Czwartek, 23 maja 202423/05/2024
690 680 960
690 680 960

Poszedł do lasu obserwować budzącą się do życia przyrodę, napotkał tropy niedźwiedzia. Zwierzę mogło uciec z Ukrainy (foto) AKTUALIZACJA

Na nietypowe znalezisko natknął się w Lasach Włodawskich jeden z miłośników przyrody. Sam nie mógł uwierzyć, w to co widzi, więc skonsultował się z leśnikami. Ci potwierdzili jego podejrzenia, że są to najprawdopodobniej tropy niedźwiedzia.

AKTUALIZACJA 02.04.2022
Tak jak wiele osób się domyśliło, informacja na temat tropów niedźwiedzia w Lasach Włodawskich była żartem z okazji 1 kwietnia.

Wiosna to czas, kiedy miłośnicy przyrody ruszają w teren, aby podglądać budzącą się do życia z zimowego uśpienia florę, a także coraz większą aktywność w świecie fauny. Do kraju powracają bowiem ptaki, które odleciały jesienią na zimowiska, a sarny, jelenie czy dziki przygotowują się do wydania na świat młodych, ogólnie widać coraz większą aktywność wśród zwierząt.

Korzystając z opadów śniegu jeden z mieszkańców naszego regionu wybrał się do położonych w pobliżu Włodawy lasów Sobiborskiego Parku Krajobrazowego. Łatwe do znalezienia na białym puchu tropy miały pomóc w odnalezieniu dzikich zwierząt, a tym samym prowadzeniu obserwacji. Jak wyjaśnia pan Antoni, zamiar został osiągnięty, gdyż udało mu się wytropić kilka łosi, jeleni, stado dzików oraz najprawdopodobniej parę danieli. Jednak te ostatnie nie dały podejść do siebie zbyt blisko, aby dokładnie mógł się im przyjrzeć.

W pewnym momencie dostrzegł jednak na śniegu nietypowe ślady. Kiedy obejrzał je bliżej, postanowił od razu zadzwonić do znajomego leśnika. Ten po zapoznaniu się z przesłanym mu zdjęciem, również potwierdził podejrzenia pana Antoniego. Mianowicie wszystko wskazywało, że były to tropy… niedźwiedzia.

– Nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem, dlatego uznałem, że skonsultuję moje obserwacje z osobami, które lasy znają jak nikt inny. Leśnicy również stwierdzili, iż mogą to być tropy niedźwiedzia. Nikt jednak w żaden logiczny sposób nie był w stanie wyjaśnić, skąd w tych okolicach mógłby się wziąć niedźwiedź – relacjonuje nam pan Antoni.

W naszym kraju żyje zaledwie nieco ponad 100 niedźwiedzi, które występują jedynie w Bieszczadach i Tatrach. Trudno sobie wyobrazić, aby tak potężne zwierzę pokonało ok. 200 km, do tego przez nikogo niezauważone, jak też nie pozostawiając za sobą żadnych śladów. Po drugie leśnicy mówią wprost, iż Lasy Włodawskie nie są terenami, na jakich żyją niedźwiedzie. Przypominają sobie, że wiele lat temu był już przypadek, kiedy to na Lubelszczyźnie miały pojawić się ślady tego największego lądowego drapieżnika, jednak było to na Roztoczu.

Dokładnie w lutym 2013 roku na nietypowe ślady na śniegu natknęła się w okolicach Zwierzyńca dwójka miłośników przyrody. Wykonali oni dokumentację fotograficzną, którą następnie przekazali do Roztoczańskiego Parku Narodowego, na terenie którego wszystko miało miejsce. Pracownicy Parku, którzy udali się potwierdzić zgłoszenie, natrafili na kolejne tropy. Nie udało się jednak wówczas odnaleźć żadnych innych śladów bytności niedźwiedzia w postaci np. miejsca żerowania czy odpoczynku.

W tym przypadku wysnute zostały podejrzenia, że zwierzę przywędrowało do Polski z Ukrainy pokonując rzekę Bug. Hipotezę tą poparto tym, iż trwa tam konflikt zbrojny, przez co spłoszone zwierzęta mogą wędrować w różne nietypowe miejsca, gdzie wcześniej nie występowały, aby szukać tam schronienia. Dodatkowo po ukraińskiej stronie granicy, na wysokości Lasów Włodawskich, również znajdują się duże kompleksy leśne oraz liczne niedostępne, w tym bagniste tereny.

Pan Antoni zapewnia, że w najbliższych dniach będzie przemierzał leśne ostępy w tych okolicach z nadzieją znalezienia kolejnych śladów niedźwiedzia, bądź też napotkania samego zwierzęcia.

(fot. Lasy Państwowe)

25 komentarzy

  1. Prima aprilis a wy się dajecie robić jak dzieciaki hehee. Podobno tego miśka spuścił na linie pterodaktyl krążący nad okolicą 😉

  2. niedługo usłyszymy darmowe zoo dla zwierząt z wiadomo skad 😀

  3. Prima aprilis ?

  4. to pewnie był yeti

  5. Przed wojna spierd…ił. Otrzymał info od miśków z Polandii, że żarcie dla obywateli Ukrainy za darmo to skorzystał.