Poniedziałek, 20 maja 202420/05/2024
690 680 960
690 680 960

Stworzył w Lublinie brygadę obrony terytorialnej, teraz odchodzi na Podkarpacie. Terytorialsi mają nowego dowódcę (zdjęcia)

Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej żegna swojego dowódcę. Po sześciu latach płk Tadeusz Nastarowicz został przeniesiony do 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.

We wtorek na Placu Litewskim w Lublinie odbyła się uroczystość przekazania obowiązków dowódcy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Płk Tadeusz Nastarowicz, który w 2016 r. otrzymał misję tworzenia brygady OT na Lubelszczyźnie i od początku nią dowodził, odchodzi na Podkarpacie. Decyzją ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, z dniem 1 grudnia obejmie dowodzenie 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Zastąpił go ppłk. Sławomir Miazga, który będzie pełnił obowiązki do czasu ogłoszenia przez Ministerstwo Obrony Narodowej nowego dowódcy jednostki.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. dowódca WOT gen. broni Wiesław Kukuła, przedstawiciele władz samorządowych z wojewodą lubelskim Lechem Sprawką na czele, wicewojewodowie Robert Gmitruczuk i Bolesław Gzik, wicemarszałkowie Zbigniew Wojciechowski oraz Michał Mulawa, dowódcy jednostek wojskowych w tym dowódcy brygad OT, przedstawiciele służb mundurowych oraz instytucji partnerskich z naszego regionu.

– Powiem coś z serca, ten ostatni raz. Miałem dwie córki i 2 Lubelską Brygadę Obrony Terytorialnej. Od teraz, mam dwie córki, ale do Was zawsze będą wracał pamięcią. Budowanie jednostki wojskowej jest jak wchodzenie na szczyt, a droga na szczyt zawsze prowadzi pod górkę. 2 LBOT jest moim dzieckiem i zawsze będzie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że Wy będziecie o mnie pamiętali – mówił płk Tadeusz Nastarowicz.

Tadeusz Nastarowicz rozpoczął służbę w 1997 roku w 4 Brygadzie Kawalerii Pancernej, w 2000 roku trafił do Polsko-Litewskiego Batalionu Sił Pokojowych, gdzie spędził osiem lat. Następnie służył w 3 Batalionie Rozpoznawczym, 9 Brygadzie Kawalerii Pancernej, 15 Brygadzie Zmechanizowanej oraz 3 Batalionie Zmechanizowanym. Zaczynał od dowódcy plutonu, następnie piął się po szczeblach wojskowej kariery będąc dowódcą kompanii, zastępcą dowódcy batalionu i dowódcą batalionu.

(fot. UMWL\LBOT)

13 komentarzy

  1. Nie widzieli u psa d…
    Szkoda czasu marnotrawić i pieniędzy

  2. Bub, Hummus, Włoszczyzna. Narodowy socjalizm oparty na religii to idealna recepta na konflikt z sąsiadami, na szczęście to tylko 30 % społeczeństwa.

    • Mylisz się. Źle bandaż zawiązałeś na stopie.

      • I co teraz będzie ? Niemcy chcieli przekazać dwie baterie Patriot Polsce w ramach ochrony NATO, więc min MON Błaszczak powiedział że lepiej przekazać te dwie baterie Ukrainie. Niemcy to słysząc wycofali się z propozycji, wy doprowadzicie Polskę do ruiny o KPO nie wspomnę, o ograniczeniach prawa człowieka nie wspomnę… etc… etc..

      • I na rozum uciska.

  3. Na szczęście takich jak ty społeczeństwo traktuje jak chwast.

    • Widzę że teraz do wrogów terminologii narodowo-religijno-socjalistycznej zdrajców, czerwonych, LGBT, gorszy sort, doszły ”chwasty” !

  4. Dobra robota. Powodzenia na Podkarpaciu!

  5. @turysta: Sam zacząłeś wyzywać.

  6. 8 miejsc pracy w ciągu 25 lat. Co 4 lata zmiana. Dla mnie to kiepski pracownik.

    • W firemce może taki pracownik byłby kiepski, natomiast w wojsku to przykład wzorcowej kariery. Jak dobrze pójdzie, następnym szczeblem prawdopodobnie będzie stanowisko szefa sztabu dywizji.

  7. Wydarzenie na skalę województwa Lubelskiego śmiech na sali.
    Lubią parady, defilady bo to podnosi ich morale. Takie zachowania były uwielbiane przez Rosję i widać w wojnie ich defilady, Taki sam przekaz fundują nam Polakom. Czy takie zachowania muszą być na placach miast nie. Mają jednostki wojskowe więc tam powinni przekazywać insygnia władzy wojskowej. Więcej szkoleń i zaangażowania w taktyki walki i obrony. Mniej natomiast celebracji swego ego. Pozdrawiam prawdziwych żołnierzy.

    • Słusznie prawisz, bo chyba największego łupnia na Ukrainie dostała mocno zasłużona w defiladach tzw. Kantemirowska dywizja.