60-latek z siekierą wtargnął do domu. Miał blisko 3 promile alkoholu i groził rodzinie
13:30 24-06-2026 | Autor: redakcja
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę na terenie gminy Michów. Dyżurny lubartowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie dotyczące awanturującego się mężczyzny, który z siekierą w ręku miał kierować groźby karalne wobec najbliższych członków swojej rodziny.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Mundurowi szybko obezwładnili i zatrzymali agresywnego 60-latka. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był kompletnie pijany — miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Złamał sądowe zakazy
Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 60-latek naruszył szereg obowiązujących go środków. Miał nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu mieszkalnego, zakaz zbliżania się do członków rodziny oraz zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się z nimi.
Mimo tych ograniczeń podejrzany wtargnął do domu i swoim zachowaniem stworzył realne zagrożenie dla bliskich. Policjanci ustalili, że mężczyzna miał kierować wobec nich groźby karalne z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Sąd zdecydował o areszcie
60-latek usłyszał już zarzuty dotyczące między innymi kierowania gróźb karalnych oraz niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych. Na podstawie ustaleń funkcjonariuszy prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Sąd podzielił argumentację oskarżyciela publicznego i zdecydował o izolacji mężczyzny na okres trzech miesięcy. Za groźby karalne oraz lekceważenie obowiązujących zakazów 60-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Prawo powinno być takie: jak mimo zakazu zbliżania się wtargnął, to ci do których wtargnął powinni mieć prawo bezkarnie go utłuc.
banderowcy rabali siekierki Polaków na Wołyniu a ich prezydent czczi ich i dostaje oredr orla białego od dudy to jest kompromitacja, zelenski powinien mieć zakaz wjazdu do Polski i niech odda nigdy i pieniądze
Kolejny wolak patologiczny z dziada pradziada jak miliony tutaj. I oni mają czelność coś o Wołyniu pisać. Nawet nie znają historii i nie wiedzą jak II RP traktowała ludność ukraińską. To musiało się tak skończyć.