Sobota, 29 sierpnia 202629/08/2026
690 680 960
690 680 960

Tysiące motocyklistów zjechało do Świdnika. Wueski znów opanowały miasto

Świdnik po raz kolejny stał się stolicą miłośników kultowych motocykli WSK. W mieście odbywa się właśnie kolejny już Ogólnopolski Zlot Motocykli WSK i Innych, organizowany przez Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz oraz Miejski Ośrodek Kultury. Na wydarzenie przyjechało około 3 tys. uczestników. Nie zabrakło tradycyjnej parady ulicami miasta, wystaw, koncertów i spotkań miłośników zabytkowej motoryzacji.

Pierwsi uczestnicy zlotu pojawili się w Świdniku już w piątek. Wieczorem miłośnicy kultowej „wueski” spotkali się na seansie pod chmurką, podczas którego organizatorzy zaprezentowali film „Motór”. Najważniejszy punkt tegorocznego wydarzenia odbywa się jednak dziś. Punktualnie w południe z parku Zatorze wyruszyła wielka parada motocykli.

Kolumna maszyn przejechała ulicami Świdnika, wzbudzając zainteresowanie mieszkańców. Na trasie znalazły się m.in. al. Lotników Polskich, ul. Niepodległości, Plac Konstytucji 3 Maja, ul. Kosynierów oraz ul. Racławicka. Mimo deszczu uczestnikom dopisywały humory. Motocykliści z uśmiechami na twarzach ruszyli w tradycyjny przejazd przez miasto.

Tysiące uczestników i setki motocykli

Podczas oficjalnego otwarcia zlotu na Placu Konstytucji 3 Maja motocyklistów powitali Bartłomiej Pejo, prezes Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz, oraz Bożena Zapalska, zastępca burmistrza ds. edukacji i spraw społecznych. Jak podkreślał Bartłomiej Pejo, tegoroczny zlot zgromadził około 3 tysięcy uczestników. Na czele parady tradycyjnie znalazły się motocykle WSK – maszyny, które na stałe zapisały się w historii Świdnika.

– W Świdniku wyprodukowano około dwóch milionów motocykli WSK. Dlatego właśnie Wueski zawsze zajmują honorowe miejsce na czele naszej parady. Chcemy pokazać ich jak najwięcej w mieście, w którym powstały – mówi Bartłomiej Pejo.

Nie tylko WSK

Choć głównymi bohaterkami zlotu są oczywiście WSK-i, wydarzenie od lat przyciąga znacznie szersze grono miłośników motoryzacji. Do Świdnika przyjeżdżają właściciele innych motocykli, kolekcjonerzy zabytkowych pojazdów oraz osoby, które chcą poczuć klimat dawnej motoryzacji. W programie znalazła się m.in. Strefa Historii, w której można zobaczyć motocykle WSK. Przygotowano także wystawę samochodów i motocykli z okresu PRL, zorganizowaną przy współpracy z Rafałem Królem.

Nie zabrakło również giełdy staroci, stoiska żużlowego Orlen Oil Motor Lublin, pokazów i konkurencji sprawnościowych oraz konkursów z nagrodami. Uczestnicy rywalizują m.in. o tytuł właściciela najstarszej WSK, nagrodę za najdalszą podróż na zlot oraz w kategoriach najstarszego i najmłodszego uczestnika.

Setki kilometrów na zabytkowej maszynie

Zlot w Świdniku ma swoich stałych bywalców, ale każdego roku pojawiają się także nowi uczestnicy. Niektórzy pokonują na swoich motocyklach setki kilometrów. W tym roku jeden z motocyklistów przejechał ponad 1100 kilometrów w jedną stronę, aby dotrzeć na wydarzenie.

– Takie zaangażowanie i pasję doceniamy szczególnie. To właśnie ludzie, którzy potrafią przejechać setki kilometrów na zabytkowej maszynie, tworzą niepowtarzalny klimat naszego Zlotu – podkreśla Bartłomiej Pejo.

Powrót do historii Świdnika

Organizatorzy podkreślają, że zlot jest czymś więcej niż tylko spotkaniem właścicieli starych motocykli. To także sposób na przypominanie przemysłowej historii miasta.

– Chcemy na kilka dni cofnąć się w czasie i wspólnie przeżywać historię motocykli WSK, które były produkowane zaledwie kilkaset metrów od naszego zlotowego obozowiska. To część historii Świdnika, o której warto pamiętać i którą chcemy nadal pielęgnować – mówi prezes Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz.

WSK przez dekady była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Świdnika. Dziś charakterystyczne motocykle powracają na ulice miasta nie jako element codziennego transportu, lecz jako zabytki, przedmioty kolekcjonerskie i przede wszystkim ważna część lokalnej historii.

Muzyka, konkursy i zabawa do późnej nocy

Sobota to jednak nie tylko motocykle i wystawy. W programie znalazły się również koncerty zespołów Blues Smile Band oraz Dr GREE. Wieczorem na uczestników czeka tradycyjna dyskoteka pod chmurką prowadzona przez DJ Janik & DJ Alan White.

Na terenie zlotu działa również pole namiotowe z pełnym zapleczem sanitarnym, dzięki czemu uczestnicy mogą spędzić w Świdniku cały weekend.

Zlot zakończy się w niedzielę. Około godz. 9.00 uczestnicy będą mogli wziąć udział w bezpłatnym Śniadaniu Regionalnym. Na stołach pojawią się m.in. kefiry z Mleczarni Piaski oraz cebularze z Piekarni Grela.

XVIII Zlot Motocykli WSK i Innych po raz kolejny pokazuje, że historia dawnej motoryzacji wciąż potrafi przyciągnąć tłumy. Charakterystyczny dźwięk silników, zapach benzyny, błyszczące chromy i przede wszystkim setki miłośników dwóch kółek sprawiają, że na kilka dni Świdnik naprawdę cofa się w czasie.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

4 komentarze

  1. … w Świdniku produkowali też śmigłowce
    to kiedy zlot MI-2?
    to może przylecę na spotkanie

  2. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 2

    Z tego wszystkiego najlepszy jest zapach chmury z rury wydechowej.

  3. Może to ostatni raz
    Ocena: 1

    Syf i blokowanie ulic.

    • Ten syf jak to nazywasz zmotoryzował kraj… Teraz pozostaje nam wzdychanie do tych złych komunistycznych fabryk jeżdżąc zachodnim syfem, a zaraz chińskim…

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia