Szczyt bezmyślności. Przyjechali nad zalew w Jastkowie, parkując gdzie popadnie zablokowali drogę
18:43 05-08-2026 | Autor: redakcja
Choć oficjalne otwarcie nowego centrum rekreacyjnego nad zalewem w Panieńszczyźnie w gminie Jastków zaplanowano dopiero na niedzielę, 23 sierpnia, miejsce już teraz cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W czasie upalnych dni nad wodę przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy okolicznych miejscowości, ale również osoby z Lublina i innych części regionu, szukające chwili wytchnienia od wysokich temperatur. Niestety, wraz z rosnącą liczbą odwiedzających pojawiły się również poważne problemy.
Chodzi o bezmyślne parkowanie. Kierowcy pozostawiają samochody praktycznie wszędzie, gdzie znajdzie się choć odrobina wolnego miejsca. Auta stoją po obu stronach drogi prowadzącej w kierunku Sieprawic i Tomaszowic, znacząco zwężając jezdnię. W efekcie przejazd większych pojazdów stał się niemożliwy.
Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Mieszkańcy alarmują, że zablokowany został przejazd dla maszyn rolniczych, które w okresie intensywnych prac polowych muszą regularnie poruszać się tą trasą. To jednak nie jedyny problem. W pewnym momencie droga została całkowicie zatarasowana, a w powstałym korku utknęło wiele pojazdów. Wśród nich znaleźli się m.in. rodzice jadący z dzieckiem do lekarza.
Świadkowie relacjonują, że próby udrożnienia przejazdu nie przyniosły efektu. Kierowcy uwięzieni w korku używali klaksonów, licząc, że właściciele źle zaparkowanych samochodów wrócą do swoich aut. Wypoczywający nad zalewem jednak nie reagują. Patrzą się tylko, co się dzieje. Trudno się temu dziwić. Ciężko im było pomyśleć podczas parkowania, jeszcze ciężej jest im teraz pojąć, że to przez nich ruch jest wstrzymany. Na miejsce jedzie już policja. Funkcjonariusze mają odpowiednio rozliczać bezmyślnych kierowców.
Jak zwykle myślenie: Aby mi było lepiej. Ameby parkują jak popadnie, najlepiej jakby pod samą wodę mogli podjechać. Problem nie tylko tam, praktycznie mało rozumni kierowcy potrafią tak zaparkować praktycznie wszędzie. Przykład z poniedziałku: brama wjazdowa na posesję i tabliczka: Zakaz parkowania – brama wjazdowa. I co? Oczywiście znalazła się ameba, która zaparkowała na wjeździe i uniemożliwiła wyjazd z posesji. I jeszcze bluzgał burak gdy mu się uwagę zwróciło jak wrócił. Niektórzy nie dorośli umysłowo do posiadania prawa jazdy.
Nie wiem kto się popisał większa bezmyślnością– kierowcy czy projektanci, myśląc że zrobią najbliższy zalew od Lublina z takim małym parkingiem
Mało tam wolnego terenu żeby zrobić parking? Jeśli robi się atrakcję turystyczną to chyba normalne że w upały będzie tam sporo osób.
Halynka ja nie postawie , ja nie postawie no to popa! ;]
Powinni ich zastawić jak to oni będą chcieli wyjechać z tamtego miejsca wypoczynku
straz miejska lub policja powinna odholowywac auta zle zaparkowane a nie jak teraz zakkada blokady a problem zwezenia chodnika lub jezdni nie znika ,gdyz auto i tak blokuje tylko z blokada na kole
Wina nie tylko kierowców ale władz gminy na czele z wójtem, że nie pomyśleli o parkingach w dostarczającej ilości choć teren jest rozległy oraz o właściwym oznakowaniu. Zakaz zatrzymywanie i postoju miejmy nadzieją rozwiązał by problem. No ale kto w tej gminie myśli sensownie?
A czego się było spodziewać? Sami okoliczni mieszkańcy,korzystający z tej drogi,nagminnie wymuszają pierwszeństwo,włączając się do ruchu na starą 17. To zaparkować taki będzie potrafił?
A ostatnio nad jeziorem Rotcze jakiś pustak tak pozydowal 10 PLN na parking, że cofając z płatnego wjechał komuś w płot. I wiadomo uciekł. Brawo pusty dzbanie
Hahaha no ale zaskoczenie jak jest tylko 6 no może 7 miejsc parkingowych plus 1 inwalidzkie. To ten cymbał który to zaprojektował powinien zostać rozliczony a nie kierowcy którzy i tak w miarę możliwości zjeżdżają jak najbardziej z drogi . A kombajniste też mam nadzieję że dobrze rozliczyli za to że heder targał z przodu a nie za sobą. Otttt i cała historyja