Syreny zawyły nie tylko w Lublinie. Burmistrz Krasnegostawu apeluje o spokój
05:00 30-07-2026 | Autor: redakcja
W czwartek, 30 lipca, przed godziną 4 w Krasnymstawie uruchomione zostały syreny alarmowe. Decyzja miała związek z informacją o zagrożeniu z powietrza oraz licznymi atakami rakietowymi prowadzonymi na terytorium Ukrainy, także w rejonie granicy z Polską.
O sytuacji poinformował burmistrz Krasnegostawu Daniel Miciuła.
– Dziś przed godziną 4 otrzymaliśmy powiadomienie o zagrożeniu z powietrza. W związku z licznymi atakami rakietowymi na Ukrainę, w tym prowadzonymi w pobliżu granicy z Polską. W Miasto Krasnystaw uruchomione zostały syreny alarmowe – przekazał burmistrz.
Alarm został odwołany
Po ustaniu zagrożenia uruchomiono kolejny sygnał, który informował mieszkańców o odwołaniu alarmu. Jak podkreślił samorządowiec, system ostrzegania zadziałał prawidłowo.
– System ostrzegania zadziałał sprawnie i zgodnie z procedurami. Po ustaniu zagrożenia mieszkańcy usłyszeli kolejny sygnał informujący o jego odwołaniu – poinformował Daniel Miciuła.
Burmistrz zaapelował jednocześnie do mieszkańców o zachowanie spokoju oraz stosowanie się do informacji przekazywanych przez odpowiednie służby.
– Apeluję o zachowanie spokoju i stosowanie się do komunikatów służb. Takie sytuacje pokazują, jak ważne jest sprawne funkcjonowanie systemów ostrzegania oraz gotowość do szybkiego przekazywania informacji – zaznaczył.
Apel o śledzenie oficjalnych komunikatów
Władze miasta przypominają, aby w sytuacjach zagrożenia korzystać wyłącznie z wiarygodnych i oficjalnych źródeł informacji. Mieszkańcy powinni także zwracać uwagę na kolejne komunikaty służb i pozostawać czujni.
– Proszę o dalsze śledzenie tylko oficjalnych komunikatów oraz zachowanie czujności. Bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje naszym priorytetem – podkreślił burmistrz Krasnegostawu.

To jest pomysł. Włączyć syreny, nie powiedzieć dlaczego i po co i zaapelować o spokój. Gdzie my żyjemy?!
A mi sie cos wydaje ze po wizycie rudego z banderowcem to ustaweczka bo dziwne zeby Lublin wył dwa razy w odstępach czasu i to nie krótko stracha chcieli nam zrobić czy pokazać jak to jest a moze przygotować nas do czegoś o czym wiedzą
Toż 2 sygnał to odwołanie nie uczyli w szkole czy pod górkę było
Towarzyszu, drugi raz to odwołanie alarmu… Ale co wy tam wiecie jak całe szczęście nie braliście udziału w ostatnich ćwiczeniach. ps. poproś oficera prowadzącego o lekcje j. polskiego.
Co wy macie z głowami,że wszędzie widzicie ruskich? Jest was kilku w komentarzach i tylko „towarzyszu” , ” ruskie trole” ” ruskie onuce” . Ciężko wam pojąć, że ktoś ma więcej rozumu niż wy i nie daje się wciągnąć w ten wasz cyrk strachu?
Po pierwsze, gdzie się podziały alerty RCB? O głupotach potrafią przychodzić w środku nocy, a tutaj cisza.
Po drugie, co mieszkańcy mieli zrobić, gdzie uciekać?
Po trzecie, według zaleceń powinno się sprawdzić informacje w lokalnych mediach, a te potrzebowały ponad godziny na sklecenie kilku linijek.
A najbardziej kluczowe było zaproszenie prezydenta Ukrainy do Lublina. Jeszcze w samym centrum miasta.
To wygląda na celowe ściągnięcie zagrożenia na Lublin!!! To tylko pokazuje, jakich mamy rządzących…
Stosowanie się do poleceń przekazywanych przez służby? Jakie służby? Jak nikt nic nie wie począwszy od 112 skończywszy na policji, zarządzaniu kryzysowym, urząd miasta nie działał,. Dopiero w lublin112 wiedzieli o co chodzi.
A jaki konkretnie był cel i sens uruchomienia tych syren? Tzn. jakich działań państwo oczekiwało od obywateli? Zejścia do schronów? 😀 Bo przecież wojsko i sluzby dzialaja i tak, bez tych syren. Nawet jeśli coś by wleciało i nawet jeśli by w coś trafiło, to szanse, że syrena wyjąca w środku nocy w naszych realiach cokolwiek zmieni są zerowe. Wychodzi więc na to, że tymi syrenami pan wojewoda moze sobie co najwyżej podbudować dobre samopoczucie i błogie przekonanie jak wspaniale i nas działa obrona cywilna 😀
„Proszę o dalsze śledzenie tylko oficjalnych komunikatów…” – panie burmistrzu Krasnegostawu…
A nie zauważył pan, że prócz wyjących syren innych oficjalnych komunikatów nie było ?!
I pewnie nie będzie, chyba, że tego co włączył syreny postawią przed sądem, jak tego żołnierza, który ośmielił się strzelać do nachodźców, na białoruskiej granicy.
Obudzili mieszkańców, żeby zakomunikować, że jest realne zagrożenie bez szans na ratunek i schronienie, bo miejsc takich brak.
Teraz będą sobie gratulować sprawnie działających syren!!! A gdzie komunikaty i zabezpieczenia dla społeczeństwa?
Co ty pitolisz, spałem nic nie słyszałem.
Syreny syrenami, ale ile miejsc schronienia zostało w tym czasie otwartych dla obywateli?
Pobudka !!!!! Macie się bać, bać i jeszcze raz bac a nie spać , ZROZUMIANO !!
W Hrubieszowie alarm nie został odwołany.. żadnych informacji, cisza..
Co do zasady alarm zawsze jest niespodziewany. To wynika jakby z definicji alarmu.