Są nowe fakty w sprawie tragedii w Obrokach. Studentka, która przeżyła złożyła zeznania
15:28 20-04-2015 | Autor: redakcja
W poniedziałek funkcjonariusze z Komendy Powiatowej w Kraśniku przesłuchali 25-letnią Sylwię D., jedyną która ocalała w sobotnim wypadku, do którego doszło w Obrokach. To studentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego podróżowała wraz z 35-letnim księdzem Grzegorzem M.. Jak się okazuje, kobieta wraz z duszpasterzem akademickim z Jarosławia na Podkarpaciu, wracała z wykładów które odbyły się na KUL-u. Aż do chwili wypadku prowadzili rozmowę, w pewnym momencie Sylwia D. dostrzegła zbliżające się auto. Domyślając się że może dojść do wypadku, zdążyła tylko krzyknąć „- Uważaj, samochód” i wtedy doszło do zderzenia.
Jak się okazało, to prowadzone przez księdza volvo zjechało na przeciwległy pas ruchu, wprost przed jadące w kierunku Lublina audi. Podróżowała w nim para narzeczonych 24-latków : Dominika Ł. z Koloni Płouszowice oraz Mateusz D. z miejscowości Obroki. Młodzi ludzie jechali do rodziny zaprosić ją na swój ślub, który miał się odbyć w najbliższym miesiącu. W wyniku zderzenia oboje zginęli, kobieta na miejscu, mężczyzna w trakcie transportowania śmigłowcem do lubelskiego szpitala.Na miejscu zginął także kierujący volvo ksiądz. Jak ustalili śledczy, cała trójka podróżowała bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Kierowca volvo miał je przełożone za plecami, najprawdopodobniej dlatego, żeby o tym nie przypominał sygnałami akustycznymi pokładowy komputer. Jedyną osobą która podróżowała w pasach, była studentka Sylwia D. Nie tylko ocalała z wypadku a także nie odniosła w nim poważniejszych obrażeń ciała.
Biegli z zakresu ruchu drogowego teraz ustalają szczegółowy przebieg zdarzenia. Jak wstępnie wiadomo, oba pojazdy nie poruszały się z nadmierna prędkością. Funkcjonariusze nie ukrywają, że do tak tragicznego bilansu przyczyniły się właśnie niezapięte pasy bezpieczeństwa. – Przy zderzeniu czołowym występują bardzo duże siły, po uszkodzeniach pojazdów widać, że ofiary miały możliwość przeżycia, gdyby podróżowali mając zapięte pasy. Zwłaszcza w volvo nie ma dużych uszkodzeń, często przy o wiele groźniejszych zderzeniach nie są notowane ofiary – usłyszeliśmy.
W najbliższy wtorek mają być znane wyniki sekcji zwłok ofiar wypadku. Pozwolą one ustalić dokładna przyczynę śmierci a także śledczy dowiedzą się, czy kierowcy prowadzili po trzeźwemu i czy nie znajdowali się pod wpływem środków odurzających.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2015-04-20 15:20:37
na **** sie zagapil na prostej drodze
na pewno za wolno jechali…
Dlatego ja zawsze zapinam pasy. To żaden wstyd jak niektórzy uważają a jak widać moze to ocalić życie…
+1 dla Ciebie
Bardzo dobrze. Mi to uratowało życie.
mi pasy też uratowały życie, zapinam je nawet siedząc z tyłu, bo widziałam ofiarę wypadku która siedziała z tyłu z niezapiętymi pasami, przykry widok.
Popieram – miałem w życiu jeden poważny dzwon – zaliczyłem „rolkę” w lesie. Powiem tak, gdyby nie pasy to byłoby krucho z moim zdrowiem. A skończyło się tylko na siniakach. Teraz nawet jak furę kulam do garażu to się orientuję podczas wysiadania, że pasy miałem zapięte. Taki zdrowy nawyk wypracowałem.
Tak mi się wydawało, że ci z audi też musieli mieć niezapięte pasy. Widziałem dużo gorsze dzwony, z których ludzie wychodzili bez większego uszczerbku na zdrowiu. Szkoda ich, to wielka tragedia, ale to może przemówi niektórym do rozsądku. Prawda jest taka, że pasy częściej pomagają niż szkodzą i lepiej je zapinać.
Prawda jest taka, że gdyby ksiądz jechał swoim torem, do wypadku by nie doszło !
naprawdę?
Tak, dokładnie, a gdyby narzeczeni wyjechali później też by do zdarzenia nie doszło, a gdyby ksiądz dłużej został na wykładzie też by nie doszło do zdarzenia, gdyby się nie urodzili to by nie zginęli itd.
torem? a to pociągi się zderzyły? czy tramwaje?
Tragedia i współczucie dla rodzin. Ale oceniając rozbite samochody widać, że wewnątrz nich jest na prawdę dużo miejsca. To nie jest gadanie w stylu „polak mądry po szkodzie” widziałem już wiele wypadków i z wielu rozbitych aut uwalniałem osoby poszkodowane. W przypadku tych pojazdów narzędzia hydrauliczne posłużyły tylko do ewentualnego „otworzenia” drzwi. Niestety brak pasów przy wystrzale poduszki to proszenie się o kalectwo lub śmierć. Czemu dla niektórych zapinanie pasów to „wiocha”, „obciach”, „wstyd” ?? Prawa fizyki sa bezlitosne. Mógłbym jeszcze wiele napisać ale najlepiej niech każda sam trochę zastanowi się nad tym jak chce podróż rozpocząć i jak ją skończyć.
Czyli ksiądz zabił dwie osoby,a piąte przykazanie mówi „Nie zabijaj’,a on co?
a szóste mówi „Nie pisz głupot” a ty co, dalej piszesz
„„Nie pisz głupot” to osiemnaste, czy jakoś tak. Bo szóste brzmi inaczej.
pewnie wina jest po stronie kierowcy volvo, ale kierowca i pasażerka audi przez niezapięte pasy pozbawili się szansy.Coś jak budowlaniec bez kasku któremu przypadkiem, nie z jego winy spadnie cegła na głowę…
A ja myślę że jesteś idiotą 🙂
Pusta Twa głowa…A echo w niej woła: pusta pała, pała, pała….!
Takiego chamskiego komentarza nikt normalny nie mógł napisać. Czy redakcja może usunąć ten wpis usunąć. To szczyt chamstwa i popisywania się na necie. Może tak powiesz to w oczy tej dziewczynie albo jej rodzicom kretynie???