Ul. Samsonowicza: Ksiądz proboszcz rozpalił ognisko, mieszkańcy myśleli, że palą się garaże
22:03 24-11-2014 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21:15 przy ul. Jana Samsonowicza. Ze zgłoszenia wynikało, że palą się garaże u zbiegu ul. Diamentowej i ul. Samsonowicza. Na miejsce zadysponowano jeden zastęp strażaków. Po przyjeździe w rejon garaży okazało się, że żaden z nich nie jest objęty ogniem. Za płotem zaś strzeżonego parkingu, ksiądz proboszcz rozpalił duże ognisko, na posesji przyległej do kościoła.
Mieszkańcy pobliskiego bloku widząc dym wydostający się na wysokości budynku, gdzie znajdują się garaże, zaalarmowali straż pożarną.
Jak się dowiedzieliśmy ognisko w tym miejscu płonie co jakiś czas systematycznie i faktycznie dym mógł dawać złudzenie, że pali się jeden z garaży. Ksiądz proboszcz zapewnił, że jeszcze chwilę się będzie palić i zaraz wszystko zagaśnie.
Większy widok mapy
2014-11-24 21:39:29
(fot. lublin112.pl)
Po co xiądz rozpala systematycznie ognisko?
Podtrzymuje tradycje palenia czarownic na stosie
Na terenie miasta nie wolno palić ognisk, liści, śmieci. Straż miejska wystawia za to mandaty.
Jak widać – nie wszystkim.
Mandaty wystawia się zwykłym śmiertelnikom, ale „dobrodziejowi” strach, bo jak się zamachnie miotęłką, jak wymówi stosowne zaklęcie!!!
Przecież ma wpływ na decyzje SAMEGO SZEFA!
Nie tylko na terenie miasta już bardzo niewiele wolno. Za czasów totalitaryzmu (komuny), było wolno znacznie więcej.
Rozpalając ognisko ze ścietych gałęzi w ogródku zagrażam Unii Europejskiej i geszefciarzom co biorą pieniądze za „odpady zielone”.
Ale tam nie było straży miejskiej, tylko straż pożarna.
Co tydzien pala smieci
Kto bogatemu zabroni
czyli kto zapłaci za przyjazd,zamiast ruszyć zza te;ewizora i sprawdzić, ci „mieszkańcy” zadzwonili po straż brawo …
Dowalić mu karę,a parafianie zapłacą.
Proboszcz tej parafii jest nietykalny… Najlepiej na rekolekcjach dla dzieci wyjść na ambonę i opierdzielić dzieci i młodzież że wolą zostawić złotówkę lub dwa złote na głupotę niż dać na tacę! Pozdrawiam.
Jest nietykalny, bo Ty i Tobie podobni nic z tym nie robią. Przestań dziecko jak tę owcę ciągać na regularne pranie mózgu i przyjmować darmozjada. Za jednostkami powoli pójdzie reszta apatycznej i bezjajecznej szarej masy utrzymującej czarną mafię „dla świętego spokoju”. Wtedy dopiero im się nietykalność skończy i będą mieli powód, żeby bić na alarm.
Gdyby nasz kochana Straż Miejska, przy rzeczonym ognisku mnie spotkała to długopis by furczał po mandatowym blankiecie, ale pana plebana ukarać … za wysokie progi
Mógłby w przyszłości rozgrzeszenia odmówić, albo nawet niedopuszczenie do nadziei na zbawienie wieczne zarządzić.
Wobec „dobrodzieja” tacy odważni to Oni nie są… co innego rypnąć mandat babci sprzedającej na ulicy groch, albo (Boże uchowaj) pietruszkę
Ale głupoty piszesz. W jednym i drugim wpisie to samo. Tu masz chyba jakiś problem
Krzyczą i krzyczą pianę z pyska tocząc. A że niby to tylko ksiądz liście pali?!?!? Przejdźcie się po osiedlach domków i zobaczycie. Ten proboszcz nie jest święty jak i każdy tu piszący i może lepiej zacząć od siebie umoralnianie…
Przed nikim tutaj piszącym nikt nie klęka, do nikogo z tutaj piszących per ekscelencjo się nikt nie zwraca, a do zwykłych osiedlowych ognisk straż pożarna nie przyjeżdża. To nie żadna piana, tylko Ci bitej śmietany ze świątobliwych kolan do oczu nawłaziło.
No To moze Szanowna straz Miejska Ruszy Tyleczki przeprowadzi stosowne dochodzenie sa przeciez zdjecia i swiadkowie co potwierdzaja ze czesto takie sytuacjemaja miejsce. Gdyby ktos tak z nas czytelnikow zrobil to znajac zycie ze 200zl by oberwal po kieszeni