Volvo wypadło z jezdni, zatrzymało się daleko w zaroślach. Kierowca nie był w stanie dmuchnąć w alkomat
17:31 12-07-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 12 lipca, na ul. Figowej w Lublinie. Po południu służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dachowaniu samochodu osobowego. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący Volvo mężczyzna poruszał się od strony ul. Kłopotowskiego. Na łuku jezdni wjechał w krawężnik, po czym stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas, po czym wypadło z drogi. Uderzyło w hydrant, kilka drzew, a następnie zatrzymało się na boku w zaroślach, kilkadziesiąt metrów od ulicy.
Kierowca podróżował sam. Wyraźnie wyczuwalna była od niego woń alkoholu. Nie był jednak w stanie dmuchnąć w alkomat. W obawie o jego stan zdrowia został przetransportowany do szpitala na badania.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Od kierowcy pobrano krew do badań. Nie ma utrudnień w ruchu.
Galeria zdjęć
Brawo dla Patola. Tym razem Volvo wycofane z wyścigu, zapraszamy do huty.
Wolno widać nie było…
Jak to jest, że infrastruktura drogowa nadal okazuje się wydajniejsza w eliminowaniu pijanych kierowców, niż nasza Policja?
Może dać Policji jeszcze więcej papierkowej roboty, jeszcze więcej dodatkowych obowiązków, to coś się poprawi? Bo na razie to w tą stronę idzie niestety. Zamiast policjantów na drogach mamy urzędników za biurkami.
bo w służbach mundurowych jest za dużo mundurowych
wiele czynności nie związanych z interwencją powinni wykonywać przeszkoleni cywile
7chociaz niebedzie wstydu że za dwa głupie piwa lejce stracił, lepiej już mieć 4🤣🤣🤣
Dobrze, że po drodze nikogo nie zabił… Alkoholik, ktiry zapewne z kimś pił i ten wiedział o jego powrocie… Straszne jak ludzie uzależnieni nue chcą tego przyznać. Jak śmieją się z kawałów o pijakach, a potem sami wsiadają za kierownicę. Teraz sprawa, zakaz, pewnie zawiasy i 15-20 tys kosztów pomijając samochód. Niestety z 4 mln alkoholików, rodaków, tylko ok 300 tys podejmuje leczenie. Reszta i nie chce, lub uważa, że ich to niedotyczy.,, Nie trzeba się upijać, rozrabiać, kraść czy powodować wypadki, żeby być alkoholikiem… Wielu pije codziennie lub często i funkcjonuje tak w pracy, domu,… Koszmar bliskich i nieuchronna kontaktrona, to kwestia czasu. Pomijając choroby serca, nowotworowe i inne.
dwie kadencje dojnej zmiany i naród rozpity do potęgi, jeszcze siada za kierownicę
strach z dziećmi wyjść na ulicę
* Ja myślę że za to odpowiedzialne są zakute łby- z twojej oczywiście ekipy
Tą Twoją dojną zmianą i polityką schowaj się w ustęp jak kto woli, lub wychodek.
No geniusz ? Pic i jechać , to trzeba umieć !
Pewnie na PiS głosował ???
Tak to napewno kibic Jarka ?
W obawie o jego stan zdrowia został przetransportowany do szpitala na badania.
A po co mu to pośrednictwo, trzeba było dobić na miejscu, kaplica i do piachu.
Jaka narodowosc?