Piątek, 12 kwietnia 202412/04/2024
690 680 960
690 680 960

Zatrzymano podpalacza punktu szczepień w Zamościu. Ukrywał się za granicą, wpadł gdy wracał do kraju

Podpalił punkt szczepień i siedzibę Sanepidu, po czym uciekł z kraju. Wpadł, kiedy postanowił wrócić. To nie jedyne sprawy, jakie ma on na sumieniu. Wcześniej podpalał nadajniki telefonii komórkowej.

W niedzielę policjanci zatrzymani mężczyznę podejrzanego o podpalenie punktu szczepień w Zamościu. Chodzi o głośną sprawę z początku sierpnia ub. roku, kiedy to ogień został podłożony pod mobilny punkt szczepień znajdujący się na zamojskim rynku oraz siedzibę Sanepidu przy ul. Peowiaków.

W punkcie szczepień spaleniu uległo wyposażenie kontenera, z kolei w siedzibie Sanepidu ogień strawił jedno z pomieszczeń, gdzie znajdował się magazyn środków ochrony osobistej. Dzięki działaniom straży pożar ogień nie przeniósł się na inne pomieszczenia. Straty zostały wówczas oszacowane na blisko 40 tys. zł.

O sprawie stało się głośno w całym kraju. Minister zdrowia Adam Niedzielski określił zdarzenie jako „aktu terroru, który był skierowany nie tylko wobec pracowników punktu szczepień i osób, które się szczepią, ale i wobec państwa”. Całość miało być z kolei pokłosiem kampanii kłamstw i oszczerstw zniechęcających do szczepień, która eskaluje w Internecie.

Poszukiwaniem podpalacza zajęli się policjanci. Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie nadinspektor Artur Bielecki powołał specjalną grupę śledczą, której zadaniem było ustalenia i zatrzymanie sprawcy. W jej skład weszli policjanci z pionów kryminalnych komendy wojewódzkiej jak i KMP w Zamościu.

Publikowano zarejestrowany przez monitoring wizerunek mężczyzny, ufundowano też nagrody finansowe za każdą informację, która przyczyni się do jego ujęcia. Przez dłuższy czas jednak nie przynosiło to rezultatu. Niebawem wiadomo już było dlaczego. Sprawca widząc co się dzieje, postanowił uciec z Polski do Szwajcarii.

Jednak policjanci cały czas zajmowali się sprawą. 42-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego, a dokładnie gminy Nielisz, został zatrzymany wczoraj na terenie województwa podkarpackiego, kiedy postanowił wrócić do kraju. Został już przewieziony do prokuratury w Zamościu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Obecnie prowadzone są z nim dalsze czynności.

Jak ustaliliśmy, podpalenie punktu szczepień i Sanepidu to nie jedyne sprawy, jakie ma on na sumieniu. Podłożył też ogień pod nadajniki telefonii komórkowej w gminie Nielisz.

(fot. policja)

16 komentarzy

  1. Bardzo dobrze zrobił.
    Kiedy przed sądem stanie niedzielski i reszta tych pisowskich nieudaczników odpowiedzialnych za fałszywą pandemię i wprowadzenie lockdownu???
    ***** ***

  2. gość z innej epoki , powinin tez dostać kare z innej epoki gilotyna albo szubienica

Wiadomości z info112