Środa, 17 kwietnia 202417/04/2024
690 680 960
690 680 960

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Dwa samochody osobowe zderzyły się wieczorem koło Lublina. Kierująca jednym z aut kobieta wjechała w pojazd, którego kierowca zatrzymał się we wjeździe do posesji, aby otworzyć bramę. Na miejscu pracują policjanci.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18:20 w miejscowości Świdnik Duży Pierwszy. Na drodze z Wólki do Świdnika Dużego zderzyły się dwa samochody osobowe: peugeot i mitsubishi. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Świdnika Dużego, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący peugeotem mężczyzna jechał w kierunku Wólki. Zjechał na lewą stronę, we wjazd do pobliskiej posesji. Zatrzymał się, aby otworzyć bramę. Po chwili w znajdujący się częściowo na jezdni pojazd wjechała kierująca mitsubishi kobieta, która poruszała się w naprzeciwka.

Podróżujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Strażacy wahadłowo przepuszczają jadące pojazdy.

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

Wjechała w stojącego przed bramą posesji peugeota. Na szczęście nikt nie ucierpiał (zdjęcia)

(fot. lublin112)

29 komentarzy

  1. Dom wybudowany był zanim powstała ta genialna droga przedzierającą przez posiadłość (tak, na przeciw dom i posiadłość też należy do tych osób). Po drugie nie każdego stać na postawienie bramy zwłaszcza, że mieszkają tam starsi emerytowani ludzie. Po trzecie było jasno a zdjęcia policja wykonywała ok 21 to dziwne, że już się zciemniło. A tak na uwadze. Jak ktoś w terenie zabudowanym zapiernicza ponad 100km/h w miejscu gdzie jest szkoła a zamiast hamować przyspiesza, to to dalej jest wina zjeżdżającego do posesji bo mu dupa wystawała? Widziałem to zdarzenie przez okno. W Świdniku jak ludzie stają na ulicy bo fakt brak parkingu to na logikę komentujących mam wjechać w kogoś bo stoi na jezdni? Spokojnie osoba prowadząca mogła minąć, zjechać na drugi pas bo pół tyłu wystawało ale trzeba było walnąć, że samochód znalazł się prawie na ogrodzeniu. Całe szczęście, że nikt wtedy nie przechodził bo nie przeżył. Widzę najmądrzejsi ci co nie widzieli. Trochę pokory ludzie. Każdemu może się to przytrafić. Wypadki chodzą po ludziach.

    • Racja. Z jednym wyjątkiem. Droga była od zawsze. Najpierw gruntowa, potem polożono tzw. kocie łby, a dopiero w 1981 asfalt. Kilka lat temu została gruntowmie przebudowana, pojawiły się chodniki i nowe oznakowanie. Jedzie się po niej znakomicie, co nie znaczy, że należy gnać tam, ile fabryka dała. Dzieje się to często, a policji jak na lekarstwo. Teraz też chyba nie było to tylko 50/godz., bo uderzony pojazd faktycznie obrócił się prawie o 90 st. Wiele domów przy tej drodze wybudowano w latach 70. i wcześniej, granice posesji nikomu nie wadziły, bo ruch był znikomy (furmanki i ciągniki). Pretensje do ludzi, że pobudowali się zbyt blisko, że bramy prawie w chodniku lub przy rowie, są głupie i mogą je wypowiadać tylko nieznający terenu dyletanci. W miastach też parkuje się na ulicy- by gdzieś wjechać i jakoś nie ma z tym problemu. Wystarczy odrobina ostrożności. I rozsądku.

Z kraju