Poniedziałek, 03 sierpnia 202603/08/2026
690 680 960
690 680 960

Z modlitwą, nadzieją i intencjami. Z Lublina wyruszyła piesza pielgrzymka na Jasną Górę

Są wśród nich studenci, emeryci, całe rodziny i osoby, które po raz pierwszy zdecydowały się wyruszyć w drogę. Podczas odpoczynku zapytaliśmy pielgrzymów, dlaczego postanowili podjąć się tak długiej wędrówki. Jedni idą dziękować za otrzymane łaski, inni proszą o zdrowie, siłę i nadzieję, a jeszcze inni szukają odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Śpiew, modlitwa i wzruszenie towarzyszyły dziś rano uczestnikom pielgrzymki, która wyruszyła z Lublina na Jasną Górę. Setki pątników, wyposażonych w plecaki, wygodne buty i przede wszystkim ogromne pokłady wiary oraz determinacji, rozpoczęły kilkunastodniową drogę do Częstochowy. Dla jednych jest to tradycja pielęgnowana od lat, dla innych pierwsze tak wymagające doświadczenie. Wszystkich łączy jednak wspólny cel – dotrzeć przed obraz Matki Bożej Częstochowskiej i zanieść tam swoje intencje.

Choć pielgrzymka kojarzy się przede wszystkim z religijnym wymiarem, dla wielu uczestników jest także czasem wyciszenia, oderwania się od codziennego pośpiechu i spotkania z drugim człowiekiem. Kilometry pokonywane w słońcu, deszczu czy zmęczeniu stają się okazją do rozmów, refleksji i budowania wspólnoty.

Często pielgrzymów żegnały ich rodziny. Były uściski, wspólne zdjęcia, ostatnie słowa otuchy i błogosławieństwa. Nie brakowało łez wzruszenia. Dla wielu osób ten moment rozpoczęcia drogi jest równie ważny jak samo dojście do celu.

– To nie są zwykłe wakacje ani wycieczka. Każdy kilometr ma swój sens – mówi nam jedna z uczestniczek. – Idę podziękować za zdrowie moich rodziców. Rok temu przeszli bardzo trudny czas. Obiecałam sobie, że jeśli wszystko dobrze się skończy, pójdę na Jasną Górę pieszo. Dziś spełniam tę obietnicę.

Takich historii jest znacznie więcej.

Pan Marek bierze udział w pielgrzymce po raz ósmy.

– Na początku szedłem z kolegami. Chciałem sprawdzić, czy dam radę fizycznie. Z czasem zrozumiałem, że ta droga zmienia człowieka. Człowiek zwalnia, zaczyna słuchać innych i samego siebie. Teraz nie wyobrażam sobie sierpnia bez pielgrzymki.

Dla pani Anny tegoroczna wędrówka ma wyjątkowy charakter.

– Kilka miesięcy temu straciłam męża. Długo zastanawiałam się, czy iść. W końcu uznałam, że właśnie teraz najbardziej tego potrzebuję. Nie szukam odpowiedzi na wszystkie pytania. Chcę po prostu przejść tę drogę i odzyskać spokój.

Obok doświadczonych pielgrzymów nie brakuje osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę.

Dziewiętnastoletnia Natalia przyznaje, że decyzję podjęła spontanicznie.

– Moi znajomi namawiali mnie od dwóch lat. Wydawało mi się, że to wydarzenie głównie dla starszych osób. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Spotkałam mnóstwo ludzi w moim wieku. Chcę przeżyć coś prawdziwego, bez telefonu, mediów społecznościowych i codziennego pośpiechu.

Podobnie myśli student Michał.

– Na co dzień żyjemy bardzo szybko. Praca, studia, obowiązki. Tutaj liczy się prostota. Wstajesz rano, zakładasz plecak i idziesz. Rozmawiasz z ludźmi, których wcześniej nie znałeś. To niesamowite doświadczenie.

Wśród pielgrzymów są także całe rodziny.

– Nasze dzieci wychowują się w atmosferze pielgrzymowania – opowiadają nam kolejni uczestnicy podczas odpoczynku w Konopnicy. – Najmłodszy syn ma dziewięć lat i już nie wyobraża sobie sierpnia bez wspólnego wędrowania. Oczywiście bywa ciężko, ale później zostają wspomnienia na całe życie.

Jednym z najbardziej zauważalnych trendów ostatnich lat jest coraz większa obecność młodych ludzi. Wyraźnie daje się dostrzec, że z roku na rok rośnie liczba uczniów, studentów oraz dzieci. Wiele z nich decyduje się przejść całą trasę, niektórzy zaś wybrany odcinek.

Jeszcze kilka lat temu dominowały osoby w średnim wieku i seniorzy. Dziś obraz pielgrzymki wygląda inaczej. Coraz częściej można zobaczyć grupy przyjaciół, studentów czy młodych małżeństw z małymi dziećmi. Wielu z nich podkreśla, że pielgrzymka daje coś, czego trudno szukać w codzienności – autentyczne relacje, czas na rozmowę i poczucie wspólnoty.

– Idę za mojego brata, który walczy z chorobą. Nie wiem, co będzie dalej, ale wierzę, że ta droga ma sens – opowiada młoda kobieta.

– Mam 22 lata i kończę studia. Jest przede mną wiele decyzji dotyczących przyszłości. Potrzebuję ciszy i czasu na poukładanie sobie wszystkiego w głowie. Mam nadzieję, że właśnie podczas pielgrzymki go znajdę – mówi kolejna osoba.

Na trasie nie zabraknie codziennej modlitwy, wspólnych śpiewów, konferencji oraz Eucharystii. Każdy dzień będzie rozpoczynał się wcześnie rano, a pielgrzymi pokonywać będą kolejne kilkadziesiąt kilometrów. Choć wysiłek fizyczny jest ogromny, uczestnicy zgodnie podkreślają, że siłę daje atmosfera panująca we wspólnocie.

– Najbardziej zaskakuje życzliwość ludzi. Mieszkańcy miejscowości, przez które przechodzimy, częstują wodą, owocami oraz przygotowują poczęstunek. Człowiek czuje, że nie jest sam – opowiada jeden z pątników.

Pielgrzymka z Lublina od lat pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych regionu. Każdego roku gromadzi osoby w różnym wieku i z różnych środowisk. Łączy ich nie tylko wiara, ale także potrzeba zatrzymania się, refleksji oraz wspólnego przeżywania drogi.

Dla jednych będzie to czas dziękczynienia, dla innych prośby o zdrowie, zgodę w rodzinie czy odnalezienie życiowej drogi. Są też tacy, którzy przyznają, że nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego idą.

Przed pielgrzymami jeszcze wiele dni marszu, setki kilometrów do pokonania oraz niezliczone rozmowy, modlitwy i chwile ciszy. Jeśli pogoda dopisze, a zdrowie pozwoli, już za kilkanaście dni dotrą przed cudowny obraz Matki Bożej na Jasnej Górze, kończąc drogę, która dla wielu z nich okaże się początkiem ważnych życiowych zmian.

 

3 komentarze

  1. Chcą,niech idą. Nic nam do tego. Podziwian jedynie za wytrwałość

    • Ocena: 1

      To prawda. Całe życie klepać te same wiersze, płacić za to i jeszcze wlec się tyle kilometrów. Dostać w zamian totalne nic.

  2. Mój kolega nigdy takiego seksu nie miał jak na pielgrzymce i to ze świeżą mężatką.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia