Czwartek, 03 września 202603/09/2026
690 680 960
690 680 960

Rosyjski Ił-20 przechwycony 40 km od Ustki. Szef MON mówi o zagrożeniu dla lotnictwa cywilnego

Polskie myśliwce przechwyciły nad Morzem Bałtyckim rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Maszyna leciała bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych. Nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej, jednak według ministra obrony narodowej stwarzała zagrożenie dla lotnictwa cywilnego.

Rosyjski samolot w pobliżu polskiego wybrzeża

O reakcji polskich sił powietrznych poinformował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Rosyjska maszyna została wykryta około 40 kilometrów na północ od Ustki.

— Kolejny incydent nad Bałtykiem z udziałem rosyjskiego samolotu rozpoznawczego IŁ-20. 40 km na północ od Ustki nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot, który nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej — przekazał szef MON.

Brak naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oznacza, że rosyjski samolot pozostawał poza obszarem znajdującym się pod pełną suwerennością Polski. Nie wyklucza to jednak reakcji wojskowej, jeżeli sposób wykonywania lotu utrudnia identyfikację maszyny lub może wpływać na bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

Seria przechwyceń nad Bałtykiem

Najnowsza akcja wpisuje się w serię podobnych zdarzeń odnotowanych w 2026 roku. W kwietniu minister obrony informował o przechwyceniu rosyjskiego Ił-20 przez polskie F-16. Była to kolejna taka operacja w ciągu jednego tygodnia. Także wówczas nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

13 maja polskie samoloty ponownie przechwyciły Ił-20 lecący nad wodami międzynarodowymi Bałtyku. Maszyna nie miała aktywnych transponderów i poruszała się bez zgłoszonego planu lotu. Szef MON podkreślał wówczas, że takie loty mogą stanowić zagrożenie dla innych statków powietrznych.

14 lipca rosyjski Ił-20 znalazł się około 30 kilometrów od Ustki. Po zidentyfikowaniu maszyny i przekazaniu jej załodze odpowiednich sygnałów samolot oddalił się w kierunku Rosji.

Dwa dni później para polskich myśliwców z Malborka przechwyciła nad Bałtykiem dwa rosyjskie Su-30, a następnie samolot rozpoznawczy Ił-20 znajdujący się około 30 kilometrów na północ od Jastrzębiej Góry. Po zakończeniu polskiej eskorty rosyjska maszyna została przejęta przez samoloty szwedzkie. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono.

Kolejne reakcje następowały pod koniec lipca i na początku sierpnia. 31 lipca polskie F-16 przechwyciły Ił-20 około 40 kilometrów na północ od Kołobrzegu. 3 sierpnia podobną maszynę wykryto około 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, a dzień później Ił-20M został przechwycony 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina.

31 sierpnia polskie lotnictwo zareagowało natomiast na obecność rosyjskiego Ił-20 około 30 kilometrów na północ od Łeby. Również w tym przypadku nie doszło do przekroczenia granicy polskiej przestrzeni powietrznej.

Na czym polega przechwycenie samolotu?

Przechwycenie nie oznacza automatycznie użycia broni ani naruszenia granicy państwa. Jest to standardowa procedura stosowana wobec statku powietrznego, którego nie można jednoznacznie zidentyfikować, który nie odpowiada na wezwania albo wykonuje lot w sposób wymagający sprawdzenia.

Dyżurne myśliwce zbliżają się do takiej maszyny, ustalają jej typ i oznaczenia oraz obserwują zachowanie załogi. Piloci mogą próbować nawiązać łączność radiową lub przekazać polecenia za pomocą ustalonych sygnałów. W zależności od sytuacji samolot jest następnie monitorowany albo eskortowany do czasu opuszczenia danego obszaru.

Celem operacji jest rozpoznanie obiektu, ocena zagrożenia i zapewnienie bezpieczeństwa ruchu powietrznego. Przechwycenie pozwala również sprawdzić, czy maszyna nie zamierza zmienić kursu w stronę przestrzeni powietrznej państwa NATO.

Dlaczego wyłączony transponder jest niebezpieczny?

Transponder przekazuje kontrolerom ruchu lotniczego dane umożliwiające automatyczną identyfikację samolotu, w tym informacje o jego wysokości. Sygnał ten jest wykorzystywany także przez pokładowe systemy antykolizyjne instalowane w samolotach pasażerskich.

Wyłączenie transpondera nie sprawia, że maszyna całkowicie znika z wojskowych radarów. Znacznie utrudnia jednak jej szybką identyfikację i ogranicza ilość informacji dostępnych dla cywilnej kontroli ruchu lotniczego. Samoloty znajdujące się w pobliżu mogą również nie otrzymać pełnych lub odpowiednio wczesnych ostrzeżeń antykolizyjnych.

Ryzyko rośnie dodatkowo, jeżeli lot odbywa się bez zgłoszonego planu. Kontrolerzy nie mają wtedy pełnej wiedzy o przewidywanej trasie, wysokości i kolejnych manewrach maszyny. Dlatego nawet lot prowadzony poza polską przestrzenią powietrzną może wymagać natychmiastowej reakcji dyżurnych myśliwców.

Źródło: Władysław Kosiniak-Kamysz

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

9 komentarzy

  1. to ktòry raz już 5 szczekanie zza siatki ?

  2. Nawet jakby naruszył polską przestrzeń powietrzną to by nic nie zrobili.

  3. Franio na białoruś
    Ocena: 4

    To jak już go przechwilili to powinni go zmusić do lądowania na terenie Polski, przejąć samolot i wcielić go do Polskiej Floty a kacapów na szub!en!cę

    • Po co na terenie Polski? Na wodzie niech ląduje.

      • Franio na białoruś
        Ocena: 0

        Nie, lepiej w Polsce, bo można wtedy dokładnie zbadać maszynę i wszystko co maja przy sobie kacapy, notatki z misji , rozkazy itd. Jak wyląduje i zatonie to tylko stracimy okazje.

  4. przechwycony ? chcielibyście 🙂

  5. To ten co lecial nad chelmem ,ladnie nie widieli🤔🤔

  6. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: -6

    Czemu nie został zestrzelony skoro stanowił zagrożenie?

    • Ocena: 1

      Ponieważ samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej ani nie przeprowadził ataku. Wskazane zagrożenie dotyczyło bezpieczeństwa ruchu cywilnego – maszyna leciała bez aktywnych urządzeń identyfikacyjnych. W takiej sytuacji właściwą procedurą jest przechwycenie, rozpoznanie i monitorowanie samolotu. Jego zestrzelenie byłoby nieproporcjonalnym działaniem i mogłoby doprowadzić do poważnej eskalacji.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia