Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zabójstwo koło Świdnika: Rzucił się z nożem na ojczyma. Matka twierdzi, że stanął w jej obronie

Nawet dożywocie grozi Grzegorzowi J. z Wierzchowisk Drugich koło Świdnika za zabójstwo partnera jego matki. Ofiara miała znęcać się nad nimi.

Wszystko wydarzyło się w minioną niedzielę w miejscowości Wierzchowiska Drugie koło Świdnika. W domu znajdującym się tuż przy wiadukcie nad obwodnicą przebywała matka z synem oraz jej partner. Od dłuższego czasu mężczyzna miał stosować przemoc wobec bliskich. Nadużywał alkoholu, gdy wracał do domu stawał się porywczy.

Feralnego dnia Ryszard W. również znajdował się pod wpływem alkoholu. Pomiędzy nim, a jego partnerką miała wywiązać się kłótnia w wyniku której 60-latek uderzył Annę J. Wtedy jej syn złapał za nóż i zaatakował swojego ojczyma. Następnie wybiegł z domu. Kobieta wezwała na miejsce ratowników medycznych, ci powiadomili policję.

Jak się okazało, życia Ryszarda W. nie udało się uratować. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania 42-latka. Grzegorz J. niebawem został zatrzymany. Daleko nie uciekł, przebywał na jednej z posesji w okolicy. Mężczyzna został zatrzymany i trafił o aresztu. Obecnie trwa śledztwo w tej sprawie. Jak nas poinformowano, Grzegorz J. był już wcześniej karany za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.

Mężczyźnie grozi dożywocie.

(fot. lublin112)
2017-08-03 19:24:29

21 komentarzy

  1. Krusnik02
    Odpowiedz

    „Nawet dożywocie grozi Grzegorzowi J. z Wierzchowisk Drugich koło Świdnika za zabójstwo partnera jej matki.” Chyba partnera jego matki 🙂

  2. jak nam przekazano
    Odpowiedz

    i po co ziobrysta w tym kraju jak tu sami sędziowie i generalni. ten tamten i tamten sąsiad a ja cacy

  3. Nie znany
    Odpowiedz

    Nie gadajcie takich głupot bo nie wiecie jak to było to po pierwsze było w samo obronie po drugie to jak by jakiś […] vil wasza matkę i was to co byście zrobili

    1. ww
      Odpowiedz

      Jaka samoobrona 4 noże mu wsadził, przecież nie musieli na siłę u niego mieszkać – ale jak się nie chce pracować tylko pić to tak jest.

  4. Sylwester
    Odpowiedz

    Ciężko na początku dokładnie uchwycić relacje pomiędzy uczestnikami tego zajścia. Tylko ja miałem z tym problem…? Jakiś taki artykuł niedokładny
    Nie ważne…, zawsze to tragedia. Życie człowieka wartością najwyższą..

    1. megilub
      Odpowiedz

      no myślę, że nie każdego…

  5. Nie znany
    Odpowiedz

    Jak by go nie sprowokował to by nic nie było a on i kokubina Ryszarda W mieszkali cały czas u niego a jak ktoś pier…doli głupoty bo nie wie jak było to niech się nie odzywa

    1. Xyz
      Odpowiedz

      czy to że ktoś kogoś prowokuje to powód do zabicia kogoś ?!

    2. Jasny gwint!!!
      Odpowiedz

      Jakby tam nie było, jednego patola mniej – jeśli młody bronił matki, dostanie coś w zawiasach i po ptokach.

    3. Xyz
      Odpowiedz

      Czyżby braciszek grzegorza się objawił?

  6. lukasz
    Odpowiedz

    ciekawe jak chlop o polowe mniejszy od kobity mogl sie nad nia znecac. co lepsze regularnie dostawal od synkow kobiety

    1. Sąsiad
      Odpowiedz

      Masz rację. Przykleiła się do niego Lambada (anna j.) i jej syn go zabił. A kobieta naprawdę większa od niego conajmniej o głowę więc nie wiem kto nad kim się znęcał

  7. Xyz
    Odpowiedz

    Bzdury. On tam mieszkał sam, a oni do niego tylko przychodzili się napić. Widziałem tą całą patorodzinkę 100m od jego domu jak do niego szli ok godziny 13.

    1. Ona
      Odpowiedz

      Człowieku jak ona z nim mieszkała w.tym domu , więc nie pisz bzdur że chodzili na picie do niego

    2. aa
      Odpowiedz

      Mieszkał razem z Lambadą i jej synalkiem, wykończyli go we własnym domu, mam nadzieje że Lambada nie przejmie tej chałupy.

      1. Sąsiad
        Odpowiedz

        Połowa domu podobno należy do syna brata Ryszarda, a z drugą połową nie wiadomo co będzie

        1. aa
          Odpowiedz

          Druga połowa należała do jego brata, została sprzedana dawno temu przez jego syna i kupił ją jakiś prokurator

    3. Xyz
      Odpowiedz

      Rzyszard W. był u siebie a ta kobieta mieszkała gdzie indziej, w domu po konkubencie który zmarł jakś czas temu i tam zatrzymali jej syna podobno

      1. Xyz
        Odpowiedz

        To był dom Ryszarda W. a nie tego grzegorza. Sprostujcie to

  8. qw
    Odpowiedz

    Pośrednim winnym lub jednym z współwinnych jest/są osoby z którymi zabity pił, bo raczej nie pił sam. Niby nikt do gardła nie leje ale wiek i mentalność sprawiają, że pije się pod wpływem kogoś. Osoba się rozpija i awanturuje.
    Cóż ludzie wstydu nie mają gdy alkoholikom jeszcze wódkę podają a bierze się to stąd, że interes w tym własny mają.
    Przykra sytuacja tak czy owak, że do niej doszło.

    1. ewi
      Odpowiedz

      Zgadzam się. Dodatkowo, jeśli syn staje w obronie bliskiej osoby bo jest już nie raz świadkiem jej krzywdy powinien być być poddany łagodnej karze. Czasem postronne osoby widzą więcej niż zamieszani bezpośrednio w konflikt.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy