Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Policjanci wspominają tragicznie zmarłą funkcjonariuszkę

5 lat temu, 18 października 2017 r., na drodze krajowej nr 17 w Łopienniku Nadrzecznym doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego z udziałem policjantki z krasnostawskiej jednostki Policji. W wyniku odniesionych obrażeń funkcjonariuszka zmarła w szpitalu. Dzisiaj policjanci wspominają st. sierż. Magdalenę Dolebską.

Do wypadku doszło 18 października 2017 r. na drodze krajowej nr 17 w miejscowości Łopiennik Nadrzeczny w powiecie krasnostawskim, na trasie Piaski – Krasnystaw.

W trakcie pełnienia służby wraz z innym funkcjonariuszem ruchu drogowego, policjantka obsługiwała zdarzenie drogowe. Na stojący oznakowany pojazd służbowy, z włączonymi sygnałami świetlnymi, najechał samochód osobowy marki Renault. W wyniku wypadku st. sierż. Magdalena Dolebska zmarła w szpitalu.

?O wypadku pisaliśmy tutaj: Tragiczny wypadek na trasie Lublin – Krasnystaw. Nie żyje policjantka (zdjęcia)

Służbę w Policji rozpoczęła 8 maja 2012 r., na stanowisku kursanta zespołu patrolowo-interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. 9 listopada 2012 r., ukończyła kurs podstawowy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Kolejno pełniła służbę w zespole patrolowo-interwencyjnym Wydziału Prewencji KPP w Krasnymstawie, a następnie od 1 lipca 2014 r., na stanowisku policjanta Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Krasnymstawie. 1 października 2016 r., została mianowana na stanowisko referenta Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Krasnymstawie.

– Była policjantką zdyscyplinowaną, pracowitą, sumienną i dyspozycyjną. Z powierzonych zadań wywiązywała się rzetelnie i terminowo. Bardzo dobra znajomość przepisów z dziedziny ruchu drogowego, profesjonalizm oraz duża wiedza powodowały, że policjantka osiągała dobre wyniki w służbie. W szczególności przejawiało się to w ujawnianiu i zatrzymywaniu nietrzeźwych kierujących oraz właściwej reakcji na naruszanie zasad ruchu drogowego – tak policjanci wspominają swoją koleżankę.

(fot. Policja Lublin)

15 komentarzy

  1. No ale sprawca ma się dobrze.

  2. Ale brała chyba wynagrodzenie za swoją pracę więc o co chodzi??

  3. Każda przedwczesna tragiczna śmierć jest niepotrzebna

  4. Wiele ludzi ginie w pracy. Nikt nie lamentuje i nie pisze artykulow co 5 lat jacy to oni pseudo bohaterowie.

  5. Wraz ze swoją rodziną wspominam tragicznie zmarłą babcie czy mogę prosić o artykuł?

    Babcia była bardzo opiekuńcza kiedy do niej jeździliśmy zawsze był zastawiony stół i można było najeść się do syta a gdy odmówiłeś przystawiała glocka do skroni abyś jednak coś zjadł. Zawsze dawała chajs, jest nam jej bardzo szkoda i tęsknimy za nią, za kasą również.

  6. Kiedy będzie artykuł o mojej zmarłej sąsiadce, która pół wieku była woźną w Szkole Podstawowej?
    Wychowała kilka pokoleń Polaków, wielu dzięki niej wyszło na ludzi.
    Po tysiąckroć bardziej się przysłużyła społeczeństwu niż nie jeden mundurowiec, a nikt o nie nie wspomina.
    Wiem, gdyby odeszła na „służbie” to był by lepszy temat..

    • Jak się tym pochwali MEiN.

      • Czyli to artykuł sponsorowany Komendanta Głównego Policji?

        • Czy osoba myśląca mogła zadać takie pytanie?

          • Rozumiem, że każda śmierć to dla kogoś tragedia, ale po co ta informacja po 5 latach?
            Czy kogokolwiek to interesuje?
            Dlatego pytam, kto zapłacił za ten bezsensowny i niepotrzebny artykuł?
            Po takim czasie nawet za zamówienie mszy trzeba grubo podsypać..

            • Jeżeli Pan ona nie interesuje można ją pominąć. Prosimy nie patrzeć na świat i informacje, tylko przez pryzmat własnych zainteresowań, upodobań i opinii. Są jeszcze inni Czytelnicy. Takie insynuacje jak w ostatnich dwóch zdaniach są niskiego lotu.

              • Nawet jeżeli komentarz jest tak niskiego lotu jak ten artykuł, to i tak nadal obowiązuje wolność słowa, o czym dosyć często moderacja tu zapomina.

                • Naprawdę nie ma obowiązku czytania treści, które kogoś nie interesują. A tym bardziej złośliwego komentowania.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo