Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zderzenie forda z sarną na wjeździe do Parczewa

Wczoraj rano na wjeździe do Parczewa doszło do groźnie wyglądającego zderzenia pojazdu osobowego z sarną. Kierująca samochodem nie ucierpiała w kolizji, zwierzę zaś nie przeżyło nagłego spotkania z autem.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w godzinach porannych na ulicy Lubartowskiej na wjeździe do Parczewa. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu pojazdu osobowego z sarną.

Kierująca pojazdem marki Ford Mondeo jadąc od strony Lubartowa potrąciła sarnę, która wybiegła z pobocza jezdni wprost pod koła jej auta. W wyniku zderzenia przód samochodu został lekko uszkodzony.

Zwierzę nie przeżyło nagłego spotkania z pojazdem. Badanie alkomatem wykazało, że 45–letnia mieszkanka gminy Parczew, która kierowała fordem była trzeźwa.

(fot. Policja Parczew)

15 komentarzy

  1. z praktyki wiem, że jadąc 60-70 km/h sarnie nic się nie stanie w wyniku zderzenia.

    • Chyba, że była nietrzeźwa.

    • mało wiarygodne jest to co podajesz

    • Przez las jade do 50 max. Moze powiecie ze jestem powolniak, ale dzieki temu wyszedlem cało ze spotkania z losiem. Los z resztą tez. Popatrzylismy sobie w oczy.

      • Gorzej jakbyś miał do ogarnięcia zlecenie Lublin – Chełm – Krasnobród – Zamość – Lublin i zaczynałbyś po skończonej robocie (na etacie) o 16 i o tej godzinie wyjeżdżał z Lublina. Ciekawe na którą byś dotarł do klienta w Zamościu i czy by Cię przyjął. Taaak… prowadzę działalność jak i pracuję etatowo.

        • Bart, jeździłem kiedyś. Znam temat. Kiedyś, przed laty jechalismy z Częstochowy do Lublina. Ja powolniak, a drugim kyzyn mlody, szybki. Ptzyjechal tylko 30 minut wcześniej.
          Pamietam z lat 70 tych we Francji zrobiono test. Jeden kierowca miał jechać zgodnie z przepisami, drugi mial dojechac jak najszybciej. Roznica byla niewielka.

          • Z Częstochowy? Ja pojechałem Lublin – Zamość zgodnie z przepisami, a wróciłem na bakier z przepisami – byłem 23 min szybciej.
            Wszystko zależy od tego co ma się do zrobienia. Jeśli wracam do domu odpocząć to mogę być i 30 min później – już mi to różnicy nie robi, ale robiło by mi różnicę czy do ostatniego klienta przyjadę o 20:50 czy o 21:20… Już po 21 to trochę przesada.

  2. Tak puszczają ludzie samopas takie fordy i później kłopot.

  3. Nie to żebym się czepiał ….ale …

    „doszło do groźnie wyglądającego zderzenia”

    Chyba nie aż takie groźnie wyglądające ? Czy może jednak
    ?

  4. Fajne mondeo

  5. W niedzielę rano koko Niska przez mostem na Sanie mialem tosamo. Wyleciała sarna dobrze że jechałem 60km/h bo była mgła. Na zderzaku lekkie pęknięcie, sarna uciekla.

  6. Obserwator
    Nie pisz bredni.
    Twoja praktyka chyba wirtualna.
    Osobiście potrąciłem śmiertelnie sarnę jadąc max 60km/h.

  7. Nie groźnie? Siadajcie na miejscu pasażera a ja wam wyyyebie bocznymi poduszkami. Zaboli i to bardzo i tak właśnie było.

  8. Jednego pasożyta mniej ale to i tak kropla w morzu.

  9. I dobrze że nie przezyło ,o jedną zagrażającą życiu i zdrowiu kierowców ,sarenkę mniej