Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Są kolejne głosy w sprawie Jeziora Białego „Normalni ludzie i rodziny z dziećmi już tu nie przyjeżdżają, jest za to sporo patoturystów”

Mężczyzna jest właścicielem działki rekreacyjnej położonej w okolicach Jeziora Białego, dlatego też od ponad 20 lat przyjeżdża w to miejsce by wraz z rodziną spokojnie spędzić wolne chwile. Postanowił opisać jak zmienił się wypoczynek w tym miejscu w ostatnim czasie.

fot. lublin112.pl

W ostatnim czasie kilkukrotnie opisywaliśmy temat Jeziora Białego. Chodzi o sprawę hałasu, na który skarży się coraz więcej osób. Do Okuninki w okresie wakacyjnym przyjeżdżają dziesiątki tysięcy osób, nie tylko z naszego regionu, lecz również z innych województw. Jednak w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej skarg dotyczących zakłócania spokoju. Mianowicie chodzi o całonocny hałas generowany głównie przez działające tam dyskoteki.

W ostatnich dniach lipca radni Rady Gminy Włodawa przyjęli uchwałę w sprawie „ograniczenia czasu funkcjonowania instalacji lub korzystania z urządzeń, z których emitowany hałas może negatywnie oddziaływać na środowisko”. Zakazuje ona używania na terenie gminy instalacji lub urządzeń nagłośniających w godzinach od 24:00 do 6:00 rano.

Jak podkreślano podczas sesji, prośba o zajęcie się sprawą hałasu nad jeziorem nie wypłynęła od radnych czy mieszkańców tego terenu, lecz od przedsiębiorców. Właściciele obiektów noclegowych skarżyli się, że turyści zapowiadają przyjazd na tydzień lub dwa, a po kilku dniach odjeżdżają, gdyż jak tłumaczą, nie mogą znieść tego potężnego hałasu, który kończy się dopiero o 5 rano i jest słyszalny nawet w okolicznych miejscowościach.

Zaraz po tym, do wojewody lubelskiego skierowane zostało pismo z apelem, aby ten podjął wszelkie działania, jakie są w jego mocy, w celu odrzucenia podjętej przez radnych uchwały. Zostało ono podpisane: „Mieszkańcy Gminy Włodawa, turyści, osoby związane z Jeziorem Białym, osoby pracujące nad Jeziorem Białym oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą nad Jeziorem Białym”. Jednocześnie rozpoczęto zbiórkę podpisów w tym zakresie.

Jak zaznaczają inicjatorzy petycji, Jezioro Białe jest miejscem o wyjątkowym charakterze, które od ponad 30 lat stanowi centrum rekreacyjne i kulturalne naszego regionu. W ciągu dnia mieszkańcy oraz turyści mogą korzystać z piaszczystych plaż, kąpać się w krystalicznie czystej wodzie oraz cieszyć się ofertą licznych punktów usługowych i gastronomicznych. Wieczorami natomiast Jezioro Białe tętni życiem dzięki lokalnym klubom i rozrywkom, które wspólnie tworzą mieszkańcy gminy oraz przedsiębiorcy. To wspólne dzieło zapewnia zatrudnienie setkom osób i jest często jedynym źródłem dochodu dla wielu rodzin w naszym regionie.

Nie brakuje też głosów chwalących decyzję radnych, których otrzymaliśmy wiele. Przesłano do nas także List Otwarty w tej sprawie, który zdecydowaliśmy się opublikować. Wszystko dlatego, iż jego autor dokładnie opisał problem, z którym przyszło mu się zmierzyć. Wskazuje, że Okuninka za sprawą „grzechu zaniechania” kilkunastu ostatnich lat, stała się mekką „patoturystyki” – turystyki weekendowej, a nawet kilkunastogodzinnej.

– To co dzieje się nad Jeziorem Białym opisywałem już w 2018 roku, kiedy to wystosowałem pismo do Wójta Gminy Włodawa i Komendanta Powiatowego Policji we Włodawie, na które to nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Od tamtego czasu minęło ponad 6 lat i poza podjętą ostatnio uchwałą Rady Gminy Włodawa nic się na lepsze nie zmieniło. Co więcej moim zdaniem jest gorzej niż w 2018 roku – tłumaczy pan Jarosław.

Mężczyzna jest właścicielem działki rekreacyjnej położonej w okolicach Jeziora Białego, dlatego też od ponad 20 lat przyjeżdża w to miejsce by wraz z rodziną spokojnie spędzić wolne chwile. Zaznacza, iż czynił to jeszcze jako kawaler, więc wieczorami także korzystał z dyskotek, które wówczas były obiektami „zamkniętymi”.

– To co wszyscy głośno mówią, że „normalni ludzie”, rodziny z dziećmi i osoby z „grubszym portfelem” już tutaj nie przyjeżdżają, jest faktem. Wynika to z wieloletnich zaniedbań kolejnych władz samorządowych, które wolały nie widzieć problemu najazdu zwłaszcza młodych „patoturystów”. Ten brak jakichkolwiek działań doprowadził do tego, że odpocząć nad Jeziorem Białym się obecnie nie da. Tracą na tym wszyscy, z wyjątkiem kilku przedsiębiorców, którzy wypowiadają się w mediach, że: „Okuninka to nie jest sanatorium dla emerytów”. Osobiście głupszej wypowiedzi na temat Jeziora Białego nie spotkałem, ale ponieważ padła ona z ust managera najgłośniejszej, jeśli chodzi o decybele, dyskoteki, a nie tylko jak opisano w Onecie „obiektu noclegowego” – dodaje pan Jarosław.

Autor listu przytacza też jedną z sytuacji, jaka ostatnio go spotkała. W ubiegłym tygodniu, podczas spaceru nad Jezioro Glinki, zaczepił go kierowca kampera z rejestracją z Podhala, który poszukiwał dojazdu do tego jeziora i łamiącym się głosem powiedział, że ostatnio nad Białym był 25 lat temu, przyjechał teraz ponownie z rodziną, ale jak zobaczył, to co obecnie dzieje się w Okunince, określił mianem nie jest do zaakceptowania. Postanowił więc poszukać innego miejsca gdzieś w okolicy, zakomunikował również, że nigdy już tu nie wróci.

– Takich nielicznych, którzy jeszcze przyjeżdżają tutaj z sentymentu, lub tych do których nie dotarły prawdziwe informacje o tym „co tu się dzieje”, jest coraz mniej. Ja też coraz częściej zastanawiam się czy nie sprzedać swojego domku? Ale z kolei kto go kupi? Na drugą część pytania znalazłem odpowiedź – domek kupi lokalny „nieujawniony biznesmen”, który będzie go wynajmował „patoturystom”. W sąsiedztwie jest kilka takich domków, do których zjeżdża kilkoma samochodami głównie młodzież zaopatrzona we własny alkohol i prowiant zakupiony w sieciowych sklepach spożywczych. I tu także zaczyna się impreza na całego – dudniąca muzyka, wrzaski, przekleństwa. Jak widać problem dotyczy nie tylko „centrum Okuninki” – pisze pan Jarosław.

Mężczyzna podejrzewa również, że właściciele nieruchomości, którzy czerpią korzyści z ich wynajmu, nie płacą żadnych podatków. Zamierzał nawet zainteresować tą sprawą organy skarbowe, jednak uznał, że urzędnikom łatwiej jest wlepić mandat za nieprzekazanie paragonu fiskalnego, niż dochodzić podatków „od szarej strefy”. To samo dotyczyć ma lokalnych podatków, które trafiłyby do budżetu Gminy.

– Właściciele nieujawnionych nieruchomości nie płacą podatków, nie są obciążani kosztami wywozu nieczystości, które to z roku na rok są coraz wyższe i są przerzucane na osoby takie jak ja. Ale wystarczy wyjść zza biurka, skorzystać z możliwości, które daje nowoczesna technologia i Internet, i chociażby za sprawą geoportalu krajowego oraz zdjęć satelitarnych ustalić, gdzie znajdują się nieruchomości nie ujęte w systemie podatku od nieruchomości. Tylko „trzeba chcieć”. Pozyskane pieniądze można byłoby przeznaczyć chociażby na iluminację pomostu na plaży OSiR, co kiedyś stanowiło ciekawą atrakcję Jeziora Białego. Od kilku ładnych lat iluminacja nie działa, co Wójtowi Gminy i Radnym jakoś nie przeszkadza. Nie przeszkadza to również „patoturystom”, którzy na ciemnym pomoście, w miejscu publicznym spożywają alkohol. Co przeciwko takiemu postępowaniu robi Policja – nic, nie widziałem żadnej reakcji policyjnego patrolu na takie zachowania. A trafić na patrol policji jest niezmiernie trudno bo ponoć wsparcie kadrowe z komendy wojewódzkiej policji jest znacząco niewystarczające. Opakowania po alkoholu lądują potem w jeziorze i to jest jedna z aktualnych atrakcji Jeziora Białego. Często w niniejszym liście używam przedrostka „pato”, bo wydaje mi się, że patologicznych postaw jest w Okunince mnóstwo. Patologii, którą promuje część przedsiębiorców zapraszając do swoich lokali „patologiczne gwiazdy” – kontynuuje autor listu.

Mężczyzna dodaje, iż nic więc dziwnego, że narzekają wszyscy, zarówno osoby takie jak on, które mają prawo do odpoczynku, jak też właśnie wspomniani przez radnych lokalni przedsiębiorcy, którzy nie są w stanie zarobić na „patoturystach”, gdyż na nich zarobić się nie da. Większość z nich nie korzysta z oficjalnie dostępnych miejsc noclegowych, bo tam trzeba zapłacić więcej, przyjeżdżają z własnym alkoholem i prowiantem, a reszta kupuje go w okolicznych sklepach, otwartych do „ostatniego klienta” z prawem sprzedaży alkoholu przez 24 godziny na dobę. Taka klientela nie zostawi grosza za gofra, kawę, piwo czy obiad w lokalu gastronomicznym. Tym samym jak zatem przetrwać mają lokalni przedsiębiorcy, którzy niejednokrotnie przez okres letni muszą zarobić na cały rok,

Pan Jarosław proponuje, aby skorzystać ze sprawdzonych sposobów i pochylić się nad losem przedsiębiorców i ograniczyć wspomnianych wcześniej „patoturystów”, którzy nie tylko popsuli renomę Jeziora Białego, ale bardzo często zakłócają porządek publiczny. Gdyż to właśnie przez problem z nimi związany o Jeziorze Białym i Okunince zrobiło się ostatnio głośno w całym kraju. Jednak w negatywnym tego słowa znaczeniu. A taka „reklama” nikomu przecież nie służy.

81 komentarzy

  1. Andziiiii
    Odpowiedz

    Zależy kto czego szuka.Z tego co wiem jest głośno w weekend.W tygodniu spokojnie można odpocząć.Nie przesadzajmy kto chce ciszy i spokoju proponuje rozbić namiot w lesie.Nie każdy lubi takie klimaty.Kazdy wybiera taki odpoczynek jaki lubi.Ja uwielbiam jezioro białe zarówno z dziećmi jak również kiedy jadę tam bez nich.Nie róbcie dramy.Pomimo wszystko UWIELBIAM i nic nie zmieniajcie bo to miejsce dużo straci🙂

  2. Andzej sum
    Odpowiedz

    Uwielbiam jeziorka …. kąpiel we własnych i cudzych sikach …. 🙂

  3. Piotr z Radomia
    Odpowiedz

    Kilka razy byłem nas jeziorem Białym, w tym roku również. Kluczem do sukcesu jest zakwaterowanie po drugiej stronie jeziora od plaży głównej. Cisza i spokój, nie słychać tych dyskotek bo za daleko i w nocy można balkon otworzyć żeby świeże powietrze wpadło. Plaża hotelu Sanvit lub trochę dalej kąpielisko przy ośrodku wczasowym w zupełności wystarcza do odpoczynku, tam są rodziny z dziećmi a nie młode pijane patusy które siedzą na plaży głównej. Do centrum chodziliśmy tylko na stragany lub do salonu gier, czasem coś zjeść. Reasumując jezioro Białe to super miejsce tylko trzeba wiedzieć gdzie się zakwaterować by uniknąć tej patologii.

  4. Majk
    Odpowiedz

    To jest nasze lubelskie „Saint-Tropez” i tu się jedzie imprezować do białego rana a nie czytać książki w ciszy; do tego są inne miejsca.

  5. Abc
    Odpowiedz

    Potwierdzam, centrum jest paskudne i głośne. Dla mnie jedyną atrakcją jest pływanie . Masa ludzi skutecznie zniechęca do dłuzszego przebywania tam, zawsze znajdzie się na sąsiednim kocu paru otyłych piwoszów którzy nie mają swiadomosci jak każdy pijus że skazują sąsiadów na swoje pijackie oblesne gadanie.

  6. Ja
    Odpowiedz

    Białe to białe . Zawszę jest co robić . A np. Krasne , łukcze , Piaseczno . Co tam robić jak pogoda słaba , ?

  7. alof
    Odpowiedz

    Kompletne bzdury, nie wiem komu zależy na zniechęceniu do Jeziora Białego. Fakt, jest dużo ludzi, ale gdzie ich nie ma. Nad morzem też są. Jeżdżę z wnukami co kilka lat tutaj nad Białe, Dzieciaki mają frajdę, czysta woda, sprzęt dostępny do pływania po całym jeziorze. Kto szuka spokojnego odpoczynku może zaszyć się gdzieś dalej od centrum.

  8. Opinia
    Odpowiedz

    Ja mieszkam 25 km od JB i nigdy to miejsce mnie nie przyciągało, jeździłam tam na parę godzin i już chciałam wracać, wolę pojechać nad polskie morze lub góry czy zagranicę, a JB mam na wyciagnue ie ręki, musi coś w tym być, pozdrawiam !!!!!

  9. Piotrek
    Odpowiedz

    Pan w artykule pisze o psuciu „renomy” Jeziora Białego. Proszę wybaczyć, ale to jezioro ma niezbyt dobrą renomę odkąd pamiętam, czyli od początku lat ’90. Pańcio kupił sobie tam domek w 2004, wiedząc jak jest i jak sam zaznacza będąc kawalerem i nagle teraz zaczęła mu przeszkadzać renoma. Delikatnie żałosne. Sprzedaj Pan dom nad IMPREZOWYM jeziorem i kup nad jakimś spokojnym, mało uczęszczanym. Nie brakuje takich na pojezierzu. A Białe niech pozostanie Białym. Tam się nigdy nie jeździło odpoczywać, tylko imprezować; zwłaszcza w weekendy. A że przyjeżdża imprezować patologia? Cóż, to też czyjeś dzieci i krewni. Sprawdźcie w swoim otoczeniu. 😅 Ja nad Białe nie jeżdżę od 20 lat a działkę mam nad spokojnym jeziorem. I nie narzekam ani nie układam życia innym ludziom.

  10. Pawel
    Odpowiedz

    Pojezierze łęczyńsko-włodawskie to nie tylko Jezioro Białe. Jeżeli ktoś wybiera się tam, żeby plackiem leżeć nad wodą to rzeczywiście może się zawieść, no chyba że lubi taki format wypoczynku. Jeżdżę tam często, ale razem z rodziną unikamy Okuninkę. Owszem na parę godzin podskoczyć, żeby dzieci popluskały się w wodzie to jak najbardziej, ale zostać tam na nocleg lub korzystać z wszelakiej maści odpustowych atrakcji to już trzeba być masochistą. Infrastura oraz stan większości budynków pamięta chyba jeszcze PRL, gastronomia taka sobie lub po prostu tragiczna, często na plaży można natknąć się na towarzystwo, które było chowane w oborze. Oczywiście mnóstwo tam normalnych ludzi, ale ich ciężko dostrzec, ponieważ ich zachowanie w żaden sposób nie sprawia, że zwrócicie na nich uwagę. Na całym pojezierzu jest mnóstwo spokojniejszych miejsc, fajne lasy do pospacerowania i zebrania grzybów lub jazdy na rowerze. Żeby to dostrzec należy pojechać tam z nastawieniem, że nie najważniejsze jest ordynarne chlanie do porzygu.

  11. Irek
    Odpowiedz

    Byłem tam w 2006, jezioro piękne, ale to co się działo na kempingu, już opisaliście w komentarzach, lepiej było się załatwić koło namiotu niż skorzystać z szaletu na tym kempingu.

  12. noo
    Odpowiedz

    Trzy arowa działka z domkiem do remontu w Okunince kosztuje od 500000zł. Jak dla mnie nie jest warta nawet 50000zł. Nie wiem jaki ludzie tam widzą fenomen. Od 30 lat jak sięgam pamięcią zawsze przyjeżdżała patologia, która próbowała sił w walkach ulicznych na kije i butelki. Każdy normalny człowiek po jakimś czasie stwierdzi, że należy omijać to miejsce szerokim łukiem.

  13. Mieszkanka Chełma
    Odpowiedz

    Bardzo chętnie bym pojechała, mam dwoje dzieci. Ale jezioro kojarzy mi się z ciszą, wypoczynkiem a nie słuchaniem darcia japy, pijanymi ludźmi itp. jak słyszę „białe” to od razu w myślach słychać HAŁAS

  14. Karolina
    Odpowiedz

    A więc to o to chodzi to chodzi Nie nawet tyle o hałas tylko o to że ludzie przyjeżdżają ze swoim prowiantem i że nie kupują tam drogich gofrów lodów czy innych spożywczych rzeczy albo nie stać ich na drogę kolację czy obiady w restauracjach Otóż Powiem tak Mam 37 lat też lubię spokój i ciszę ale bez przesady ludzie są wakacje i każdy się bawi Odkąd pamiętam przyjeżdżałam na białe i było zawsze tak samo A to tak naprawdę nie chodzi o głośną muzykę i o tych Pato turystów tylko chodzi o to że taki Pato Turysta nie ma pieniędzy i że przyjeżdża ze swoim prowiantem No może czas obniżyć ceny na jeziorze białym nie pomyślimy w ten sposób

    1. Tom
      Odpowiedz

      Mylisz się nie chodzi o to że ktoś przyjedzie z własnym jedzeniem bo go niecs5ac kupic a może po prostu woli własne kanapki, tylko o zachowanie ludzi. Bo można przyjechać rozłożyć się grzecznie się zachowywać poleżeć pogadać zjeść i wyrzucić do kosza swoje śmieci to się nazywa kultura. A jak jej komuś brak to nie zwraca uwagi na innych a sam przecież nie jest , wywala śmieci gdzie popadnie robi zbędny hałas i wiele innych i to jest patologia.

  15. TrollBagiennyPrzydenny
    Odpowiedz

    I co rano rzygi, fetor kałomoczu, walajace się plastikowe kufle, porozbijane butelki, napełnione kondomy na trawie, w wodzie folie, na dnie szkła… a nocą awantury, ćpanie, sex w plenerku, rzyganie, i w kółko Macieju 😉 idealna miejscówka, żeby mając 17 lat zajść w nieplanowaną? ciążę lub doatać skierowanie do protetyka…

  16. TrollBagiennyPrzydenny
    Odpowiedz

    Przecież j. Białe to wylęgarnia pato$cierwa od dekad… cóż nowego odkrył ten pan… skąd inąd ma całkowotą rację, bo będac mężem i tatą omijam takie przybytki jak j. Białe szerokim łukiem.

  17. Alek
    Odpowiedz

    Nad białe jeżdżą dziady, gn@je i pr@stytuty.

  18. Zuza
    Odpowiedz

    Karny, Sebiksy, bandy przyćpanych małolatów. Bydło. Nikt normalny tam nie jeździ. Ceny z kosmosu, a syf jak cholera. Patologia pełną gębą.

    1. Qwer
      Odpowiedz

      Jeździmy z dziećmi tam od 5 lat i mamy zakwaterowanie na ośrodku w pobliżu centrum i nie zauważyliśmy niczego o czym piszesz. Każdy tam znajdzie coś dla siebie a że w weekend głośno to jak wszędzie. Jak ktoś szuka ciszy i spokoju to niech do samotni w Bieszczady wyjeżdża a nie do ludzi się pcha.

    2. Menel
      Odpowiedz

      Lewackie karyny dają za piwo w lesie.

      1. --
        Odpowiedz

        a prawackie za „co łaska”

  19. RJ
    Odpowiedz

    Tak na dobrą sprawę, to dlaczego tych knajp nie obowiązuje ogólnopolska cisza nocna? Kto w ogóle ma uprawnienia, by znieść zakaz hałasowania?
    Przecież to nie są miejscowości wyłącznie turystyczne, podejrzewam, że i sporo ludzi mieszka tam na stałe…
    Jak taki permanentny hałas wpływa na codzienne funkcjonowanie i jakość życia?

    1. Lubliniak
      Odpowiedz

      Co to jest „ogólnopolska cisza nocna”?

      1. RJ
        Odpowiedz

        Ogólnie przyjęta reguła, że w godzinach 22-6 nie drzesz papy. Jej respektowanie odróżnia ludzi od śmieci.

  20. Miejscowa
    Odpowiedz

    Mam 35 lat. I dwadzieścia lat temu będą nastolatka tam jeździliśmy na imprezy. Zawsze się zastanawiam co ludzie z dziećmi rąbią nad białym 🤔 tam wypaczać się nie da! Nie jeżdżę tam, a to najbliższe jezioro w okolicy a jestem z tamtąd.

  21. tte
    Odpowiedz

    Okuninka centrum kulturalnym?? O kurczę, ale się uśmiałem… Prawie się popłakałem. Do Okuninki pierwszy raz jako starszy nastolatek pojechałem ze znajomymi pod namiot tak lekko ćwierć wieku temu i już wtedy to miejsce nie miało nic wspólnego z kulturą. Mało tego, odkąd pamiętam miało raczej opinię pobliskiej, nadwodnej mekki imprezowej. Zjeżdżało się mnóstwo małolatów i szemranego towarzystwa przy kasie w drogich samochodach. Mało kto chodził tam trzeźwy, biby nocne i wszelkiej maści dyskoteki funkcjonowały w najlepsze. Przez te lata nic się nie zmieniło jeśli chodzi o główną klientelę. jakieś 10 lat temu pojechałem tam z żoną i małym dzieckiem na jeden dzionek w ramach wycieczki sentymentalnej i juz wtedy stwierdziłem że to miejsce nie jest ani dla mnie ani tym bardziej dla dzieci, mimo jakichś tam atrakcji adresowanych do nich. Chłop kupił domek nad jeziorem nad którym sam za młodu imprezował a teraz z wiekiem zachciało mu się ciszy i spokoju w miejscu które ciche i spokojne nie jest od wielu dekad a swoją popularność zbudowało na statusie imprezowni, z czego lokalni biznesmeni tak szybko nie zrezygnują. Najlepsza pora żeby albo sprzedać działkę póki jest w cenie i kupić inną w spokojniejszym miejscu albo samemu wynając budę na lato i czerpać zyski a samemu wpaść po sezonie i wypocząć. Okuninka to stan umysłu.

  22. Andrzej
    Odpowiedz

    Niestety taki los , tam nikt normalny już nie jeździ. Sama patologia, współczuję tylko ludziom którzy mają tam domki od x lat. Jeżdżą odpocząć i muszą wysłuchiwać tego dudnienia 24h na dobę

  23. xyz
    Odpowiedz

    Jezioro Białe zawsze było imprezownią, jeśli chcecie posiedzieć z dziećmi na plaży wybierzcie się po prostu gdzie indziej

  24. RKSchelmiankachelm
    Odpowiedz

    Ja tam jeżdżę każdego sezonu wakacyjnego, nie było jeszcze wyjazdu abym z czyjąś żoną nie spał w łóżku itd. Pozdrowionka to polska ibiza i koniec !

  25. RudacZarnamalpa
    Odpowiedz

    Był i czarny od tuska który sral do jeziora

  26. Ela
    Odpowiedz

    Bo strach tam jeździc, chodzą naćpani , biją się butelkami, rozbijają szkła, co chwila jakiś pijany się topi ulice zawalone syfem, jedna wielka katastrofa ostatnio nad białym byłam 5 lat temu gdy moja córka miała rok obok był kawalerski skakali po samochodzie, muzyka waliła z głośników jak na Woodstocku defacto w tą upojną noc przyszły-niedoszły Pan młody utopił się w jeziorze. To był ostatni mój pobyt nad białym.

  27. Dzieciak
    Odpowiedz

    Tam się jedzie pić ćpać i dymać jak komuś nie pasuje może pojechać gdzie indziej.

    1. RudacZarnamalpa
      Odpowiedz

      Ty Wiesz bo zostałeś wydymany

      1. Dzieciak
        Odpowiedz

        Nie ciebie wydymałem na spaniu

  28. MAK
    Odpowiedz

    Trzeba też się wziąć za tych bandytów z kotwicy.

  29. Widz
    Odpowiedz

    Przepraszam, ale czym jak czym, sentrum kulturalnym to absolutnie nie jest! Chamstwo, wulgaryzmy na każdym kroku, pełno alkoholików, prostactwa i drobnych cwaniaczków, dilerów oraz innej szumowiny. Wszystko skomulowane w jednym miejscu. Powiedzmy szczerze, od paru lat to jest ich miejsce…Kulturalni, spokojni ludzie nie mają ram czego szukać. Rodziny ok, na jeden dzień, popołudniu wyjazd. Potem pijaństwo, chamstwo, przekleństwa, bijatyki i złodziejstwo. Potrzeba jeszcze dwóch, trzech pokoleń, żeby zmienić zachowanie I nawyki sporej części społeczeństwa….

  30. To jest
    Odpowiedz

    Byłem tak 2 razy 20 lat temu sebixy karyny i bmw ogólna patologia

  31. Maria
    Odpowiedz

    Ostatnio bylam z rodziną, hałasu z dyskotek nie dało się wytrzymać. Dzieci w nocy zamiast spac, budziły się co chwilę na to dudnienie. Przy Drwalu syf z rana, plastiki, butelki porozbijane. Nie pojadę wiecej do okuninki.. Wolę pojechać gdzies dalej, by odpocząć a nie słuchać wrzaskow i krzyków patologi

  32. Janek
    Odpowiedz

    Ciężko powiedzieć inaczej, biała stała się patusiarnia

  33. Przyjazdy I Skandale
    Odpowiedz

    Zaczęło się dawno temu, jak prezes przyjechał z partnerem i wzięli również kota, od tej pory był to jasny sygnał dla patologii i wszelkiej hołoty, że to ich miejsce na ziemi.

  34. Mumincool
    Odpowiedz

    Przecież to każdy wie od kilkunastu lat. Że tam się nie jeździ, bo to miejsce tylko do picia.

  35. Wampserka z kamerek
    Odpowiedz

    Nie jeździcie bo was nie stać! Nad Białe jeźdza ludzie bogaci których stać żeby się dobrze zabawić! Ja tam od paru lat jeżdżę i za każdym razem dobrze się bawię z różnymi chłopakami.

    1. Wędkarz
      Odpowiedz

      A jakie ty masz tam atrakcję dla bogatych ludzi 😂

  36. Stefan
    Odpowiedz

    Byłem w maju nad jeziorem Niedzięgiel k. Powidza. Jeszcze sezon dobrze nie ruszył a już były atrakcje. Całonocne wycie do księżyca pijanej młodzieży. Jakieś kłótnie i bijatyki. Szczanie i rzyganie gdzie popadnie. Całonocne łomotanie automatów tzw. bokserów. Walające się rano wszędzie puszki, butelki po piwie i po wódce. I trochę zniszczone auto. Widać lokalnej młodzieży obca rejestracja się nie spodobała. I to był tylko początek maja? Nawet gdyby ktoś mi zapłacił nigdy więcej tam nie pojadę!

  37. Ziomek z wotu
    Odpowiedz

    Cisza , spokojnie, dużo kultury i optymizmu, piękne spokojne jezioro szczególnie nocą;)

  38. Zjep
    Odpowiedz

    Nikt normalny tam nie jeździ.

    1. Ja ty
      Odpowiedz

      Że co niby się zmieniło? Ten opis to jest dokładnie to po co jeździłem z kolegami w 2012-2015 roku białe. Dla tych co chcą trochę ciszej, są noclegi po drugiej stronie jeziora. Co więcej dodam, to stara kolegi zaproponowała mam wyjazd nad białe, jako że tam są cały czas imprezy, tzn tak tam było od bardzo dawna. Koleś z tymi „20 latami temu” to chyba zakłamuje rzeczywistość chcąc zmienić tamtejsze zasady i zniszczyć te imprezowe miesiące.

      Samemu teraz mam dzieci i z nimi tam w sezonie nie jeżdżę, tak samo jak nie chodzę z nimi do baru ani dyskoteki.
      Białe w sezonie to jedna wielka dyskoteka, to nie miejsce dla dzieci i nigdy takim nie było.

  39. ff
    Odpowiedz

    dlatego tam nie jeżdzę niby po co ? tandeta i bydło , kto ma kasę to szuka innych miejsc , nie widziałem takiego tłoku np. w Gołębiewskim

  40. Wędkarz
    Odpowiedz

    Najlepsze balety pod słońcem nie dla miekiszonów

  41. brawo
    Odpowiedz

    Przecież ta młodzież wyrosła z waszych bezstresowo wychowanych bombelków. W czym problem?
    Za 10 lat 8-9latek który nie potrafi sie zachować w miejscu publicznym bedzie robił to samo. Będziecie sobie życzyli żeby ktoś waszych najbliższych nazywał patoturystami?

  42. Wer
    Odpowiedz

    Przyznam że nigdy nie rozumiałem fenomenu popularności tego miejsca. Jezioro niewielkie, ot taka kałuża, plaże mikroskopijne więc w sezonie wszyscy leżą pokotem jak śledzie w puszce, przyrodniczo czy krajobrazowo też są w regionie ładniejsze i ciekawsze zbiorniki.

    Ale w sumie to dobrze że taka mordownia akurat tam powstała, a nie gdzieś nad Piasecznem czy Wytyckim :))

  43. Pracownik
    Odpowiedz

    Ludzie uciekają nie z powodu hałasu a cen i warunków w jakich im przychodzi mieszkac. Proszę się przejść po tanszych hotelach i domkach i zobaczyć na własne oczy co ich odstrasza a nie wciskać ciemnoty że to hałas.. nie tajemnica też jest który właściciel donosi od kilku sezonów na lokalne dyskoteki bo sam się wyspać nie może. Efektem jest to że ludzie żrą się między sobą myśląc że to sąsiad na sąsiada donosi.

  44. Zapasy Biała Podlaska
    Odpowiedz

    Pojechaliśmy kiedyś z kolegami i cała dyskoteka stała na baczność ze strachu.

  45. Nie dzięki
    Odpowiedz

    Mielno dla finansowych golasów.

  46. Ityle
    Odpowiedz

    Chlanie, sranie, rzyganie. No i mi się tak kojarzy. Takie Mielno wschodniej Polski 😉

  47. Spalić mu ten przybytek weźmie odszkodowanie i się wyprowadzi WON
    Odpowiedz

    Jakiś frustrat Jarosław pisze list, stary tetryk, dorobkiewicz chciałby aby młodzież u niego się stołowała 4000% drożej, ma coś do ludzi którzy przyjeżdżają na dzień np. z Lublina czy innych pobliskich miejscowości

    1. zenobia
      Odpowiedz

      no cóż, nie każdego bozia obdarzyła choćby minimalnym rozumkiem !!! Właśnie tacy to patole.

  48. straszny kapral
    Odpowiedz

    Zaorać jezior !!!

  49. Mag
    Odpowiedz

    Jeżeli patoturyści to osoby które wynajmują nocleg ale jedzą własne jedzenie to niestety słabe określenie ludzi, którzy nie mają kasy. Klasy średniej już nie ma, nie ma też sensu zostawiać wypłaty, żeby zjeść gofra, napić się piwa w cenie razy 4.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Jak to „nie ma”?
      Nie ma klasy średniej nad Białym, bo po prostu nie warto – nie sposób tam wypocząć.
      Tegoroczny urlop spędziłem w całości Polsce – niecały tydzień w Warszawie, niecały nad Bałtykiem, ponad tydzień na Roztoczu.
      Nie zjadłem ani jednego ugotowanego przez siebie czy żonę posiłku, bo nie po to się jeździ na urlop, żeby przy garach stać.
      Jakieś tam piwo kupione w sklepie wypiłem, raz czy dwa na Roztoczu, wieczorem, ale w większości w lokalach.
      Włodarze z Włodawy sami winni temu stanowi rzeczy – nastawili się na patoturystów, to mają patoturystów.
      Ostatni raz nad Białym byłem na dłużej na studiach, ponad 25 lat temu i z czytelnikiem nie zgodzę się co do jednego – nawet wtedy było tam już nie do wytrzymania.

      Jeżdżę po Polsce, bo stać mnie na drogie wakacje.
      Jak zechcę zaoszczędzić, to polecę w przyszłym roku do Tunezji, albo Turcji.
      Ale na pewno nie nad Białe.

    2. Sebix
      Odpowiedz

      Jakoś na chlanie na umór i na narkotyki cudownie kasa się znajduje…Ale każdy ma swoje priorytety.

  50. Anal-fabeta
    Odpowiedz

    ,,centrum rekraacyjne i KULTURALNE”🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Kogoś ponoosło 😁😁😁😁

    1. Dickson
      Odpowiedz

      Centrum na pewno, zwłaszcza wschodniej patologii.

  51. dfdcxv
    Odpowiedz

    musicie rozumiec ze mlodzi z Lubelszczyzny tylko tak potrafia czas spedzac,

  52. PL
    Odpowiedz

    To jezioro jest jedna wielką patologią, to co się tam wyrabia od kilkunastu lat to nigdzie w kraju nie ma takich cyrków, BYDŁO Z CALEGO WOHEWODZTWA I SPOZA ZJEŻDŻA…

    1. Dickson
      Odpowiedz

      Sama prawda. Dosłownie i w przenośni.

    2. No lies
      Odpowiedz

      Dokładnie.Dlatego od wielu lat tam nie jeżdżę,mimo, że nie mam dzieci i lubię się pobawić.

  53. Ted Ris
    Odpowiedz

    Nad to Białe patola jeździ już od lat 90-ych.

    1. Dickson
      Odpowiedz

      Dobrze mówisz. Nic dodać, nic ująć.

    2. RomanKołkońŚciemaFutbolu
      Odpowiedz

      Dopiero w latach dwutysięcznych to się zmieniło. Początkiem był start Kotwicy czy jak tam się ten syf nazywał.

  54. dobra rada
    Odpowiedz

    na taki wypoczynek z dala od ludzi to się wybiera agroturystykę

  55. kacha
    Odpowiedz

    Cisza nocna dotyczy wszystkich, turystów też

  56. miki
    Odpowiedz

    Każdy wie, że j.Białe to taka imprezownia, lokalna „Majorka”,
    i że nie jest to jezioro na spokojne kilkudniowe wypady z rodzinką,
    i byłem przekonany, że taki jest właśnie cel lokalnych władz, aby to miejsce właśnie takim uczynić.

    1. Majki Majki
      Odpowiedz

      No dobra,ale imprezować można kulturalnie.Ostatni raz byłem tam 13 lat temu i już wtedy była chołota

    2. RomanKołkońŚciemaFutbolu
      Odpowiedz

      Imprezownia chyba dla tych co mają po 25 lat 🙂 Starsi nie mogą pamiętać Białego jako imprezowni bo nigdy taką nie było.

  57. Druciarz
    Odpowiedz

    Nic dodać, nic ująć

  58. Dzieciak
    Odpowiedz

    To po wuja się tam pchają jak jest tyle innych jezior dookoła.

    1. RomanKołkońŚciemaFutbolu
      Odpowiedz

      No właśnie. Przenieść dyskoteki w piździu i gitara.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia