Zderzył się z sarną, uszkodził samochód. Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za zwierzę

Nasz Czytelnik jakiś czas temu miał zdarzenie drogowe z dziką zwierzyną. Do dzisiaj ma problem z odzyskaniem pieniędzy za naprawę auta.

114 komentarzy

  1. Mój mąż w środku miasta potrącił lisa. Nie odzyskalismy nawet złotówki.

  2. Jak by chcial taka zabita sarne zabrać do domu to moment by sie znalazla osoba odpowiedzialna…

  3. Trzeba się z tym liczyć że w takich warunkach może jakieś zwierze wyskoczyć gdy w pobliżu jest las zwłaszcza wieczorem gdy zapada zmrok… lepiej być przezornym i świadomym takiego zagrożenia i dostosować prędkość, włączyć światła przeciwmgłowe żeby odpowiednio doświetlić pobocze. To zderzenie z naturą a natura za szkody nie zapłaci, można się od takich zdarzeń dodatkowo ubezpieczać ale trzeba pamiętać że nic nie jest za darmo a ubezpieczyciel też swoje musi zarobić. Można walczyć o złe oznakowanie drogi w sądzie ale trzeba być pewnym że jest to zasadne bo tj. tu droga techniczna różni się od drogi regularnej i może podlegać trochę innym warunkom wymaganego oznakowania.

    • Tu masz linka do filmu z kanału motodoradca.pl gdzie jest wyjaśnione postępowanie w takiej sytuacji. Pozdrawiam.

  4. Wystarczy w miejscach newralgicznych postawić siatkę i zwierzyna nie wyjdzie na drogę.

  5. Polacy, Polacy!!! Tylko obrzucić się g…m i wyzwiskami i każdy jest mądrzejszy. WSTYD!!! Jestem zdania, że my ludzie, sarny, łosie itd. mamy takie samo prawo do naszej mateczki ziemi i to jest ŚWIĘTE. Rozumiem doskonale jak można załatwić auto bo sam miałem bliskie spotkania z sarnami, dzikami z dachowaniem włącznie i takie brednie typu (oczywiście znawców) trzeba uważać lub za szybko jechał są co najmniej nie na miejscu. Nie miałem AC i nie zastanawiałem się do kogo po odszkodowanie.
    Uważam, że do tematu powinniśmy podejść od innej strony. Jak zawsze jeśli nie wiadomo o co chodzi to …. . Idąc tokiem myślenia co niektórych to jeśli mój pies wyskoczy z kojca i wybiegnie na ulicę i spowoduje wypadek to czemu przyjdą do mnie a nie do zarządcy drogi? A czemu panowie co dobrze się bawią w Święto Hubertusa nie mogą się ubezpieczyć od takich zdarzeń. A dla tego, że są to sędziowie, lekarze, politycy itd.. Kto sobie wymyśli taką ustawę a po drugie to do czegoś trzeba strzelać i nie ma się co martwić, że populacja jest troszeczkę za duża. Mam szkółkę choinek i sarny zniszczyły mi ok 35% choinek. Jak zwróciłem się po odszkodowanie do koła to okazało się ku mojemu zdziwieniu, że to zrobiły łosie a za łosie to odpowiadają lasy państwowe – che che, i tak w koło.
    Więc może zamiast skakać sobie do oczu i ciskać epitetami pomyślmy o sprawie z innej strony. Sprawa zamiatana jest pod dywan bo tak jest wygodnie.

  6. z tego co na filmie widać pan Krzysztof nie jechał przez las (chyba że ślepa jestem). Skoro za zabranie zwierzęcia grozi kara bo należy ono do skarbu państwa to jak takie zwierzę, które do państwa należy rozwali mi auto to państwo powinno mi za to zapłaci bo to ich zwierzę. To tak jak pracownik narobi szkody to płaci pracodawca zwykle odszkodowanie poszkodowanemu. Więc nie rozumiem o czym ta dyskusja. Życzę Panu Krzysztofowi żeby udało mu się odzyskac kasę za naprawę. Trzymam kciuki.

    P.s. czekam na hejty ?

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7885zł -0.17%
    • GBP 5.2655zł -0.39%
    • EUR 4.5562zł -0.01%
    • CHF 4.1354zł 0.07%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Tydzień Dni Otwartych z Kopernikiem
    Trwa akcja charytatywna w Parafii Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku
    Oprowadzania po wystawach w Galerii Labirynt
    Dzisiaj zaczynają się Wydziałowe Drzwi Otwarte UMCS
    W Lublinie odbędzie się kolejna edycja „Nocy Sów”. Tym razem w formie online