Niedziela, 14 lipca 202414/07/2024
690 680 960
690 680 960

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wyłączony z użytkowania został wóz strażacki z jednostki OSP Miłocin-Czajki, który brał udział w zdarzeniu drogowym w Wojciechowie. Wiadomo już, jak do tego doszło. Teraz strażacy robią co mogą, aby przywrócić pojazd do użytkowania.

Około 50 tys. zł będzie kosztowała naprawa wozu strażackiego, jaki brał udział w zdarzeniu drogowym w miejscowości Wojciechów. Jak już informowaliśmy, we wtorek po południu straż pożarna została zaalarmowana o wodzie, która na skutek obfitych opadów, zaczęła wdzierać się do miejscowej szkoły podstawowej. Na miejsce skierowani zostali druhowie z jednostki OSP Miłocin-Czajki.

Na drodze wojewódzkiej nr 827 Bełżyce – Nałęczów pojazd zsunął się z jezdni na pobocze. Następnie uderzył w barierę energochłonną, przechylił się i o mało nie spadł ze skarpy. Na szczęście strażakom nic się nie stało.

Wiadomo już, że wóz strażacki znalazł się na skraju jezdni nieprzypadkowo. Kierowca nadjeżdżającego z naprzeciwka auta osobowego zjechał bowiem na przeciwległy pas jezdni, gdyż… omijał kałużę.

– Nasz kierowca z wieloletnim doświadczeniem wykonał manewr ratujący życie pasażerowi auta osobowego, który przy zderzeniu z naszym ciężkim pojazdem nie miałby szans, narażając tym samym siebie i cały zastęp. W wyniku tego zdarzenia nasz pojazd przybrał pobocza i uderzył w barierę ochronną, staczając się pod wpływem ciężaru coraz bardziej w dół – wyjaśniają strażacy z OSP Miłocin-Czajki.

Sprawą zdarzenia zajmuje się teraz policja. Sprawdzane mają być m.in. nagrania z kamer monitoringu, w celu ustalenia pojazdu, który zajechał drogę strażakom a tym samym doprowadził do groźnego zdarzenia. Jednocześnie druhowie zaczęli zbierać środki na naprawę i remont wozu. Wszystko po to, aby jak najszybciej mógł on wrócić do służby.

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

Wiadomo już, jak doszło do wypadku wozu strażackiego. Trwają poszukiwania kierowcy, który do tego doprowadził (zdjęcia)

27 komentarzy

  1. to ja zadam wam wszystkim pytanie, wóz strażacki nie posiada ubezpieczenia AC? gdzie my żyjemy.

    • A co ma do tego AC, cwaniak jakiś doprowadził do tego wypadku i to z jego polisy albo kieszeni naprawa powinna się odbyć. A to nie wszystko, za takie zachowanie nalezy się manadat i punkty i nie ma żadnego powodu aby tak się nie stało. Co ty też byś uciekł? Zawsze nalezy wszystko zrobić aby znaleźć sprawcę bo taka jazda i zachowanie (ucieczka
      ) jest wykroczeniem i nalezy to tępić, następnym razem może zabić na czołowkę .

  2. Był w tej bajce smok ?

  3. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    To jest tylko przykład co znaczy w tym świecie człowiek dla drugiego człowieka.Nic nie znaczy.Widzisz człowieku straż pożarną, policję czy pogotowie,to spierdzielasz z drogi i tyle Widzę strażaków pędzących na sygnale ,to uciekam tak by dać im bezpieczny przejazd.A ludziom to tak spowszedniało niestety ,a jedzie sobie straż ,no to co -Nic.Tak niestety jest.Kiedys pojazd uprzywilejowany był świętością.To była jedyną i bardzo dobra zasada za czasów minionych

    • Pojazd jest uprzywilejowany gdy wysyła sygnały świetlne i dźwiękowe. Wątpię, że do zalanej szkoły jechali na kogutach. Ale oczywiście nie bronię kierowcy osobówki, bo jest zwykłym dzbanem…

      • Strażacy zazwyczaj jadą do zgłoszenia alarmowo, czyli z użyciem sygnałów uprzywilejowania. W tym konkretnym przypadku, jeżeli faktycznie jadący osobówką omijał kałużę, to bezwzględnie powinien ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu z przeciwnego kierunku, a dopiero później wykonać manewr omijania.

  4. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    Wolę pomyśleć , że jadąca straż pożarna jedzie komuś ratować życie i każda sekunda się liczy.Co mnie obchodzi czy jadą do powodzi, pożaru,czy do koszmarnego wypadku,czy też jadą ściągać z drzewa małego kotka.Umozliwiam im bezwzględnie bezpieczny przejazd

  5. Zastanawiam się, jaki jest sens wydawania pieniędzy na barierę metalową którą widać na zdjęciu, Montują je budowniczowie dróg a wygląda na to, że nie dają zabezpieczenia.

  6. ewidentna wina strażaka

    • mm z pewnością tak 🙂
      Ale dowiedziałeś się chociaż, który strażak jest twoim ojcem czy matka też nie wie? 🙂

  7. Niezła bajka z tą osobówką 😁.
    Zagapił się pewnie i zjechał.
    Też jeżdżę do akcji i w życiu bym nie zjechał osobówce a niech wali.
    Omijał kałuże 🤣🤣🤣

  8. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    A może masz rację , że bajka ,bo inaczej by milicja wypisała duży mandat, każdemu który zsunie się do rowu,a tak jest winny-nieuchwytny.O ile masz rację sołtysie

Dodaj komentarz

Z kraju

Sport