Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18:20 w miejscowości Świdnik Duży Pierwszy. Na drodze z Wólki do Świdnika Dużego zderzyły się dwa samochody osobowe: peugeot i mitsubishi. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Świdnika Dużego, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący peugeotem mężczyzna jechał w kierunku Wólki. Zjechał na lewą stronę, we wjazd do pobliskiej posesji. Zatrzymał się, aby otworzyć bramę. Po chwili w znajdujący się częściowo na jezdni pojazd wjechała kierująca mitsubishi kobieta, która poruszała się w naprzeciwka.
Podróżujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Strażacy wahadłowo przepuszczają jadące pojazdy.







(fot. lublin112)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dom wybudowany był zanim powstała ta genialna droga przedzierającą przez posiadłość (tak, na przeciw dom i posiadłość też należy do tych osób). Po drugie nie każdego stać na postawienie bramy zwłaszcza, że mieszkają tam starsi emerytowani ludzie. Po trzecie było jasno a zdjęcia policja wykonywała ok 21 to dziwne, że już się zciemniło. A tak na uwadze. Jak ktoś w terenie zabudowanym zapiernicza ponad 100km/h w miejscu gdzie jest szkoła a zamiast hamować przyspiesza, to to dalej jest wina zjeżdżającego do posesji bo mu dupa wystawała? Widziałem to zdarzenie przez okno. W Świdniku jak ludzie stają na ulicy bo fakt brak parkingu to na logikę komentujących mam wjechać w kogoś bo stoi na jezdni? Spokojnie osoba prowadząca mogła minąć, zjechać na drugi pas bo pół tyłu wystawało ale trzeba było walnąć, że samochód znalazł się prawie na ogrodzeniu. Całe szczęście, że nikt wtedy nie przechodził bo nie przeżył. Widzę najmądrzejsi ci co nie widzieli. Trochę pokory ludzie. Każdemu może się to przytrafić. Wypadki chodzą po ludziach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racja. Z jednym wyjątkiem. Droga była od zawsze. Najpierw gruntowa, potem polożono tzw. kocie łby, a dopiero w 1981 asfalt. Kilka lat temu została gruntowmie przebudowana, pojawiły się chodniki i nowe oznakowanie. Jedzie się po niej znakomicie, co nie znaczy, że należy gnać tam, ile fabryka dała. Dzieje się to często, a policji jak na lekarstwo. Teraz też chyba nie było to tylko 50/godz., bo uderzony pojazd faktycznie obrócił się prawie o 90 st. Wiele domów przy tej drodze wybudowano w latach 70. i wcześniej, granice posesji nikomu nie wadziły, bo ruch był znikomy (furmanki i ciągniki). Pretensje do ludzi, że pobudowali się zbyt blisko, że bramy prawie w chodniku lub przy rowie, są głupie i mogą je wypowiadać tylko nieznający terenu dyletanci. W miastach też parkuje się na ulicy- by gdzieś wjechać i jakoś nie ma z tym problemu. Wystarczy odrobina ostrożności. I rozsądku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze jak stanął wpoprzeg drogi jak było ciemno
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Marcinopodobni janusze biznesu. Zrób sobie parking na jezdni od razu. Bo przecież muszą cię widzieć, omijać i szanowac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Marcin ,po tym co piszesz wygląda że sam masz taki wjazd i też liczysz na jak to okresliłeś , zasr…ny obowiazek innych uczestników ruchu .Przerób sobie jak najszybciej ten wjazd ,bo wczesniej czy pózniej trafisz na kogoś kto ten obowiazek ma głeboko w powazaniu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Marcinku ,oczywiscie ze jaki kto ma wjazd taki ma ,tyle ze niektórzy uzywają mózgu przy projektowaniu sobie takiego wjazdu i mają taki wjazd ,że nie muszą liczyć na „zasrany obowiązek” zauważenia ich przez innych uczestników ruchu ,kiedy stają na pasie ruchu zeby pójść i otworzyć bramę . Osobiscie nigdy nie liczę na czyjś „zasrany obowiązek ” wolę zrobić coś w taki sposób żeby nie musieć na to liczyć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ileż idiotów się tutaj potrzebuje wypowiedzieć. Wjazd jaki ktoś ma, taki ma. Zasranym obowiązkiem uczestnika ruchu jest przewidywanie i unikanie zagrożeń w ruchu kołowym. Skoro widać/wiadomo, że są takie a nie inne wjazdy to należy zachować tam szczególną ostrożność. Jechać wolniej, zatrzymać się, poczekać aż będzie można bezpiecznie ominąć wjeżdżającego na posesję. Ruch od kilku dni żaden a półgłówkom dalej się spieszy. Popaprana nacja. Rady dla właścicieli posesji to sobie zachowajcie dla siebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczyło pomyśleć i odsunać bramę wjazdową od ulicy o dlugosć auta ,zeby można było sobie bezpiecznie tam stanąć poza jezdnią .ALe po co ? stanę sobie na jezdni i niech mnie mijają .No i „mineli ” .Ciekawe czy teraz poszkodowanego najdzie refleksja że moze nie warto narażać życia i warto przenieść bramę 3-4 metry w głab działki ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jest jak idioci stawiają ogrodzenie przy samej ulicy bo mu szkoda postawić brame 2 metry dalej żeby mógł bezpiecznie stanąć we wjeździe całym autem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, że końmi bo taki „ochota” dopiero miałby problem jak zad na ulicę wystawalby.Tam to ludzie mają problemy a ruch taki,że ciężko furmanke zaparkować do telewizji trzeba to zgłosić „najważniejsze barany w Polsce”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do Krzysztofa”Ochoty”. Jaki to ma znaczenie; część, pół. Mógł zostawić całe auto na ulicy – i co by to zmieniło w sytuacji na jezdni?