Zaniedbana zieleń w Lublinie. Zarośnięte chodniki, brak widoczności na skrzyżowaniach, niewidoczne znaki i sygnalizatory (zdjęcia)
13:34 10-07-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
13:34 10-07-2025 | Autor: redakcja
To zapraszam na ul gospodarczą tu dopiero cyrki są administracja to kompletnie nic nie robi a kasę biorą co miesiąc za nic nierobienie
Gorzej niż za KOmuny wszędzie syf i brud ,doły,góry i dziury – ale z rozmachem .
Wtedy było biednie ale czysto teraz zaś głośno,reklamowo i KOlorowo .
Każdy jeden nierób jak mu się nie chce to wymyśla obejście – teraz wymyślili „łąki kwietne” .!!! – ale nie POtrafią ich utrzymać !!!!!
pod nie’rządmi łysego Lublin wygląda jak jeden wielki ugór po prl’owki! wstyd po 100-kroć wstyd! pokażcie mi miasto na zachodzie tak zaniedbane? bo już za „złej komuny” wsio było ładnie zawsze skoszone! do tego dług 2,5 mld zł ! inwestycje chybione jak arena lublin, park ludowy, dworzec ala singapur seetki mln zł w błoto! :/ Wyludnia się miasto 0 perspektyw mata waszego uśmiechnietego pełowaca!
Podobno w Snopkowie pojawiło się nowe rondo „Bążur and goodbye”
To są łąki kwietne i koszone nie będą . Drugi etap koszenia obejmie tylko niewielką część terenów zielonych bo łąk kosić nie ma potrzeby. Brakuje też pieniędzy , koszenie nie jest tanie . Brakuje ludzi do koszenia a operatorzy kos spalinowych co miesiąc chcą więcej za metr kwadratowy . Wszystko niedługo zarośnie i miasto inspiracji będzie naprawdę zielone.
Z tym rzadszym koszeniem to dobra idea ale w zamian powinni przejść i usunąć pokrzywy i osty bo cale połacie ich rosną w niektórych miejscach. I szybko się rozsiewają. Wykoszone powinno być przy przejściach, skrzyżowaniach lub posadzone niskie rośliny zadarniające, które przycina się raz w roku np. wiosną. U nas jest ciągle ciężkie myślenie w tym temacie,wszystko przez durne przepisy,przetargi i pieniądze.
na koszeniu devel0perzy nie zarabiają, więc UM ma to w głębokim poważaniu. A może właśnie o to chodzi, żeby „stare” części miasta wyglądały jak pół d… zza krzaka? Może tak chcą nas zachęcić do przeprowadzki do luksusowych apartamentów?
Od co najmniej trzech lat co sezon interweniuje w sprawie zarośniętego wyjazdu z ulicy Samsonowicza naprzeciwko Lidla bo lewoskręt w tym miejscu nie dość że słabiej widoczny przez metalowe barierki to również rosnące metrowe chaszcze. W tym roku dochodzi jeszcze rozgardiasz związane z strabagiem który prowadzi modernizację części ulicy Diamentowej i Samsonowicza. W skutek tego nie wiadomo kto za co odpowiada. Kiedyś chodniki były opryskiwane jakimś środkiem chwastobójczym który nie pozwalał chwastom zarastać płytek i kostek chodnikowych. Teraz obserwuję taką modę że kładzie się kostkę i nikt tego nie pielęgnuje wskutek czego po dwóch trzech latach z półtora metrowego chodnika robi się ścieżka półmetrowa. Nie wiem czy zauważyliście jak bardzo się teraz oszczędza na malowaniu znaków poziomych czyli strzałek i linii na jezdni. Kiedyś na początku sezonu było to prowadzone dosyć intensywnie teraz na wielu ulicach widać jakieś szczątkowe melonki sprzed dwóch trzech lat. Pytam gdzie są zaoszczędzone pieniądze bo są to spore kwoty. Rzadziej kosimy trawniki bo to europejska ekologiczna moda a jezdni nie malujemy bo farbą trujemy „żuczki sruczki”. Panie Żuk niech pan zleci odpowiednim służbom wywiązywanie się ze swoich obowiązków bo w końcu dzięki mieszkańcom macie zatrudnienie.
To jest właśnie między innymi – pseudo eko — bo trzeba rzadziej kosić, a w rzeczywistości nie eko tylko oszczędności kosztem bezpieczeństwa. Z niższych samochodów to przez te krzaczory nie wdać czy skrzyżowanie można przejechać.
Nie tylko w Lublinie tak jest, Lubartów nie jest wcale gorszy przykład ul. Lipowa skrzyżowaniem z ul. Klonową od kilku lat nie widać nazw ulic . Chodnik na Klonowej i Lipowe jest zwężony porastająca bujną roślinnością.