Straż pożarna podsumowała działania związane z pożarem hali magazynowo-biurowej przy ul. Kasprowicza w Lublinie. Ogień pojawił się w niedzielę po południu. W płomieniach stanął obiekt, w którym znajdowały się m.in. kompozytowe części do samolotów. Wysoka temperatura doprowadziła do zawalenia się stalowego dachu. Wstępnie straty oszacowano na około 30 mln zł.
Zgłoszenie dotyczące pożaru wpłynęło do służb o godz. 14:35. Jak przekazał mł. kpt. Bartłomiej Pytka z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie, ogniem objęta została hala o wymiarach 25 na 83 metry i wysokości około 10 metrów. Budynek miał konstrukcję murowaną oraz stalowy dach.
Dach hali zawalił się do środka
Pożar szybko doprowadził do poważnego uszkodzenia konstrukcji obiektu. Pod wpływem wysokiej temperatury stalowy dach hali zawalił się do jej wnętrza. Największe zniszczenia odnotowano w części magazynowej, gdzie znajdowały się materiały i elementy produkcyjne.
W akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 20 zastępów straży pożarnej. Na miejscu pracowali strażacy z lubelskich jednostek ratowniczo-gaśniczych oraz druhowie z jednostek OSP z terenu powiatu lubelskiego. Działania były prowadzone przez niemal siedem godzin. Strażacy zakończyli akcję około godz. 21:15.
Strażacy wykorzystali drony z kamerą termowizyjną
Podczas akcji ratowniczej strażacy wykorzystali również drony wyposażone w kamery termowizyjne. Urządzenia pozwalały na bieżąco monitorować pogorzelisko i lokalizować miejsca, w których wciąż utrzymywała się podwyższona temperatura.
Dzięki temu strażacy mogli wykrywać zarzewia ognia, także w trudno dostępnych miejscach, a następnie kierować w ich stronę środki gaśnicze. Miało to szczególne znaczenie po zawaleniu się dachu, gdy dostęp do części hali był utrudniony.
Po zakończeniu działań strażackich wstępnie oszacowano straty na około 30 mln zł.
Jest śledztwo prokuratury
Teraz przyczyny i okoliczności pożaru wyjaśniają policjanci oraz prokuratura. Prokuratura Rejonowa w Lublinie wszczęła śledztwo dotyczące pożaru hali magazynowo-biurowej przy ul. Kasprowicza.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia wielkich rozmiarów poprzez spowodowanie pożaru. Oznacza to, że śledczy będą ustalać nie tylko, co było bezpośrednią przyczyną pojawienia się ognia, ale również czy doszło do ewentualnych zaniedbań i czy pożar mógł zostać spowodowany umyślnie.
W poniedziałek w południe na miejscu rozpoczęły się oględziny. W czynnościach uczestniczył m.in. biegły z zakresu pożarnictwa. Ze względu na skalę zniszczeń ustalenie miejsca powstania oraz przyczyny pożaru może wymagać szczegółowej analizy pogorzeliska.
Ogień miał pojawić się w części magazynowej
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że ogień pojawił się w części magazynowej hali. To właśnie w tej części obiektu wystąpiły największe zniszczenia spowodowane przez pożar. Znacznie lepiej miała zachować się część biurowa. Według naszych nieoficjalnych informacji nie została ona w takim stopniu zniszczona jak część magazynowa.
Na tym etapie nie wiadomo jednak, co dokładnie było źródłem ognia. Ostateczne ustalenia w tej sprawie mają przynieść prowadzone przez śledczych oględziny oraz opinia biegłego.
Firma produkuje elementy lotnicze
Hala, która uległa zniszczeniu, należała do spółki powiązanej z włoskimi podmiotami. Firma zajmowała się produkcją elementów wykorzystywanych w branży lotniczej. Wśród znajdujących się w obiekcie materiałów były m.in. kompozytowe części do samolotów.
Spółka dostarczała swoje elementy m.in. do PZL-Świdnik. Nieoficjalnie wiadomo również, że zakład miał produkować elementy wykorzystywane przy budowie dronów, które trafiały na Ukrainę. Przyczyna pojawienia się ognia pozostaje przedmiotem postępowania.
Teraz kluczowe dla śledczych będzie ustalenie, gdzie dokładnie rozpoczął się pożar, co było jego przyczyną oraz czy można mówić o działaniu osób trzecich lub ewentualnych zaniedbaniach.
Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Na wyniki oględzin i opinię biegłego trzeba będzie jeszcze poczekać.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakład miał produkować elementy wykorzystywane przy budowie dronów, które trafiały na Ukrainę i to jest przyczyną pożaru.
Tu nawet przebiegły biegły pewnie to wytknie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mało tego. tego samego dnia wybuchł pożar w takiej samej fabryce robiącej części do dronów w innej części kraju. Gdzie akurat nagrało się jak ktoś podpalił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najważniejsze, że nasi dzielni mundurowi mają nowe rajdówki. Teraz szkolą się jak wejść bokiem we winkel.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No przy dzisiejszych systemach , czujnikach , kamerach itd. to taki pożar sam nie powstał .
A druga sprawa , kto tam pilnuje terenu , w tak poważnym miejscu ? Dziadzio na głodowej emeryturze ? Złom na turystycznej jest lepiej zabezpieczony niż ta hala .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Agencja ochrony mienia: KOMANDO PFRON
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hala zobaczyła jak kaleczysz język polski i sama postanowiła spłonąć. Debilu, ty nawet przecinka nie potrafisz poprawnie postawić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obiekty ważne dla państwa powinny mieć ochronę wojska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hahaha jakie wojsko. Oni sami sa ochraniani przez SUFO, dla nie kumatych są to prywatne koncesjonowane firmy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od wielu lat firmy ochroniarskie chronią wojsko , taki paradoks .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe jakie są propozycje do ustalenia winowajcy podpalenia. Czy są jakieś pomysły? Myślę, że nawet idiota wie kto to podpalił albo na czyją prośbę….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma znaczenia kto podpalił. Znaczenie ma to, w jaki sposób działa państwo. Z tygodnia na tydzien wiemy, że NIE DZIAŁA.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
efekty producji dla banerowcow/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dej dej jeszcze wincyj….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podsumowanie:
Spaliło się, a dywersanci mają się dobrze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i po robocie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba przyznać, ze pozwalanie ukraińcom na otwieranie swoich fabryk broni w europejskich krajach naprawdę musi wkurzać ruskich i może się okazać, że wzorem Iranu w końcu i one staną się celem nie tylko dla sabotażu ,jak ta ostatnio na Słowacji, ale i dla rakiet. Jakby na kogoś osy wylatywały od sąsiada, potem
chroniąc się na jego posesji to w końcu ten ktoś wziąłby butelkę z benzyną i załatwił takie gniazdo. *** są nam podobnie wdzięczne jak te osy.