690 680 960

Problem z nogą i automatyczna skrzynia biegów miały być powodem wjechania w skrzynkę gazową. Zagrożenie było bardzo duże

Trwa policyjne postępowanie w sprawie zdarzenia, jakie miało miejsce w poniedziałek rano na Węglinie. Doszło tam do uszkodzenia gazociągu i pożaru.

Cały czas trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności poniedziałkowego, groźnego w skutkach zdarzenia, jakie miało miejsce na osiedlu domków jednorodzinnych na Węglinie. Jak już informowaliśmy, po godzinie 9 na ul. Skubiszewskiego samochód osobowy uderzył w skrzynkę gazową i ogrodzenie przedszkola. W wyniku tego doszło do rozszczelnienia instalacji, a następnie zapłonu gazu. Pojazd stanął w płomieniach.

Wiadomo już, że kierująca BMW kobieta, przywiozła dziecko do przedszkola. Po wjechaniu na parking, pojazd gwałtownie przyśpieszył, a następnie staranował zlokalizowaną tuż obok skrzynkę gazową i zatrzymał się uderzając w ogrodzenie. Na szczęście kobiecie udało się zabrać dziecko z płonącego auta i uciec.

Przybyli na miejsce strażacy ugasili pożar samochodu, a następnie zabezpieczyli teren zdarzenia pilnując, aby ulatniający gaz bezpiecznie się wypalił.

Z kolei ratownicy medyczni przeprowadzili ewakuację ponad 50 osób z przedszkola. Dzieci wraz z opiekunami znaleźli schronienie w zlokalizowanej w pobliżu szkole podstawowej. Kobiecie ani dziecku nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca była trzeźwa.

Do godzin wieczornych nie została jeszcze ustalona dokładna przyczyna zdarzenia. Udało nam się jednak dowiedzieć, że kierująca wyjaśniała, iż nie miała doświadczenia w prowadzeniu pojazdów z automatyczną skrzynią biegów. Dodatkowo uskarżała się na ból nogi. Po odwiezieniu dziecka, miała udać się do lekarza. Trwa postępowanie w tej sprawie.

 

 

(fot. lublin112)

31 komentarzy

  1. Ciekawe czy sprawdzono panią na zawartość alkoholu we krwi.

Kursy walut

  • USD 4.3252zł -0.24%
  • GBP 5.3505zł -0.34%
  • EUR 4.7076zł -0.35%
  • CHF 4.6961zł -0.38%

Polub nas