„Zielona strzałka” przy Fabrycznej ma rozładować korki. Radny apeluje do prezydenta Lublina
13:44 12-06-2026 | Autor: redakcja
Radny Miasta Lublin Marcin Jakóbczyk zwrócił się do prezydenta Krzysztofa Żuka z interpelacją w sprawie czasowej zmiany organizacji ruchu przy rondzie Lubelskiego Lipca ’80. Chodzi o wprowadzenie warunkowego skrętu w prawo, czyli tzw. „zielonej strzałki”, dla kierowców jadących od strony ul. Fabrycznej. Zdaniem radnego takie rozwiązanie mogłoby zmniejszyć korki, które nasiliły się w związku z remontem mostu na al. Unii Lubelskiej.
fot. lublin112.pl
😂😂😂😂😂rozładować to mogą sobie telefon😂😂😂😂😂
Jadąc zgodnie z przepisami na zielonej strzałce, przejedzie może ze 3-4 auta na jednej zmianie, więc nie wiele to zmieni. A tak jak pisał kolega wyżej będzie jazda jak na zielonym świetle więc zrobi się tam niebezpiecznie przy przejściu.
Ale na zielonym gdy ustępuje się miejsca pieszym ze słuchawkami w uszach i oczami w telefonie oraz rowerzystom nawet tym prawidłowo jadącym jeden za drugim przez całą zmianę świateł, to też wiecej nie przejeżdża niż 3 lub 4 auta. A w sumie ze strzałką to by mogło być 8 aut w tym czasie.
Za mało potrąconych pieszych, rowerzystów i korzystających z tzw hulajnóg w tamtym miejscu? Już teraz skręcając mało który kierowca patrzy się czy ma pieszego w pobliżu, nie mówiąc o zatrzymaniu/zwolnieniu.
Od kiedy na Unii Lubelskiej jest wiadukt? Bystrzyca wyschła czy co?
To ja jeszcze poproszę p. Jakubczyka o interwencję w sprawie organizacji ruchu przy remoncie skrzyżowania Nałęczowska, Kraśnicka, Głęboka. Jadąc od strony Al. Racławickich i skręcając w ul. Spadochroniarzy jest totalny korek. Wielu użytkowników zaczęło tędy jeździć, by ominąć korki na Kraśnickiej. Korek nie może się rozładować przez rondo Zana-Wileńska-Monte Cassino. Niewielkie rozwidlenie przed tym rondem od strony Wileńskiej powoduje zatkanie ulicy. Skręcający w lewo, do ul. Zana, mają niewiele miejsca na rondzie i tym samym blokują przejazd na wprost w Monte Cassino, czekają na zielone światło na rondzie do zjazdu. Jadący w prawo mają zablokowany przejazd przez przejście dla pieszych, na którym gaśnie zielone światło jednocześnie z zielonym dla kierowców. Przez kilka sekund auta stojące na rondzie opuszczają go, a pozostałe już nie mogą wjechać. Samochody na Wileńskiej stoją w kolejce, a te kilka udostępnionych miejsc zajmują samochody wjeżdżające z ul. Głębokiej. Z ul. Pagi nie ma jak już wjechać. Czy nie można by przedłużyć zielonego światła dla kierowców Wileńska-Monte Cassino o 10 sekund przy czerwonym dla pieszych? Lub skrócić zielone światło pieszym tak, by jeszcze kilka samochodów przejechało w prawo i tym samym na wprost? Tam naprawdę długo świeci się zielone dla pieszych w godzinach popołudniowego szczytu, emeryt o lasce dwa razy przejdzie.
Ciekawe, czy pan radny zapoznał się z przepisami regulującymi stosowanie strzałki warunkowego skrętu. W szczególności chodzi o zakaz stosowania strzałek kolizyjnych. Przepis głupi, ale obowiązujący.