do stopniowego zdobywania doświadczenia. Pierwsze miesiące samodzielnej jazdy są czasem nauki właściwej oceny sytuacji, przewidywania zagrożeń i odpowiedzialnego podejmowania decyzji.
— Prawo jazdy to początek, a nie koniec nauki. Zdanie egzaminu na prawo jazdy oznacza uzyskanie uprawnień do samodzielnego prowadzenia pojazdu, ale nie oznacza jeszcze zdobycia doświadczenia — podkreśla aspirant Marzena Sałata z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.
Jak zaznacza policjantka, kurs nie jest w stanie przygotować kierowcy na wszystkie sytuacje, z którymi może spotkać się na drodze.
— Dopiero codzienna jazda pozwala nauczyć się właściwej oceny prędkości i odległości, reagowania na zmienne warunki atmosferyczne, przewidywania zachowania innych uczestników ruchu oraz oceny ryzyka związanego z podejmowaniem konkretnych manewrów — dodaje aspirant Marzena Sałata.
Dwa lub trzy lata okresu próbnego
Każda osoba, która po raz pierwszy uzyska prawo jazdy kategorii B, zostanie objęta obowiązkowym okresem próbnym. W przypadku kierowcy, który uzyska uprawnienia po ukończeniu 18 lat, potrwa on dwa lata.
Dla osoby, która otrzyma prawo jazdy w wieku 17 lat, okres próbny wyniesie trzy lata. Nie będzie jednak mógł trwać dłużej niż do ukończenia przez nią 20. roku życia.
Okres próbny będzie liczony od chwili uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami, a nie od dnia odebrania dokumentu prawa jazdy.
Bezwzględne 0,0 promila
Jedną z najważniejszych zmian jest całkowity zakaz prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu przez osoby objęte okresem próbnym. Początkujących kierowców będzie obowiązywała zasada 0,0 promila.
Zakaz obejmuje także prowadzenie pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu. Dla kierowców nieobjętych okresem próbnym granica odpowiedzialności za prowadzenie pojazdu po alkoholu rozpoczyna się od 0,2 promila.
— Najbezpieczniejsza zasada jest prosta: jeżeli prowadzisz, nie pij alkoholu — zaznacza aspirant Marzena Sałata.
Dodatkowe ograniczenia dla 17-latków
Osoby, które uzyskają prawo jazdy kategorii B przed ukończeniem 18 lat, podlegają dodatkowym ograniczeniom. Do osiągnięcia pełnoletności ich uprawnienia obowiązują wyłącznie na terytorium Polski.
Przez pierwszych sześć miesięcy od uzyskania prawa jazdy, jednak nie dłużej niż do ukończenia 18 lat, młody kierowca musi prowadzić samochód w obecności doświadczonego kierowcy.
Osoba towarzysząca musi mieć co najmniej 25 lat i posiadać prawo jazdy kategorii B od minimum pięciu lat. Powinna zajmować przedni fotel pasażera, nie może znajdować się pod wpływem alkoholu ani środków działających podobnie, a w ciągu ostatnich pięciu lat nie mógł być wobec niej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.
Do ukończenia 18. roku życia młody kierowca nie może również pracować jako taksówkarz, wykonywać okazjonalnego przewozu osób ani zajmować się drogowym transportem rzeczy, na przykład jako kurier.
Punkty karne mogą szybko pozbawić uprawnień
Początkujących kierowców obejmą szczególne zasady dotyczące punktów karnych. Osoba, która w okresie próbnym przekroczy 12 punktów, będzie musiała odbyć praktyczne szkolenie dotyczące zagrożeń w ruchu drogowym.
Szkolenie zostanie przeprowadzone przez ośrodek doskonalenia techniki jazdy. Kierowca będzie miał rok na wywiązanie się z tego obowiązku.
Znacznie poważniejsze konsekwencje przewidziano za przekroczenie 20 punktów karnych w pierwszym roku od uzyskania prawa jazdy. W takim przypadku starosta cofnie uprawnienia do kierowania pojazdami. Ich odzyskanie będzie wymagało ponownego przejścia procedury, w tym zdania wymaganego egzaminu.
Okres próbny może zostać wydłużony
Ustawowe dwa lub trzy lata nie zawsze będą oznaczały koniec okresu próbnego. Może on zostać wydłużony o kolejne dwa lata, jeżeli kierowca dopuści się określonych wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, potwierdzonych prawomocnym rozstrzygnięciem.
Dotyczy to między innymi spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadzenia pojazdu po alkoholu, nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu oraz naruszenia zasad pierwszeństwa przejazdu.
Oznacza to, że poważne złamanie przepisów w pierwszych latach samodzielnej jazdy może skutkować nie tylko mandatem i punktami karnymi, ale również dłuższym okresem szczególnych ograniczeń.
Pięć lat bez prawa jazdy za zignorowanie decyzji
Jedna z regulacji dotyczy wszystkich kierowców. Osoba, która będzie prowadziła pojazd pomimo wydanej decyzji o czasowym zatrzymaniu prawa jazdy, musi liczyć się z cofnięciem uprawnień przez starostę na pięć lat.
Po upływie tego okresu konieczne będzie ponowne uzyskanie uprawnień, w tym zdanie wymaganego egzaminu. Czasowego zatrzymania prawa jazdy nie można więc traktować jako formalności, którą kierowca może zignorować.
Najważniejsze jest bezpieczeństwo
Nowe rozwiązania mają ograniczyć ryzyko wynikające z niewielkiego doświadczenia początkujących kierowców. Okres próbny ma dać im czas na naukę, natomiast surowsze konsekwencje powinny skłaniać do większej ostrożności i przestrzegania przepisów.
— Prawo jazdy nie jest nagrodą za zdany egzamin. Jest odpowiedzialnością, która zaczyna się w chwili, gdy po raz pierwszy samodzielnie siadamy za kierownicą — podsumowuje aspirant Marzena Sałata.

To po uj mam płacić 5000 za kurs PJ, skoro potem kolejne 2-3 lata mam się „uczyć”? Jak tak chcecie zrobić, to niech będzie, jak w USA. Egzamin kilkadziesiąt dolarów i nauka pod okiem rodzica za darmo.
Ale nie, bo lobby SNJ by nie miało na czym żerować.
Zaostrzacie cały czas przepisy, a nikt nie puknie się w głowę, że może problem leży w jakości nauczania?
Przykładowa sytuacja – podjeżdża kursant pod światła. Zamiast się zatrzymać przed linią zatrzymania, zatrzymuje się 4-5 metrów przed linią. Instruktor nie reaguje… Tak powinna wyglądać poważna nauka? Takich przykładów można mnożyć.
Byznes is byznes. Maszynka do zarabia pieniedzy sie caly czas kreci. Kiedys mozna bylo zrobic karte motorowerowa, a teraz musi byc prawko AM, ktore tanie nie jest i wielu mlodych woli jezdzic do 18 bez, zeby potem zrobic pelne B lub A2.
Krótko mówiąc przez dwa, albo trzy lata, najlepiej w ogóle nie jeździć samochodem.
Kiedy się wezmą za dziadków jeżdżących 40km/h po mieście, czy 70 poza? To jest prawdziwe zagrożenie na drodze, a nie 18-latek wjeżdżający aŁdicą na chodnik, w przystanek, czy zmiatający staruszkę z PdP.
Co prawda w statystykach to poparcia nie ma, ale ja bardziej wierzę temu który tak na forum napisze.