Czwartek, 03 września 202603/09/2026
690 680 960
690 680 960

To jeden z najcięższych zestawów ratowniczych. Pojazd kupiła lubelska firma Sztyrlic

W czwartek, 3 września 2026 roku, w Lublinie odbyła się oficjalna prezentacja jednego z najcięższych zestawów ratowniczych dostępnych na rynku. Mowa o pierwszym w Polsce największym nowym żurawiu HDS na podwoziu marki MAN. Pojazd zakupiła firma Sztyrlic zajmująca się m.in. ratownictwem drogowym.

W ciężkim ratownictwie drogowym liczy się nie tylko maksymalny udźwig. Równie istotne są czas dotarcia na miejsce zdarzenia, możliwość szybkiego przygotowania sprzętu do pracy oraz zdolność prowadzenia operacji w warunkach, w których przestrzeń do ustawienia ciężkiego sprzętu jest ograniczona.

Właśnie z myślą o takich zadaniach skonfigurowano zestaw z żurawiem FASSI. Jego istotną cechą jest możliwość wykonywania ciężkich operacji bez konieczności transportowania dodatkowego balastu. Cały zestaw może więc dotrzeć na miejsce jako jedna jednostka, bez potrzeby organizowania dodatkowego zaplecza logistycznego związanego z przewozem i ustawianiem obciążników.

– W przypadku poważnych zdarzeń drogowych może mieć to bezpośrednie znaczenie dla czasu potrzebnego na usunięcie skutków wypadku, ale przede wszystkim czas jest bardzo ważny przy ratowaniu ludzi, którzy znajdują się pod pojazdem. Zestaw jest przeznaczony do podnoszenia ciężkich pojazdów i elementów infrastruktury, a także do operacji wymagających precyzyjnego przemieszczania ładunków na znacznej odległości od pojazdu – mówi Remigiusz Zabolski, Dyrektor Wsparcia Sprzedaży i Marketingu firmy HEWEA.

30 ton udźwigu i ponad 9 ton przy wysięgu 15 metrów

Zakupiona przez firmę Sztyrlic maszyna to największy żuraw HDS w ofercie producenta. W prezentowanym zestawie jego możliwości zostały połączone z terenowym podwoziem MAN TGS 41.520 8×8. Parametry urządzenia pozwalają na wykonywanie operacji wymagających zarówno bardzo dużego udźwigu, jak i znacznego zasięgu. Maksymalny udźwig sięga 30 ton w bezpośrednim sąsiedztwie pojazdu, natomiast przy wysięgu 15 metrów żuraw nadal dysponuje udźwigiem przekraczającym 9 ton.

Oznacza to, że zestaw może być wykorzystywany nie tylko do podnoszenia ciężkich elementów znajdujących się tuż przy pojeździe. Istotną zaletą jest możliwość prowadzenia prac również wtedy, gdy ładunek lub uszkodzony pojazd znajduje się w większej odległości.

– Tak skonfigurowany zestaw może wykonywać zadania wymagające podnoszenia ciężkich elementów również wtedy, gdy nie mogą one zostać ustawione bezpośrednio przy pojeździe. W ratownictwie drogowym przekłada się to na możliwość bardziej elastycznego podejścia do miejsca prowadzenia działań, natomiast w pracach infrastrukturalnych – na większą swobodę przy rozładunku i montażu ciężkich komponentów – wyjaśnia Remigiusz Zabolski.

Trójkątna geometria wysięgnika ułatwia pracę w ograniczonej przestrzeni

Jednym z elementów wyróżniających FASSI F2150RA.2.26 jest geometria składania wysięgnika w układzie trójkątnym. Rozwiązanie to pozwala efektywniej wykorzystać przestrzeń dostępną wokół pojazdu i może mieć szczególne znaczenie podczas działań prowadzonych w miejscach o ograniczonej powierzchni manewrowej.

W praktyce oznacza to możliwość wykorzystania zestawu m.in. na zawężonych pasach ruchu, w gęstej zabudowie miejskiej czy w trudno dostępnych lokalizacjach. W takich warunkach ograniczenie przestrzeni potrzebnej do przygotowania stanowiska może być równie ważne jak sam udźwig żurawia.

Na uwagę zasługuje również wysokość pojazdu po złożeniu żurawia. Cały zestaw ma wówczas około 3,8 metra wysokości, co ułatwia przejazd pod wieloma wiaduktami i innymi konstrukcjami spotykanymi w przestrzeni miejskiej.

Za mobilność zestawu odpowiada czteroosiowy MAN TGS 41.520 8×8 BB CH, wyprodukowany w fabryce MAN Trucks w Niepołomicach. Podwozie zostało skonfigurowane z myślą o współpracy z największym ciężkim żurawiem HDS oraz wymaganiami wynikającymi z jego parametrów. Napęd zapewnia 12,4-litrowy silnik D26, generujący 520 KM i 2650 Nm momentu obrotowego. Jednostka współpracuje ze zautomatyzowaną, 12-biegową skrzynią MAN TipMatic 12.28 OD oraz skrzynią rozdzielczą MAN G253, wyposażoną w dwa zakresy prędkości i bieg neutralny.

Poprawi się szybkość reagowania i skróci czas działania

Firma Sztyrlic od wielu lat działa w branży związanej z wyburzeniami i rozbiórkami, jednak priorytetem jej działalności jest ratownictwo drogowe. Dlatego inwestuje w nowoczesny i wysoko specjalistyczny sprzęt ratowniczy, przystosowany do ciężkich pojazdów. Wszystko dlatego, że niezmiernie ważna jest wydajność sprzętu, jego sprawność oraz niezawodność.

– Prowadzę działalność już 46 lat. Moja firma współpracuje ze wszystkimi służbami państwowymi, m.in. ze Strażą Pożarną, Policją, Strażą Graniczną czy Centralnym Biurem Śledczym. Obsługujemy różne wypadki drogowe, zabezpieczamy pojazdy z różnych sytuacji, zajmujemy się także katastrofami budowlanymi – mówi Ryszard Sturlis, właściciel firmy Sztyrlic.

Pojazd ten będzie wykorzystywany do działań związanych z ratownictwem drogowym. Znacznie przyśpieszy on, a także usprawni akcje ratunkowe. Jak pokazano podczas prezentacji, jego przygotowanie do pracy trwa zaledwie kilka minut. Ma to znaczenie zarówno podczas działań ratowniczych, jak i przy pracach infrastrukturalnych, gdzie liczy się możliwość szybkiego rozpoczęcia operacji. Bez problemu radzi sobie też z podnoszeniem ciągników siodłowych, naczep i innych pojazdów. Dzięki temu akcja zajmuje kilkukrotnie mniej czasu, co pozwala m.in. na znacznie szybsze udrożnienie zablokowanej drogi.

– W ciężkim ratownictwie drogowym każda minuta może mieć znaczenie. Dotyczy to nie tylko czasu potrzebnego na przywrócenie przejezdności drogi, lecz przede wszystkim sytuacji, w których pod uszkodzonym pojazdem znajdują się osoby poszkodowane – dodają pracownicy firmy.

Sztyrlic inwestuje w ciężkie ratownictwo

Dla firmy Sztyrlic zakup FASSI F2150RA.2.26 oznacza rozszerzenie możliwości operacyjnych w zakresie ciężkiego ratownictwa drogowego. Zestaw może być wykorzystywany do podnoszenia ciężkich pojazdów, usuwania skutków poważnych wypadków oraz realizacji specjalistycznych prac wymagających dużego udźwigu i zasięgu.

– Im szybciej możliwe jest usunięcie skutków wypadku i przywrócenie przejezdności drogi, tym większa efektywność działania oraz wyższy poziom świadczonych usług. FASSI F2150RA.2.26 podnosi tę efektywność na zupełnie nowy poziom – podkreślają przedstawiciele firmy Sztyrlic.

Zaprezentowany zestaw pokazuje kierunek, w którym rozwija się ciężkie ratownictwo drogowe: wysoki udźwig połączony z mobilnością, terenowym napędem 8×8, możliwością pracy w ograniczonej przestrzeni oraz brakiem konieczności transportowania dodatkowego balastu. W wydarzeniu wzięło udział kilkudziesięciu przedstawicieli służb, sektora energetycznego oraz drogowego.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

9 komentarzy

  1. Kto miał styczność z właścicielem to wie jaki jest „kulturalny”.

  2. Reklama firmy, ale mimo wszystko ciekawe. I miło ze dźwig zbudowany (złożony) w Polsce.

  3. Ocena: 4

    Ciekawe jakie dofinasowanie 50% czy 65% ale jak 95%procent dofinasowania to powinien działać charytatywnie pozatym dziwi mnie dlaczego lubelska Straż nie wzieła zakupiła takiego sprzętu przecież oni mają chyba 95% dofinasowania dziwi mnie że oni się nie starali

  4. Pan Ryszard to jest gość, człowiek przedsiębiorczy, lubi dawać i brać. Szkoda, że nie ma umów z CBA.

  5. Ocena: 1

    Czujecie to podniecenie? Ja to się prawie zesrauem.

  6. Zaraz u „braci”.

  7. polski przewoźnik
    Ocena: 0

    A co to za reklama? Jak ja sobie kupię nowy ciągnik siodłowy to też przylecicie z fotografem?

  8. Zaraz u braci.

  9. Ocena: -1

    Brawo Panie Ryszardzie 👍 Gwiazda TVN

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia