Sobota, 06 czerwca 202606/06/2026
690 680 960
690 680 960

Strażak z Zamościa ruszył z pomocą kobiecie po wypadku

St. kpt. Tomasz Stempel, dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu, po raz kolejny udowodnił, że służba strażaka nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. W czasie wolnym od pracy udzielił pomocy kobiecie poszkodowanej w wypadku drogowym w Zamościu.

Do zdarzenia doszło 19 kwietnia na ul. Sadowej w Zamościu. Wracający do domu st. kpt. Tomasz Stempel natrafił na wypadek z udziałem dwóch samochodów osobowych. Nie zawahał się ani chwili. Zatrzymał się i natychmiast ruszył z pomocą kobiecie uczestniczącej w zdarzeniu.

Jak poinformowała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu, strażak udzielił poszkodowanej kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Zapewnił jej wsparcie psychiczne, a także opatrzył dłonie, zakładając opatrunki osłaniające.

Sytuacja jest tym bardziej wymowna, że tego samego dnia st. kpt. Tomasz Stempel wracał z kursu pierwszej pomocy prowadzonego dla strażaków Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu zamojskiego. Zdobyta wiedza i doświadczenie po raz kolejny znalazły praktyczne zastosowanie w realnym zdarzeniu drogowym.

To nie pierwszy raz, gdy strażak z Zamościa wykazał się odwagą i gotowością do niesienia pomocy poza godzinami służby. Jak wskazuje KM PSP w Zamościu, w grudniu 2024 roku zamortyzował własnym ciałem upadek kobiety, która wyskoczyła z okna budynku.

Postawa st. kpt. Tomasza Stempla jest przykładem profesjonalizmu, odpowiedzialności i poświęcenia. Pokazuje również, że strażacka służba to nie tylko zawód, ale przede wszystkim misja i gotowość do działania zawsze wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.

Strażak z Zamościa ruszył z pomocą kobiecie po wypadku

fot. KM PSP Zamość

Źródło: KM PSP Zamość

6 komentarzy

  1. Jak oni się odnaleźli.

  2. Ocena: 4

    …i baby lecą na niego.

  3. Przecież każdy normalny człowiek udzieliłby pomocy.Nie tylko strażak.

    • Ocena: 2

      Chodzi o to aby takiej pomocy udzielić fachowo, bo wyrywany laik może przedobrzyć, jak kiedyś za komuny po wypadku samochodowym zleciało się pół wsi i zaaplikowali poszkodowanemu doustnie całą zawartość apteczki samochodowej w której znajdowały się począwszy od wody utlenionej, kropli żołądkowych, tabletek aviomarin, bandaże którymi na koniec okręcili biedaka od stóp do głów.

  4. Ocena: 3

    Brawo, ale jedno ale: udzielenie pomocy ofierze wypadku jest w Polsce prawnym obowiązkiem każdego obywatela. Zgodnie z art. 162 Kodeksu karnego, nieudzielenie pomocy osobie w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
    Czyli zrobił to do czego obliguje prawo!

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia