Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Z płonącego budynku strażacy wynieśli małe kocięta. Dzięki tlenoterapii jedno z nich uratowano (zdjęcia)

W domu jednorodzinnym, w którym doszło do pożaru, znajdowała się kotka z kociętami. Strażacy przeszukali wnętrze domu i odnaleźli zagrożone zwierzęta. Podanie 100% tlenu z wykorzystaniem maski twarzowej pozwoliło uratować jedno z kociąt.

Pożar w jednym z domów w miejscowości Lipsko w powiecie zamojskim wybuchł w sobotę tuż przed godziną 23. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń drewnianego budynku jednorodzinnego. Kiedy strażacy przyjechali na miejsce okazało się, że płoną zgromadzone w środku łatwopalne materiały. Była to makulatura, drewno oraz odzież. Występowało bardzo duże zadymienie.

Jeszcze przed przyjazdem strażaków akcję gaśniczą rozpoczęła właścicielka posesji. Przy użyciu wiadra wlewała wodę do środka, dzięki czemu udało się jej częściowo stłumić pożar. Jak wyjaśniała kobieta, w środku pozostała kotka z kociętami. Po przewietrzeniu pomieszczeń strażacy przeszukali wnętrze domu i odnaleźli zagrożone zwierzęta. Dwa z nich ewakuowali na zewnątrz. Podanie 100% tlenu z wykorzystaniem maski twarzowej pozwoliło uratować jedno z kociąt. Niestety nie udało się uratować pozostałych zwierząt.

Jak wyjaśnia mł. bryg. Andrzej Szozda z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, pojawienie się pożaru w porze nocnej, w czasie pobytu osób, mogło doprowadzić do tragedii. Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia, była nieprawidłowa eksploatacja piecyka typu „koza”. Spaleniu uległy ubrania i makulatura, uszkodzeniu uległy okna. Straty oszacowano na kwotę 5 tys. zł. W działaniach trwających ponad 1 godzinę brały udział 2 zastępy PSP z JRG Zamość oraz OSP w Białowoli.

(fot. KM PSP Zamość)

4 komentarze

  1. Taka Prawda
    Odpowiedz

    Straż jest od ratowania życia. Nie tylko ludzkiego. Brawo!

  2. Jaja W Majonezie Bez Jaj
    Odpowiedz

    Wielki szacunek dla nich , nasi mali przyjaciele czasem bez nas sobie nie poradzą. Strażacy jak zawsze wzorowo postąpili szkoda tylko że tylko jednego maluszka udało się uratować ale najwazniejsze że chociaż jednego i ze próbowali , ogromny szacunek za ich pracę.

  3. LU
    Odpowiedz

    Brawo strażacy, jesteście grupą zawodowa ciesząca się największym zaufaniem i szacunkiem społecznym.

  4. Studętkom jezdem i tak se myślem...
    Odpowiedz

    Brawa dla panów strażaków…
    A tymczasem na ogródkach działkowych ROD „Miłek” na Nałęczowskiej truje się dziko żyjące tam koty, rozkładając trutki na myszy, a dokarmiających te zwierzęta działkowiczom rozsyła się upomnienia, a nawet nagany za rzekomą hodowlę kotów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy