Wypadek na ekspresówce między Lublinem a Piaskami. Auto uderzyło w bariery
23:00 24-07-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek, 24 lipca, w miejscowości Bystrzejowice Pierwsze w powiecie świdnickim. Około godziny 22:30, na drodze ekspresowej S12 między Piaskami a Lublinem, samochód osobowy uderzył w bariery. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak nam przekazano, ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca na mokrej po opadach deszczu nawierzchni stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto uderzyło w bariery energochłonne dzielące jezdnie.
Strażacy wskazują, iż poszkodowana została jedna osoba. Z kolei policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia.
Występują utrudnienia w ruchu. Początkowo trasa w kierunku Lublina była całkowicie zablokowana, obecnie udało się udrożnić jeden pas jezdni.
AKTUALIZACJA 23:37
Z przekazanych nam informacji wynika, iż kierowca zanim auto uderzyło w bariery, o mało nie staranował jadącego przed nim pojazdu. Ostatecznie służby właśnie przekazały, że nikt nie został ranny. Pojazd usunięto z jezdni i nie ma już utrudnień w ruchu.
Następny Żak , nawet auto sie zgadza
Moze jechał 226 km h arteonem?
Tam powinien być OPP.
Przy 200 może na mokrej drodze nosić.
czy policja już poprosiła o nagrania z kamer innych użytkowników ? czy na monitoringu z węzłów coś się znajdzie?
Za pół roku się zgłoszą .
Tym razem Volkswagen wycofany z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej!
Robi się, robi, tylko jakoś zrobić się nie może. Kolejnych bęcwałów drogowych nieustannie przybywa pęczkami.
nastepny idiot bo ma co pocisnac
Mam nadzieję że mu zabiorą prawo jazdy albo dowalą taką kary że do końca życia zapamięta żeby nie zapieprzać w deszczu z taką prędkością, człowieku jak to czytasz to wiedz że o mało nie wjechałeś a być może nie zabiłeś rodziny następnym razem jak będziesz chciał poszarżować i się popisywać to się popisuj ale na rowerze z dala od aut i ludzi. Stary a głupi.
Akurat przejeżdżałem w tym miejscu kilka minut po kolizji, tam był jeden wielki basen na drodze, a nie mokra nawierzchnia, tym bardziej miejsce nie było oświetlone,
odwodnienie zawiodło po obfitych opadach, jak zrobił zdjęcia tego basenu to do odpowiedzialność powinien pociągnąć zarząd dróg.
Jadac przepisowo 120km/h każdy by się zdziwił jak się wpadnie w takie bajoro.
Zawiodły umiejętności na drodze albo tak się kończy jazda z trzymaniem kierownicy palcem.
Warunki na drodze to nie jest tylko znak ograniczenia prędkości. Brak oświetlenia i pogorszona widoczność to też są warunki drogowe i trzeba je uwzględniać, a nie walić na oślep. A co do przepisowych 120km/h, to jest to prędkość dozwolona, a nie przymusowa.
Nie jechał przepisowo zapieprzal jak głupi odbił w lewo w ostatniej chwili żeby w samochód przed nim nie wyjechać i dlatego uderzył w barierki, chłop realne życie z gta pomylił a wymówek było mnóstwo najpierw się w poślizg wpadł potem że auta nie widział przed nim a na koniec że zasnął za kierownicą…