Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wędkarz poszedł na ryby i nie wrócił. Policjanci, strażacy i nurkowie przeszukują jezioro (zdjęcia)

Nad ranem mężczyzna wybrał się na ryby. Wszystko wskazuje również, że wypłynął łódką na jezioro. Od tamtej pory ślad po nim zaginął. Trwa akcja poszukiwawcza.

fot. policja

Od kilku godzin w miejscowości Zawadówka w gminie Urszulin w powiecie włodawskim trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zaginionego 53-latka. Chodzi o Jezioro Łukie – największy zbiornik wodny na terenie Poleskiego Parku Narodowego.

Jak wyjaśniają policjanci, zgłoszenie dotyczy zaginięcia mężczyzny, który w godzinach porannych miał udać się na ryby. Wypłynął łódka na jezioro i do chwili obecnej nie wrócił.

W działaniach oprócz funkcjonariuszy biorą udział strażacy w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Poszukiwania nie należą do łatwych, gdyż jezioro ma aż 150 ha powierzchni, a jego głębokość sięga 6 m. Co więcej brzegi są mocno zarośnięte szuwarami.

fot. policja
fot. policja
fot. policja
fot. policja

8 komentarzy

  1. Wietotu
    Odpowiedz

    Ale chwila, przecież jezioro Łukie jest częścią PPNu i jest na nim zakaz wędkowania…

    1. haczyk bez zadziora
      Odpowiedz

      Zapoznaj się z tabelą opłat za wędkowanie w PPN.

  2. noo
    Odpowiedz

    Rejon słabo zaludniony, a co chwila jakieś zaginięcie.

  3. Tmk
    Odpowiedz

    A to na jeziorze Łukie mozna łowić ryby z łodzi?

  4. Usrulka
    Odpowiedz

    Wędkarz poszedł se na ryby i jak to bywa w katolickim kraju: dzięki Bogu nie wrócił

    1. antygłupek
      Odpowiedz

      Wykorzystywanie śmierci człowieka do taniej antyreligijnej prowokacji jest po prostu obrzydliwe. Jeśli nie umiesz uszanować tragedii i bliskich zmarłego, po prostu milcz.

      1. Usrulka
        Odpowiedz

        Szanowny antygłupku, nie wiem jak ciebie uczono na lekcjach religii (i w domu), ale mnie tołkowano do łba, że wszystko co dobrego dzieje się jest dzięki Bogu. I nie jest to prowokacja religijna, antygłupku… dobrze napisałam: poszedł se na ryby i dzięki Bogu nie wrócił.

  5. walec x
    Odpowiedz

    Historia biblijnego Jonasa się powtarza.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy