Brak koszenia traw, zarośnięte znaki drogowe i zwężone przez roślinność chodniki – takie problemy coraz częściej zgłaszają mieszkańcy Lublina. Zaniedbana zieleń miejska nie tylko pogarsza estetykę miasta, ale staje się realnym zagrożeniem dla pieszych, rowerzystów i kierowców.
Coraz więcej mieszkańców zwraca uwagę na postępujące zaniedbania w utrzymaniu zieleni miejskiej, szczególnie w obrębie skrzyżowań, ścieżek rowerowych i chodników. Czytelnicy alarmują, że wysoka trawa zasłania znaki drogowe i sygnalizację świetlną, a zarośnięte chodniki utrudniają poruszanie się pieszym i rowerzystom. Sytuacja ta może prowadzić do niebezpiecznych zdarzeń drogowych.
– Wyjazd z ul. Samsonowicza, tak wysoka trawa, że ciężko zauważyć nadjeżdżający pojazd. W niedzielę byłam świadkiem, jak motocyklista się przewrócił tuż przed pojazdem. Nie było widać jadącego auta i musiał raptownie hamować – relacjonuje jedna z naszych Czytelniczek.
W mediach społecznościowych i pod lokalnymi publikacjami pojawiają się dziesiątki komentarzy wskazujących kolejne zaniedbane lokalizacje. Szczególną uwagę zwróciło nagranie opublikowane na naszym profilu na Facebooku w drugiej połowie czerwca, pokazujące stan chodnika i ścieżki rowerowej przy ul. Choiny. Film obejrzano już ponad 80 tysięcy razy, a w komentarzach mieszkańcy dodają kolejne lokalizacje, gdzie podobne problemy utrudniają codzienne funkcjonowanie.
W odpowiedzi na pytania o sytuację z utrzymaniem zieleni, Urząd Miasta Lublin zapewnia, że działania są podejmowane systematycznie. Jak informuje Anna Czerwonka z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin:
– Obecnie w mieście trwa drugi etap koszenia terenów zieleni będących w utrzymaniu Miasta Lublin, który uwzględnia również ulicę Diamentową (poza terenami objętymi przebudową). Ponadto aktualnie wykonawca rozbudowy ul. Samsonowicza porządkuje teren placu budowy tj. ul. Diamentowej na odcinku od Samsonowicza do skrzyżowania ulic Energetyków i Samsonowicza, w tym znajdującą się tu zieleń.
Władze miasta przekonują, że na bieżąco reagują na zgłoszenia dotyczące ograniczonej widoczności czy zagrożeń związanych z roślinnością. Pracownicy Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej mają regularnie patrolować miasto i zlecać interwencje tam, gdzie zachodzi taka potrzeba. Równolegle z terenu korzystają również patrole służb miejskich, które zgłaszają potrzebę interwencji w imieniu mieszkańców.
Miasto zachęca lublinian do samodzielnego zgłaszania zaniedbań związanych z zielenią. Można to zrobić mailowo pod adresem [email protected] lub telefonicznie, dzwoniąc pod numer 81 466 3100.
Pomimo deklaracji ze strony władz, wielu mieszkańców podkreśla, że problem ma charakter systemowy i wymaga bardziej zdecydowanych działań. Utrzymująca się przez miesiące zieleń w rejonie skrzyżowań, gałęzie zwisające nad drogami i ograniczające widoczność, a także zwężone ścieżki pieszo-rowerowe są poważnym utrudnieniem, nie tylko dla komfortu, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa użytkowników ruchu drogowego.
Zdjęcia lublin112.pl\nadesłane Ewa i Katarzyna
56 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakoś to nie przeszkadza im wybrać Żuka po raz 30.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie od dziś wiadomo że ten urząd od infrastruktury drogowej jest najlepszy w mieście 😀
Żuk lepszego nie mógł sobie wymarzyć 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czyli bordel nie tylko w psg jest xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od co najmniej trzech lat co sezon interweniuje w sprawie zarośniętego wyjazdu z ulicy Samsonowicza naprzeciwko Lidla bo lewoskręt w tym miejscu nie dość że słabiej widoczny przez metalowe barierki to również rosnące metrowe chaszcze. W tym roku dochodzi jeszcze rozgardiasz związane z strabagiem który prowadzi modernizację części ulicy Diamentowej i Samsonowicza. W skutek tego nie wiadomo kto za co odpowiada. Kiedyś chodniki były opryskiwane jakimś środkiem chwastobójczym który nie pozwalał chwastom zarastać płytek i kostek chodnikowych. Teraz obserwuję taką modę że kładzie się kostkę i nikt tego nie pielęgnuje wskutek czego po dwóch trzech latach z półtora metrowego chodnika robi się ścieżka półmetrowa. Nie wiem czy zauważyliście jak bardzo się teraz oszczędza na malowaniu znaków poziomych czyli strzałek i linii na jezdni. Kiedyś na początku sezonu było to prowadzone dosyć intensywnie teraz na wielu ulicach widać jakieś szczątkowe melonki sprzed dwóch trzech lat. Pytam gdzie są zaoszczędzone pieniądze bo są to spore kwoty. Rzadziej kosimy trawniki bo to europejska ekologiczna moda a jezdni nie malujemy bo farbą trujemy „żuczki sruczki”. Panie Żuk niech pan zleci odpowiednim służbom wywiązywanie się ze swoich obowiązków bo w końcu dzięki mieszkańcom macie zatrudnienie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na koszeniu devel0perzy nie zarabiają, więc UM ma to w głębokim poważaniu. A może właśnie o to chodzi, żeby „stare” części miasta wyglądały jak pół d… zza krzaka? Może tak chcą nas zachęcić do przeprowadzki do luksusowych apartamentów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tym rzadszym koszeniem to dobra idea ale w zamian powinni przejść i usunąć pokrzywy i osty bo cale połacie ich rosną w niektórych miejscach. I szybko się rozsiewają. Wykoszone powinno być przy przejściach, skrzyżowaniach lub posadzone niskie rośliny zadarniające, które przycina się raz w roku np. wiosną. U nas jest ciągle ciężkie myślenie w tym temacie,wszystko przez durne przepisy,przetargi i pieniądze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są łąki kwietne i koszone nie będą . Drugi etap koszenia obejmie tylko niewielką część terenów zielonych bo łąk kosić nie ma potrzeby. Brakuje też pieniędzy , koszenie nie jest tanie . Brakuje ludzi do koszenia a operatorzy kos spalinowych co miesiąc chcą więcej za metr kwadratowy . Wszystko niedługo zarośnie i miasto inspiracji będzie naprawdę zielone.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podobno w Snopkowie pojawiło się nowe rondo „Bążur and goodbye”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jest właśnie między innymi – pseudo eko — bo trzeba rzadziej kosić, a w rzeczywistości nie eko tylko oszczędności kosztem bezpieczeństwa. Z niższych samochodów to przez te krzaczory nie wdać czy skrzyżowanie można przejechać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taka sama sytuacja na Tatarach A. Brud fruwajaca sucha trawa, zarastajace chodniki i skwery, schody. Sterty butwiejacego siana pod którymi wygniwa trawa i rosną pokrzywowiska. Zamierajace drzewa i krzewy.