Piątek, 01 marca 202401/03/2024
690 680 960
690 680 960

Pomysł nocnej prohibicji w centrum Lublina wycofany z sesji. Jednak nie na zawsze

Odsunięto w czasie głosowanie miejskich radnych w sprawie wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w centrum Lublina. Przeprowadzone mają zostać jeszcze konsultacje.

W czwartek lubelscy radni mieli zająć się propozycją nocnej prohibicji w centrum miasta. Zgodnie z propozycją straży miejskiej, zakaz sprzedaży alkoholu miałby obowiązywać od godziny 23:00 do 6 rano na terenie dwóch dzielnic: Śródmieście i Stare Miasto. Na tego typu krok zdecydowano się w uwagi na rosnącą liczbę interwencji dotyczących spożywania alkoholu.

Jak wyjaśniał Komendant Straży Miejskiej Miasta Lublin, narasta problem osób spożywających alkohol na terenie deptaka, placu Litewskiego czy placu Kaczyńskiego. Zdaniem Jacka Kucharczyka, ograniczenie godzin, w których można kupić alkohol w pobliskich sklepach, z pewnością przyczyni się do zmniejszenia przypadków zakłócania porządku i bezpieczeństwa publicznego, ciszy nocnej oraz aktów wandalizmu.

W ostatniej chwili projekt uchwały w tej sprawie został jedna wycofany z dzisiejszej sesji rady miasta. Jak nam przekazano, nie oznacza to, że miasto wycofuje się z tego projektu. Po prostu propozycja została przekazana do konsultacji. Swoją opinię na ten temat mają wyrazić rady dzielnic.

Przypomnijmy, zakazu sprzedaży alkoholu ma nie dotyczyć pubów, barów, restauracji czy innych podobnych lokali, których w tej części miasta jest bardzo dużo. Wszystko dlatego, że zapisy mówią jedynie o sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, a więc chodzi głównie o sklepy.

Jak wskazują przedstawiciele urzędu miasta, przepisy pozwalają na tego typu krok. Podobne uchwały podjęły już inne duże polskie miasta, takie jak Gdańsk, Poznań czy Wrocław.

(fot. lublin112)

22 komentarze

  1. Byłem na balety w centrum w sobotę ale nie ma tutej poważnych klubów LGBT, więc zabawa nie była pełna.

  2. Tyle miliardów do kościoła leci rok w rok. Państwo wschodnie kapucynów w duszki wierzące nie chce nadążać za światem. Więc wywalmy tą wschodnią rozmodloną ścianę z Unii Europejskiej. Nikt za wami płakał nie będzie.

  3. Turysto w remizie masz wszystko czego dusza zapragnie.

  4. Straż miejska niech się weźmie do roboty, są od tego żeby egzekwować przepisy i dbać o porządek
    Nie są w stanie nawet zapanować nad autami jeżdżącymi po deptaku.
    Zniszczyli Koziołka, co będzie dalej?

    • Łatwiej im skontrolować sklep czy sprzedaje alkohol w czasie zakazu niż ogarnąć awanturującego się pijaka.

    • Podwyżki w dobie kryzysu

      Zamknąć ich i tę całą izbę wytrzeźwień, generują tylko koszty a wszędzie trąbią o kryzysie. Szpitala i policji i tak nie odciążają.

  5. igor-rogi tęczowy

    do Turysta, następnym razem jak będziesz się wybierał do LBN, daj znak sygnał, będziesz miał rozrywkę.

    • Mieszkam pod miastem tzn mam odpalic bombe ? xD

      • No to wracaj do swojej zagrody. Miejmy nadzieję że twój włąściciel naprawi poprzerywane druty i zanim wyściubisz znowu nos to kopnie cie w niego prąd.

  6. wroclaw dal rade i naprawde jest spokojniej,wiec w lublinie tez powinnien byc zakaz sprzedazy alko

  7. Gdańsk, Poznań, Wrocław, czyżby Warszawa wyłamała się? Zdanowska nie dołączyła? Taka wybiórcza prohibicja nosi znamiona rasizmu. Jak zakaz, to zakaz dla wszystkich!

  8. Bobek. Sklep nie ucieknie a pijaczyna tak więc prościej jest kontrolować coś co nie ucieka

  9. A ja proponuję zakaz picia alkoholu przez radnych. Straż miejska mogłaby o każdej porze w każdym miejscu sprawdzić czy radny pił czy nie. Jak chcą być świętojebliwymi swiętoszkami to niech zaczną od siebie. A na zakłócanie ciszy i porządku są paragrafy i organa państwa na które płacimy podatki. Zakażmy sprzedaży gum do żucia to będą czyste chodniki.

  10. W czym problem, przecież jest zakaz picia w miejscach publicznych. Piją na ulicy, to mandaty wysokie wlepiać i tyle .

    • Tu chodzi o zwiększenie obrotów barom. Jakoś skrzętnie pilnują biletowania parkujących samochodów, choć te nie awanturują się.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo