690 680 960

Zderzenie toyoty z mercedesem na sklepowym parkingu. Dwie osoby trafiły do szpitala (zdjęcia)

O tym, że przemieszczając się parkingowymi alejkami przed hipermarketem przy ul. Turystycznej należy zachować szczególną ostrożność, ostrzegaliśmy już wielokrotnie. Dzisiaj przekonała się o tym kierująca toyotą kobieta.

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu na parkingu hipermarketu E.Leclerc przy ul. Turystycznej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe: toyota i mercedes. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, kierująca toyotą kobieta jechała „główną” aleją w stronę ul. Turystycznej. Nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu mercedesowi, którego kierowca wyjeżdżał od strony sklepowego wejścia. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów. W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby podróżujące toyotą. Kobietę wraz z dzieckiem przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują teraz policjanci, którzy prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia.

Od dawna parking ten jest jednym z miejsc, gdzie kierowcy w tego typu sytuacjach mogą być niezwykle zdziwieni, gdyż z poszkodowanego stają się sprawcą. Wszystko z powodu pozostałości po oznakowaniu, które nie do końca jest zgodne z przepisami ruchu drogowego. Wielu kierowców sugeruje się resztkami namalowanych na jezdni znaków czy też linii. Dlatego też sądzą, że skoro poruszają się tzw. „głównym” ciągiem komunikacyjnym, to mają pierwszeństwo przejazdu.

Tymczasem rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych które wyraźnie określa, że znaki poziome nie są obowiązujące, jeżeli nie są poparte znakiem pionowym. Dlatego też na terenie tego parkingu skrzyżowania są równorzędne i należy się stosować do zasady pierwszeństwa z prawej strony. Jako przykład policjanci podają okres zimowy, kiedy to namalowane na nawierzchni linie nie są widoczne pod śniegiem.

(fot. lublin112)

52 komentarze

  1. Pod artykułem z taranowania rowerzysty na DMM/Lalka pojawiło się co najmniej 5 razy powołanie na przepisy dotyczące tego, że pojazdem (każdym pojazdem) należy poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni – i to jest prawda.
    Dlaczego tutaj jeszcze nikt nie powołał się na przepisy, lecz jedyny argument to taki, że: „każdy tak jeździ”.

    • A idąc dalej, to łącząc dwie zasady: „każdy tak jeździ” z tym, że rowerzyści „jeżdżą jezdnią, gdy obok mają DdR” (która oczywiście nie jest w 99% prawdziwa) to co by wyszło?
      odpowiadam (tym razem rzeczywiście sam sobie):
      „Jeżeli tak wszyscy jeżdżą, to znaczy że tak się jeździ.”

  2. Za ten bajzel odpowiada zarządca terenu bo albo powinien postawić znaki pionowe ustąp pierwszeństwa albo na wjazdach ustawić znaki skrzyżowania równorzędne czyli z pierwszeństwem z prawej strony. Tak w takim zamieszaniu ze znakami poziomymi i braku określenia reguł to każdy nie wie co właściwie ma czynić. Wniosek jest jeden że należy to miejsce omijać szerokim łukiem do czasu jak właściciel zrozumie że bezpieczeństwo klientów jest jego strategią na przetrwanie.

    • Chyba to co piszesz to jest najlepsze rozwiązanie, choć to trochę „głupie” że kierowcom należy przypominać, że każde nieoznakowane skrzyżowanie jest skrzyżowaniem równorzędnym. Tego powinni nauczyć się (i zapamiętać) na kursie na prawo jazdy.
      Co do sugerowanych znaków, to przy wjeździe do Obi/Dawne Tesco przy wjazdach jest znak informujący o pierwszeństwie z prawej, a pomimo tego i tak panuje tam wolna amerykanka.

    • Co być proponował w strefach, gdzie pomimo czytelnej informacji o tym, że poruszamy się w strefie skrzyżowań równorzędnych, kierujący nie stosują się do obowiązującej organizacji ruchu?
      Jako przykład podam ul. Romanowskiego. Tam to góra 3% kierowców wie jak się tam poruszać prawidłowo. Reszta jedzie Romanowskiego, jakby ta był drogą z pierwszeństwem. Ci z dróg prostopadłych boją się wyjechać, bo wiedzą, że pierwszeństwo nie będzie im udzielone.

      • Wiele innych dróg biegnących wzdłuż osiedli „zrobiło się” drogami z pierwszeństwem. Tak samo jest np. na ul. Wielkopolskiej. Tam nie uświadczysz tego, żeby ktoś patrzył co się dzieje ze swojej prawej.

        • To pojedź sobie swoim rowerkiem w tamto miejsce filozofię i zobayrz że :
          1. Są znaki poziome, nie wytarte.
          2. Są znaki pionowe w innych miejscach.
          3. Jest oznaczenie poziome kończące niby jezdnię przed tzw „główną aleją”
          4. Brak oznaczeń przy każdym z wjazdów oznaczające drogi podporządkowane
          5. Przestań męczyć filozofowaniem na forum, błagamy….

          • „4. Brak oznaczeń przy każdym z wjazdów oznaczające drogi podporządkowane” – co takiego?

          • Ulice/osiedla pomyliłeś.
            1. Przy każdym z wjazdów są żółte, prostokątne tablice: „uwaga, skrzyżowania równorzędne”.
            2. Znaków pionowych (poza nazwami ulic) nie ma. Skoro są nazwy ulic, to jednoznacznie oznacza, że nie mamy do czynienia ze skrzyżowaniem dróg, a nie dojazdem nie będącym skrzyżowaniem.
            3. „Brak oznaczeń przy każdym z wjazdów oznaczające drogi podporządkowane” – co za bzdura!

            • 4.” Są znaki pionowe w innych miejscach.” Gdzie są te znaki?

            • nie ma przy Leclercu żółtych tablic informujących o skrzyżowaniach równorzędnych, pokręcony Franiu, a znak ustąp pierszeństwa jest przy wiacie na wózki, oraz popieram pkt 5 – błagamy nie męcz swoją głupotą !!!

              • Gdzie ktoś pisze o Leclercu? Za duży bałagan się zrobił. Przeczytaj wszystko po kolei.

                • nie mam czasu czytać twojego bełkotu, ty jeździsz rowerkiem więc widzisz to w inny sposób

          • Proponuję, żeby ludzie nie wiedzący kto ma rację, na własne oczy przekonali się jak tam wygląda oznakowanie. Na street view wszystko widać.

          • Lobby poganiaczy zawsze silne.
            1. Pieszych trzeba postraszyć potrąceniem.
            2. Rowerzystę trzeba strąbić, albo aepchnąć z drogi.
            3. Karetka czy autobus muszą poczekać, bo poganiacz jedzie.
            4. Innym kierowcom należy wmówić, że strefy skrzyżowań równorzędnych (bo wymuszają zwolnienie) są złe, i nie należy poruszać się w po nich zgodnie z przepisami.

          • Wiele razy tamtędy przejeżdżam, także rowerem, dlatego dokładnie wiem jak tam wygląda oznakowanie i jaka tam obowiązuje organizacja ruchu.
            Dlatego też podałem przykład tamtych ulic, bo często tamtędy jeżdżę właśnie rowerem by ominąć Kraśnicką.

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas