Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Policjanci w czasie wolnym usłyszeli wołanie kobiety o pomoc. Nie wahali się zainterweniować

Policjant z Krasnegostawu, będąc poza służbą, wraz ze swoją partnerką zareagował na wołanie o pomoc dobiegające z jednego z warszawskich mieszkań. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się zatrzymać agresywnego mężczyznę i pomóc poszkodowanej kobiecie.

fot. lublin112.pl\ilustracyjne

Do niecodziennej interwencji doszło w sobotę wieczorem w Warszawie. Policjant z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie, będąc poza służbą, wraz ze swoją partnerką, również funkcjonariuszką, zareagował na wołanie o pomoc dobiegające z jednego z mieszkań w Warszawie.

Około godziny 19.00 podczas spaceru para usłyszała niepokojące krzyki. Kobieta z mieszkania wołała o pomoc, co natychmiast wzbudziło ich czujność. Funkcjonariusze bez wahania ruszyli w kierunku miejsca zdarzenia. Na miejscu okazało się, że kobieta była ofiarą agresywnego zachowania swojego partnera. Policjanci udzielili jej pomocy i natychmiast wezwali patrol policyjny, który zatrzymał sprawcę.

Jak podkreślają przedstawiciele krasnostawskiej policji, reakcja funkcjonariusza i jego partnerki to przykład wzorowej postawy, która pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia. Dzięki doświadczeniu zdobytemu w służbie, mundurowi skutecznie zażegnali niebezpieczeństwo.

To zdarzenie przypomina, jak istotne jest, by nie pozostawać obojętnym na ludzkie wołanie o pomoc. Takie sytuacje mogą zdarzyć się każdemu z nas, a szybka interwencja może uratować czyjeś życie. Pamiętajmy, że czasami wystarczy odwaga i zdecydowane działanie, by zmienić czyjś los.

18 komentarzy

  1. Helenka
    Odpowiedz

    Przynajmniej ktoś zareagował na ich telefon…
    Po moim, jak kobieta krzyczała o pomoc, były też tam piszczące dzieci i zaczynała się bójka policja przyjechała po 30 min. jak już wygasło i rozeszli się już z potłuczonymi gębami…

    1. Ekspert
      Odpowiedz

      niedługo może nikt nie przyjechać bo zabraknie funkcjonariuszy chyba że obcokrajowców naprzyjmują

  2. kkk
    Odpowiedz

    w sumie to ta kobieta ma szczęście, że milicjant nie połamał jej ręki pałką teleskopową i ne spryskał ją gazem.

  3. Posel
    Odpowiedz

    Przecież to ich OBOWIĄZEK !

    1. Ekspert
      Odpowiedz

      twoj także, zapoznaj się z treścia artykułu 162 kodeksu karnego

  4. Braun G
    Odpowiedz

    Po pierwsze to dobrze że jeden drugiego nie zastrzelił a po drugie robić OBOWIĄZEK nieść pomoc jak każdego innego obywatela, gdyby tej pomocy nie udzielili to policjanty zostali by pociągnięci do odpowiedzialności karnej za nie udzielenie pomocy!

  5. Seba
    Odpowiedz

    Dobrze,że nie mieli broni🤓bo mogłoby dojść do wypadku jak na Inżynierskiej. Funkcjonariusz nie poznałby konkubiny albo funkcjonariuszka konkubenta.

    1. WAS
      Odpowiedz

      Nie konkubiny, tylko partnerki z pozasłużbowego patrolu😁😉

  6. Yy
    Odpowiedz

    Dobrze że to nie był piekarz , malarz czy glazurnik w czasie wolnym od pracy bo by nie było artykułu.

    1. Monika
      Odpowiedz

      Uwierz wiele ludzi by nic nie zrobiło. W tych czasach każdy myśli tylko o swoim tyłku. Ludzie odwracają zwrok.

    2. redakcja
      Odpowiedz

      Po co klepać takie komentarze, skoro na portalu są informacje o osobach innych profesji, o których również pisaliśmy… które m.in. uratowały komuś życie lub pomogły …
      Ta sama śpiewka komentujących bez sprawdzenia 😉

      1. .
        Odpowiedz

        Ta sama śpiewka redakcji bez przytoczenia choćby jednego artykułu.
        Ciężko wyszukać coś, czego nie ma…

  7. fkoko
    Odpowiedz

    tak pomogli że tylko zadzwonili :p

  8. Zdechły pies
    Odpowiedz

    Dobrze że byli bez broni bo by się zastrzelili nawzajem😂

  9. !
    Odpowiedz

    Najważniejsze w tej całej sytuacji jest to, że to policjanci po służbie. Mogli nic nie robić, a zareagowali – ludzkie pany!

    1. Ekspert
      Odpowiedz

      oczywiście że tak, przechodzili tam na pewno będący w czasie wolnym: strażacy, żołnierze, piekarze, elektrycy, kierowcy, mechanicy, malarze, ślusarze, taksówkarze, lekarze, farmaceuci, artyści, duchowni a jakoś nikt nie zareagował.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia