Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Wjechała w dziecko na rowerze. Nakrzyczała, że uszkodziło jej lakier w aucie i odjechała zostawiając bez pomocy

Trudno wytłumaczyć zachowanie kierującej citroenem kobiety, która zostawiła potrącone dziecko i pojechała dalej. Wcześniej zdołała jednak wypomnieć mu, że podczas potrącenia uszkodziło rowerem lakier na jej aucie. Sprawą zajmuje się policja.

Do zdarzenia doszło w czwartek 1 czerwca na ul. Berylowej w Lublinie. Około godziny 13:30, w rejonie skrzyżowania z ul. Granitową poruszające się rowerem dziecko zostało potrącone przez samochód osobowy.

Jak nam przekazano, kierująca citroenem ok. 30-letnia kobieta wjechała w znajdujące się na przejeździe dla jednośladów dziecko. Widząc co się stało zatrzymała się, wysiadła i jak wskazują świadkowie, nakrzyczała na 12-latka, że uszkodził lakier na jej samochodzie. Następnie odjechała.

-Zostawiła moje 12-letnie dziecko nie interesując się jego losem. A było ono w takim szoku, że nie wiedziało nawet gdzie jest. W szpitalu spędziliśmy 7 godzin. Teraz ma obie ręce unieruchomione w temblakach. Do szkoły w tym roku szkolnym na pewno już nie pójdzie. A sprawczyni interesowała się tylko uszkodzonym lakierem – wyjaśnia nam mama pechowego rowerzysty.

O wszystkim powiadomiona została policja. W międzyczasie bliskim potrąconego rowerzysty udało się odnaleźć auto kobiety, która wjechała w dziecko. Nosiło ono ślady pozostawione przez rower. Funkcjonariusze prowadzą teraz czynności w tej sprawie.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

72 komentarze

  1. Jest mnóstwo takich miejsc gdzie nie ma widoczności czy jedzie rowerzysta. Chociażby gęste żywopłoty przy posesjach wzdłuż ścieżek. Wyjeżdżając z bocznej ulicy nie da się uniknąć zderzenia. Co oczywiście nie zwalnia z zachowania ostrożności.

  2. Dziecko było na przejeździe ścieżki rowerowej, więc na pewno było widoczne, poza tym pozostawienie bez pomocy już nie wymaga komentarza.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo