Środa, 22 lipca 202622/07/2026
690 680 960
690 680 960

Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

W środę, 22 lipca, przed lubelskim ratuszem odbyła się konferencja prasowa działaczy Ruchu Narodowego, należącego do Konfederacji. Spotkanie było podsumowaniem akcji „Stop Imigrantom w Lublinie” oraz zbiórki podpisów pod petycją dotyczącą zatrudniania cudzoziemców w lubelskim magistracie. Organizatorzy poinformowali, że pod dokumentem podpisało się 20 tys. osób.

W konferencji uczestniczyli wiceprezes Okręgu Lubelskiego Ruchu Narodowego Piotr Zduńczyk oraz prezes okręgu Rafał Mekler. Politycy przedstawili stanowisko swojego ugrupowania dotyczące polityki migracyjnej państwa i samorządu, zatrudniania obcokrajowców w instytucjach publicznych oraz przyjmowania zagranicznych studentów przez lubelskie uczelnie.

Finał akcji przed lubelskim ratuszem

Piotr Zduńczyk poinformował, że konferencja kończy trwającą od ponad miesiąca akcję.

– Razem ze mną jest prezes Okręgu Rafał Mekler. Chcielibyśmy dzisiaj zakończyć naszą akcję „Stop imigrantom w Lublinie”, akcję, którą rozpoczęliśmy nieco ponad miesiąc temu – powiedział.

Działacz Ruchu Narodowego przekonywał, że po rozpoczęciu zbiórki doszło w Polsce do kilku zdarzeń, które – w jego ocenie – potwierdzają konieczność prowadzenia bardziej restrykcyjnej polityki migracyjnej.

W swojej wypowiedzi odwołał się między innymi do ataku, do którego miało dojść podczas organizowanych w Lublinie Dni Afryki, oraz do informacji przekazywanych przez organy ścigania na temat działań obywatela Ukrainy podejrzewanego o akty dywersji.

– Jeden z Polaków został zaatakowany przez obywatela Zimbabwe szklanką w głowę podczas Africa Days. Dni Afryki, które były organizowane w naszym mieście – stwierdził Piotr Zduńczyk.

Polityk powołał się również na doniesienia dotyczące prób pozyskiwania współpracowników służb wywiadowczych wśród osób zatrudnionych w instytucjach publicznych i przedsiębiorstwach o strategicznym znaczeniu. Przedstawione przez niego informacje stanowiły element politycznej argumentacji Ruchu Narodowego uzasadniającej sprzeciw wobec zatrudniania cudzoziemców na stanowiskach urzędniczych.

Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

fot. lublin112.pl

Sprzeciw wobec polityki migracyjnej miasta

Piotr Zduńczyk podkreślił, że stanowisko ugrupowania nie jest reakcją na jedno konkretne zdarzenie, lecz wynika z konsekwentnie prezentowanych od lat poglądów dotyczących migracji.

– My o tym mówimy od 10 lat, odkąd w zasadzie istniejemy. Opowiadamy się za tym, żeby migracja była rozsądna, na jak najniższym poziomie, a tymczasem mamy całkowicie inny kurs i państwa, i także samorządu lubelskiego – mówił.

Jak przekazał, zebrane podpisy mają pokazywać, że część mieszkańców Lublina sprzeciwia się obecnemu kierunkowi polityki migracyjnej oraz zatrudnianiu cudzoziemców na ważnych stanowiskach w administracji.

– Razem z 20 tysiącami mieszkańców Lublina protestujemy przeciwko temu. Zaangażowaliśmy społeczeństwo po to, by pokazać, że Polacy nie chcą mieć dalej takiej polityki migracyjnej, jaką w tym momencie tworzy się również w lubelskim magistracie – powiedział Zduńczyk.

Przedstawiciel Ruchu Narodowego odniósł się również do liczby zagranicznych studentów w Lublinie. Miasto jest jednym z najważniejszych ośrodków akademickich w Polsce, a umiędzynarodowienie uczelni jest przedstawiane przez władze samorządowe jako jeden z elementów jego rozwoju.

– Nie chcemy cudzoziemców na ważnych stanowiskach urzędniczych. Nie chcemy masowego sprowadzania studentów z zagranicy. Lublin jest najbardziej umiędzynarodowionym ośrodkiem akademickim w Polsce. Urząd się tym chwali. Ja uważam, że nie ma czym się chwalić – stwierdził.

Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

fot. lublin112.pl

Rafał Mekler: Nie chcemy być zakładnikami epitetów

Rafał Mekler przekonywał, że działania jego ugrupowania wynikają z troski o bezpieczeństwo i przyszłość polskiego społeczeństwa, a nie z niechęci wobec osób innej narodowości.

– Niejednokrotnie słyszymy różne etykiety: od rasistów, homofobów, faszystów i tak dalej. Nie zamierzamy być zakładnikami tych epitetów, bowiem to, dlaczego podejmujemy takie akcje jak ta, nie wynika z jakiejś niechęci czy nienawiści. Wynika to po prostu z troski o naszych rodaków. Wynika to po prostu z troski o naszych bliskich – powiedział.

Prezes lubelskiego okręgu Ruchu Narodowego odwołał się do sytuacji demograficznej Europy oraz zmian społecznych obserwowanych w państwach Europy Zachodniej. Jego zdaniem Polska powinna wyciągnąć wnioski z doświadczeń innych krajów i ograniczyć napływ cudzoziemców.

– Widzimy, jak wyglądają społeczeństwa Zachodu, widzimy, jakich wytrychów używano, żeby społeczeństwa Zachodu rozbroić, i nie chcemy tego w Polsce – mówił Mekler.

Jak podkreślił, zebrane podpisy dają organizatorom akcji poczucie, że reprezentują szerszą grupę mieszkańców.

– Mamy zebranych 20 tys. podpisów. Oczywiście można powiedzieć, że jest to mało, można powiedzieć, że jest to dużo. My w tym momencie i z tego miejsca mamy poczucie tego, że wypowiadamy się w imieniu szerszej grupy społecznej – powiedział.

Pytania o interesy gospodarcze

W dalszej części konferencji Rafał Mekler zasugerował, że polityka miasta wobec cudzoziemców może być powiązana z interesami gospodarczymi części przedsiębiorców i osób związanych z samorządem. Nie przedstawił jednak dowodów potwierdzających te przypuszczenia, formułując je jako pytania i tezy wymagające wyjaśnienia.

– Drodzy państwo, ja stawiam taką tezę, zapytuję, czy może nie jest tak, że ratusz, który niejednokrotnie działa na korzyść deweloperów, generuje sobie studentów jako klientów na te mieszkania i pracownicy, radni miejscy, którzy posiadają firmy przewozowe, czyż nie działają we własnym interesie sprowadzając właśnie imigrantów do pracy w ich firmach? – pytał Mekler stawiając kolejne pytanie.

– Czy może nie jest tak, że ratusz broniąc tutaj tej sytuacji, broni trochę swojego interesu drodzy państwo? – zakończył pytaniem.

Po konferencji działacze Konfederacji poszli do sekretariatu Prezydenta Miasta Lublin zostawić zebrane podpisy.

Ruch Narodowy zakończył akcję „Stop Imigrantom w Lublinie”. Organizatorzy mówią o 20 tys. podpisów

fot. lublin112.pl

4 komentarze

  1. Połowa rodziny zapewne siedzi w Anglii, Niemczech czy Francji. 🙃

  2. Cuejawe kto będzie pracował w najgorzej opłacanych miejscach. Średnia wieku pielęgniarki w Polsce ok 50 lat..! Polska się szybko wyludnia, a czeka nas ogromny wzrost emerytów z wyżów z lat 70-tych. Młodzi Polacy coraz częściej wyjeżdżają z kraju. Kolejna sprawa to emigracja klimatyczna, brak wody w Afryce, Teraz to są wojny, brak pracy, potem nie będzie wyjścia… Katolicy jak to jest z wami? Co z naukami Chrystusa i przykazaniami? W końcu to KK siłą krzewił wiarę w Afryce, mordował i poniżał ich przodków… To Europa grabiła i porywała ludzi z Afryki, niewolnictwo… Nic nie dostali w zamian! Potem zostali sami sobie… W Indiach , Anglicy wprowadzali do admistracji Hindusów, uczyli, a w Afryce tylko Europa trzymała bat i wymagała. Gdzie emisyjna, przykazania, gdzie chęć pomocy, tych niby prawicowych katolików! Wśród Polaków też są złodzieje, bandyci i zboczeńcy. Potrzebne jest dobre prawo i weryfikacja , a nie jak PiS brał kasę, wpuszczał jak leci , a dzisiaj protesty! Obłuda, zakłamanie i nieudacznictwo prawicy!

  3. miasto akademikowe
    Ocena: -1

    „Drodzy państwo, ja stawiam taką tezę, zapytuję, czy może nie jest tak, że ratusz, który niejednokrotnie działa na korzyść deweloperów, generuje sobie studentów jako klientów na te mieszkania i pracownicy, radni miejscy, którzy posiadają firmy przewozowe, czyż nie działają we własnym interesie sprowadzając właśnie imigrantów do pracy w ich firmach?”
    —————–
    Tu trafił w sedno. Z tym, że „studenci” są sprowadzani (głównie przez handlarzy wizami, jakimi stały się tzw. uczelnie) do pełnienia podwójnej roli: generowania ruchu na rynku wynajmu kurników oraz jako quasi-niewolnicy za kierownicami taRyfek.
    Zapłać za 1 semestr, a potem już nikt nie sprawdza – najtaniej właśnie w Dziadogrodzie.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia