690 680 960

Ratownicy medyczni wrócili do pracy. Końca konfliktu jednak nie widać

W Chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego dzisiaj wszystkie 13 karetek ma pełną obsadę. Ratownicy wstępnie porozumieli się z dyrekcją. Jednak konflikt płacowy wciąż istnieje.

W poniedziałek rano w Chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego wszystkie karetki miały już obsadę. Ratownicy medyczni wrócili do pracy po tym, jak udało im się dojść do wstępnego porozumienia z dyrekcją. Jak nas poinformowano, nie oznacza to jednak, że konflikt płacowy został zażegnany. Na razie osiągnięto jedynie kompromis, na podstawie którego płace ratowników wzrosną, jednak nie o kwotę, jaka zawarta była w postulatach.

Przypomnijmy, protest ratowników medycznych z Chełma rozpoczął się tydzień temu. Do pracy stawiła się tylko połowa załogi. Pozostali poinformowali, że przebywają na zwolnieniach lekarskich. Chełmscy ratownicy, podobnie jak ich koledzy i koleżanki z całego kraju, domagają się podwyżek płac. Do tego dochodzą dodatki: wyjazdowy i za dyżurowanie w niedzielę i święta.

Jak wyjaśniają protestujący, w ostatnim czasie ich pobory zamiast rosnąć, to stawały się coraz niższe. Wszystko dlatego, że odbierano im kolejne dodatki. Podkreślają również, że zarabiają najsłabiej w regionie.

– Każda stacja pogotowia, nie ważne czy w Lublinie, czy też w Chełmie, Bełżycach, Bychawie, Lubartowie lub innym małym miasteczku dostaje z NFZ-u takie same pieniądze za tzw. dobokaretkę. Jednak to od dyrektora zależy, jaką kwotę wypłaca ratownikom – wyjaśniał nam niedawno ratownik z wieloletnim stażem, który jak wyjaśnia, pracował w wielu pogotowiach w naszym regionie.

To sprawia, że dochodzi do konfliktów. Od dawna wiadomo, że ze względu na niskie stawki, ratownicy medyczni aby godnie zarobić potrafią pracować nawet po 250-300 lub też więcej godzin w miesiącu. Tymczasem choć wszyscy wykonują taką samą pracę, to są różnie opłacani. Nie tak dawno z tego samego powodu protestowali ratownicy medyczni z Bychawy.

W Chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego obecnie wszystkie 13 karetek ma pełną obsadę. Jednak rozmowy w sprawach płacowych wciąż są sprowadzone. W rozwiązanie konfliktu zaangażował się również wojewoda lubelski Lech Sprawka. W tym przypadku chodzi jednak nie tylko o sytuację w Chełmie, jednak w całym regionie. Gdyż niebawem może dojść do tego, że protest powtórzy się w kolejnym mieście. Zwłaszcza, że niepokojące sygnały zaczynają już docierać z Zamościa, gdzie od pewnego czasu są problemy z zapewnieniem obsady dla wszystkich karetek.

(fot. lublin112)

6 komentarzy

  1. Politycy sobie przyznali podwyżki a dla ratowników nie starczyło… Wcale się nie dziwię że strajkują

  2. „idzie” 4 fala więc podwójna pensja i dodatki znowu będą wpadać… a wiosną się zobaczy…!
    „pandemio trwaj”…

  3. Przecie Chełm to najlepiej zarządzane miasto w Polin,wzòr dla wszystkich,komuś mleka i miodu braknie?

  4. DOBRA ZMIANA, ciekawe czy w Bychowie już jeżdżą karetki czy dalej autami ludzi wożą nadal.
    a tak apropo to już nie biorą 100% premii za prace w warunkach pseudopandemi?
    też bym chciał dostać pensje x2 a nie żeby mi kazano zamykać interes na rok. ale no jak to w państwie z zużytego papieru toaletowego bywa są równi i równiejsi.
    PIS PO jedno ZŁO

  5. Miękkie faje już wywalczyli.

  6. Niedługo żniwa i 4 fala będzie dobrze branżo medyczna…i urzędnicza

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Festyn Ludowy „U Cioci Pauliny”
Święto Kwitnącej Lipy
Bukowskie Jagodzianki. Gwiazdą wieczoru będą Pogwizdani
Dni Konstantynowa. Gwiazdą wieczoru będzie MiłyPan.
Święto Róż w Końskowoli