Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Szpital potwierdza, że zmarła kobieta to pacjentka placówki. „Nie zgłaszała dolegliwości”

Dyrekcja szpitala w Łęcznej potwierdziła, że kobieta, która zmarła przy ogrodzeniu placówki to pacjentka, która wyszła od lekarza. Zapewnia jednak, że wizyta była standardowa, a kobieta nie zgłaszała dolegliwości.

Trwa dochodzenie w sprawie śmierci kobiety, przy ogrodzeniu szpitala w Łęcznej. Jak już informowaliśmy, w środę po godzinie 9 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że od strony ulicy Wierzbowej leży nieprzytomna kobieta. Na miejscu interweniowali ratownicy medyczni.

Ponieważ kobieta nie wykazywała czynności życiowych, rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Ta jednak nie przyniosła skutku. Zmarłą okazała się 29-letnia mieszkanka Łęcznej. Z relacji świadków wynikało, że kobieta chwilę wcześniej wyszła z budynku szpitala.

Placówka potwierdziła, że denatka jest pacjentką szpitala. Feralnego dnia zgłosiła się ona do przyszpitalnej przychodni specjalistycznej, gdzie otrzymała poradę lekarza, u którego leczyła się już wcześniej. Jej poprzednie wizyty miały miejsce w styczniu i w lutym.

Dyrektor szpitala w Łęcznej Krzysztof Bojarski zapewnia, że pacjentka w trakcie wizyty nie zgłaszała żadnych dolegliwości somatycznych.

– Po przeprowadzeniu analizy sytuacji i dokumentacji medycznej nie znajduję związku przyczynowego między nagłym zgonem pacjentki, a działaniami lub zaniechaniem działania ze strony personelu medycznego szpitala w Łęcznej – dodaje Krzysztof Bojarski.

Do dyrekcji szpitala w tej sprawie zwrócił się również Rzecznik Praw Pacjenta. Wystąpił o szczegółowe wyjaśnienia oraz przekazanie kopii dokumentacji medycznej pacjentki. Ma to na celu zbadanie, czy szpital nie naruszył praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych np. poprzez odmowę udzielenia świadczeń.

(fot. Łęczna24)

24 komentarze

  1. Bandyci
    Odpowiedz

    „Nie zgłaszała dolegliwości”? to po co przyszła do szpitala? POZWIEDZAĆ!!!.

  2. Brawo ja
    Odpowiedz

    Rozszerzona teleporada.

  3. Lile
    Odpowiedz

    Łęczna – dawny Jaszczów

    1. Bogdan
      Odpowiedz

      Ooo i tu się zgodzę, rok temu 1.00 w nocy, moje dziecko ma 41 stopni gorączki, jadę więc szukać pomocy…. I co… Dzwonie6dzwonkiem na ambulatorium.. Po chwili przychodzi lekarz, mówię co i jak, podkreślam że niczym nie mogę zbic temperatury u córki, i co słyszę… Ha proszę zadzwonić na nr podany na drzwiach, idę więc z dzieckiem do auta, dzwonię, i ten sam lekarz z którym przed chwilą rozmawiałem… Udziela mi teleporady…. I na tym koniec… Moje pierwsze myśli… Po ch…. J tu jechać było!

      1. wehikuł
        Odpowiedz

        Jak rok temu ostrzegałem co się właśnie odpie..ala i z czym się wiąże ten cyrk to ludzie pukali się w czoło… a większość się cieszyła że sobie w domu siedzi… jedyny dla nich problem to brak makaronu i papieru toaletowego był…. ech covidianie…
        Nie, nie mama satysfakcji w „a nie mówiłem…?” …

  4. mur
    Odpowiedz

    Niezła mi porada „proszę wyjść za bramę” strach chodzić po lekarzach

  5. Marix
    Odpowiedz

    Tak tylko w gości przyszła… I to w czasie niby epidemii.
    I nikt nie jest winny oczywiście…

  6. .......
    Odpowiedz

    Nie zgłaszała że jest chora .Pewnie przyszła pogadać bo nie miała z kim ? Już zaczyna się jak to mówi przysłowie ” ręka rękę myje ” .

    1. teleznachor
      Odpowiedz

      „Ma to na celu zbadanie, czy szpital nie naruszył praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych”
      jprd… prawa pacjenta są łamane na każdym kroku…
      już sama „teleporada” jest złamaniem praw pacjenta… ludzie zostali odcięci od podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej… to nie jest złamanie praw pacjenta…?
      Prawa pacjenta przestały istnieć z chwilą zamknięcia się lekarzy przed pacjentami, zero informacji, zero odwiedzin tylko kasa z covidowych się liczy….
      no chyba że to prywatny gabinet…

    2. dante
      Odpowiedz

      Dokładnie, następna ofiar z dziesiątek tysięcy ofiar tego cyrku… bynajmniej nie wirusa…
      Ile jeszcze ludzi musi umrzeć żeby ludzie to zrozumieli…?
      A i gdzie jest ten *** Ropa,i jego teorie o „złożoności rzeczywistości”…?1?!

  7. Staroświecki znachor
    Odpowiedz

    Morowy wiatr zapewne

  8. N.u.e.r.h.a.
    Odpowiedz

    Szkoda dziewuszki…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia