W Krasnymstawie uruchomiono nad ranem syreny alarmowe po otrzymaniu powiadomienia o zagrożeniu z powietrza. Jak przekazał burmistrz Daniel Miciuła, system ostrzegania zadziałał zgodnie z procedurami, a po ustaniu zagrożenia mieszkańcy usłyszeli sygnał odwołujący alarm.
Syreny zawyły, żeby nie było, że nie zawyły. Ale po co? Co to miało na celu? Co ma zrobić obywatel? Usłyszy syreny to ma iść na pole i szukać obiektów, dziur, kraterów, szczątków?
Antyband
Ocena: 2
Też jestem zdania że to wszystko ma związek z pajacem który odwiedził Lublin. Za każdym razem kiedy było jakiekolwiek zagrożenie to poderwane były myśliwce, teraz zero jakiejkolwiek reakcji. Ustawka pod zmianę nastrojów społecznych na zasadzie „lepiej pomagać Ukrainie”. Tfuuu
Janis
Ocena: -7
Biorąc pod uwagę wcześniejsze próby, wczorajszą wizytę w Lublinie, co nawrocky ukrywa przed Polakami?
Syreny zawyły, żeby nie było, że nie zawyły. Ale po co? Co to miało na celu? Co ma zrobić obywatel? Usłyszy syreny to ma iść na pole i szukać obiektów, dziur, kraterów, szczątków?
Też jestem zdania że to wszystko ma związek z pajacem który odwiedził Lublin. Za każdym razem kiedy było jakiekolwiek zagrożenie to poderwane były myśliwce, teraz zero jakiejkolwiek reakcji. Ustawka pod zmianę nastrojów społecznych na zasadzie „lepiej pomagać Ukrainie”. Tfuuu
Biorąc pod uwagę wcześniejsze próby, wczorajszą wizytę w Lublinie, co nawrocky ukrywa przed Polakami?