Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Ratowali dziecko, które zawisło na dachu z wbitą w rękę blachą (zdjęcia)

Zabawa zakończyła się niebezpiecznym zdarzeniem. Na pomoc chłopcu ruszyli strazacy i ratownicy medyczni. Dziecko trafiło do szpitala.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 16:20 na terenie Lublina. Służby ratunkowe otrzymały alarmującą informację o dziecku, które wisi zaczepione o metalowy przedmiot, który dodatkowo wbił się w jego ciało.

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Zanim ratownicy przybyli pod wskazany adres, na pomoc ruszyli mieszkańcy. Podtrzymywali oni chłopca, aby nie powstały u niego większe obrażenia.

Jak wstępnie ustalono, w trakcie zabawy dziecko usiłowało wejść na dach budynku, jednak zaczepiło o blachę, która wbiła się w jego rękę. Strażacy odcięli kawałek metalu, a poszkodowanym zaopiekowali się ratownicy medyczni.

Chłopiec został przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, na szczęście obrażenia jakich doznał, nie są poważne.

Ratowali dziecko, które zawisło na dachu z wbitą w rękę blachą (zdjęcia)

Ratowali dziecko, które zawisło na dachu z wbitą w rękę blachą (zdjęcia)

Ratowali dziecko, które zawisło na dachu z wbitą w rękę blachą (zdjęcia)

Ratowali dziecko, które zawisło na dachu z wbitą w rękę blachą (zdjęcia)

(fot. nadesłane)

18 komentarzy

  1. to teraz czas na pozew przeciwko zarzadcy budynku. Moze jakies odszkodowanie się uda wyrwac? Kto to widział zeby jakies blachy wystawały z dachu

    • W Polsce takie odszkodowanie jest zupełnie możliwe – nie na darmo ustanowiono stosowne przepisy zakazujące wykańczania ogrodzeń ostrymi zakończeniami czy drutem kolczastym – przecież trzeba dbać o zdrowie tych, których właściciel takiego płotu nie zapraszał przez płot i w środku nocy.

      • Jasio Down z zerówki

        Ustawodawca miał chyba na myśli też i skoczków spadochronowych, bo jakby go tak zniosło na taki ostro wykończony płot to pocharatałby se i 4 litery i nabiał z kiełbaską w komplecie.

  2. Głupi mały gówniak w kolczanie prawilnosci i czapka wpie**olką… Szkoda że twarzą nie zahaczyl o tą blachę, nauczyłby się

  3. Przynajmniej młody nie siedzi cały dzień przed srajbukiem jak dzieci większości czytelników. Te ze zwolnieniami z wf-u i zaświadczeniami o dysleksji bo na książki nie mają czasu.