Czwartek, 20 czerwca 202420/06/2024
690 680 960
690 680 960

Premier zapowiedział przywrócenie strefy buforowej przy granicy z Białorusią. Wiemy, gdzie będzie zakaz wstępu

Eksperci nie mają wątpliwości, że ataki na żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących granicy będą się nasilać, a migranci staną się jeszcze bardziej agresywni. Dlatego też wprowadzona ma zostać strefa buforowa, w której nikt oprócz służb nie będzie mógł przebywać.

W środę premier Donald Tusk, a także wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz a także szef MSWiA Tomasz Siemoniak przyjechali w rejon granicy z Białorusią. W miejscowości Dubicze Cerkiewne spotkali się z dowództwem służb mundurowych, które pełnią służbę na terenie przygranicznym. Wizyta dotyczyła zapewniania większego bezpieczeństwa funkcjonariuszom oraz żołnierzom strzegącym granicy.

W ostatnich dniach doszło do trzech poważnych ataków na żołnierzy oraz strażników granicznych. Ostatni z nich sprawił, że ugodzony nożem żołnierz jest w bardzo ciężkim stanie. Dlatego też, aby służba na granicy była bezpieczniejsza, premier zapowiedział uruchomienie wszystkich środków, jakie są możliwe. Jednym z nich ma być przywrócenie strefy buforowej.

Szef rządu wskazał, że będzie ona obowiązywała wszędzie tam, gdzie to jest konieczne z punktu widzenia skutecznego działania służb. Ma mieć szerokość ok. 200 metrów od granicy. Na tym terenie nie będą mogły przebywać jedynie służby. Tego typu rozwiązanie obowiązywało w okresie od września 2021 roku do lipca 2022 roku. Z powodu napiętej sytuacji związanej z nielegalną migracją początkowo w pasie o szerokości ok. 3 km od granicy obowiązywał stan wyjątkowy, później wprowadzono zakaz przebywania.

Premier, jak też szefowie MON-u czy MSWiA nie sprecyzowali jednak, gdzie dokładnie strefa buforowa ma być wprowadzona. Poprzednim razem objęte nią było 68 miejscowości województwa lubelskiego, które przylegają do granicy. Ustaliliśmy jednak, że tym razem w naszym regionie tego typu obostrzeń nie przewidziano. Wszystko dlatego, że jak na razie na rzecznym odcinku granicy jest w miarę spokojnie.

Zakaz przebywania w rejonie granicy ma obowiązywać od 4 czerwca. Obejmuje on 26 obrębów ewidencyjnych w powiecie hajnowskim, w województwie podlaskim oraz jeden obręb ewidencyjny w powiecie białostockim. Jak nam przekazano, eksperci nie mają wątpliwości, że ataki na żołnierzy i funkcjonariuszy będą się nasilać, a migranci staną się jeszcze bardziej agresywni. Wszystko dlatego, że czują się bezkarni, gdyż doskonale zdają sobie sprawę, iż polskie służby nie mogą interweniować na terenie Białorusi i nic im nie grozi.

30 komentarzy

  1. Co na to TVN?

  2. Pełowskie szumowiny realizują pisu projekty.

  3. Migranici nie boją się bo wiedzą że żołnierze nie mogą do nich strzelać. I nic im nie zrobią

  4. ##### niemieckich sługusów

    „To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi”; „Ja nigdy nie mówiłem, że mur nie powstanie”; „Ten mur nie powstanie ani w ciągu roku, ani w ciągu trzech lat”; „Nie trzeba robić takiej obrzydliwej, ponurej propagandy wymierzonej w migrantów, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy” a teraz znowu łże

Dodaj komentarz