Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Trwają kolejne próby ratowania włodawskiego szpitala. Rusza też zbiórka podpisów pod apelem do ministra

Kolejne 2 mln zł od powiatu oraz kredyt na kwotę 3 mln zł mają na pewien czas ustabilizować sytuację w szpitalu powiatowym, we Włodawie. Jednak placówce cały czas grozi likwidacja. Dlatego przygotowano apel do ministra zdrowia.

34 komentarze

  1. Prezes Fanklubu Frania
    Ocena: 1

    Redakcjo, nie rozumiem dlaczego Franio nie ma prawa głosu w tej sprawie?

  2. Golec (czyt. Bolec)
    Ocena: 0

    Podobno, że nie ma czego ratować.

  3. Tera będzie lazaret.

  4. Zlikwidować umieralnię w Świdniku i kasę przekazać na Włodawę.

  5. Lepiej uciekać jak najdalej od tego miejsca.

  6. owsik owsik owsik

  7. Zadzwońcie do leszczyny onaa czarofziejska rozczke

  8. List – ale do kogo ..?????? , Co Ona wie o finansach nie mówiąc o leczeniu . Każdy sklepikarz i rolnik ma na ten temat o niebo większe POjęcie na temat prowadzenia firmy niż to indywiduum zwane PO KOdziarsku „ministrą”. To tak jakby rozmawiała gęś z prosięciem – ten sam efekt . No ale chcieliśmy N O W E G O – przynajmniej część to jest .!!! – i uśmiechać się a nie płakać – łzy będą ciekły same za parę tygodni .!!

  9. Kto to w końcu wyraźnie powie: Nadwykonania są przez przyjmowanych do szpitali Ukraińców. Całe rodziny przyjeżdżają na leczenie jako uchodźcy. Teraz się módlcie do św. Jurasa, patrona służby zdrowia. Jakby nie jego 200 baniek co roku to by nfz zbankrutował.

  10. Należy chyba zwrócić się w tej sprawie do Owsiaka. Może by pomógł.

    • Owsiak zbiera i daje na sprzęt a nie na administrację. To zasadnicza różnica.

      • Ale szpital musi utrzymać sprzęt i obsługę jego. Szpital nie ma problemów ze sprzętem tylko ze zbyt wygórowanymi płacami personelu.

        • Zbyt wygórowanymi powiadasz? To dlaczego polscy lekarze i pielęgniarki wyjeżdżają do Niemiec czy Norwegii, a w ich miejsce przybywają zastępcy z południa i wschodu, wychowani w innych standardach kulturowych i higienicznych? Polscy lekarze mogą przeprowadzić trudną operację na światowym poziomie, ale po niej pacjent umiera – nie z powodu powikłań czy błędów, ale na sepsę, bo pielęgniarka zza Buga nie zdezynfekowała rąk po grzebaniu w telefonie czy wyjściu na fajkę.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia