Na kwotę 806 mln funtów, czyli ok. 4,2 mld zł, wyceniła wartości szkód i utraconych zysków australijska spółka Prairie Mining Limited, która planowała budowę w Polsce dwóch kopalni węgla kamiennego. Jedna z inwestycji miała powstać w naszym regionie. Chodzi o Kopalnię Jan Karski w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Spółka zarzuciła polskiemu rządowi, iż wywłaszczył ją z możliwości realizacji swoich planów poprzez naruszenie zobowiązań wynikających z australijsko-polskiej umowy o dwustronnych inwestycjach. Dlatego też postanowiła domagać się od Polski odszkodowania w takiej właśnie wysokości.
Prairie Mining Limited poinformowało w komunikacie, że Rzeczpospolita Polska naruszyła swoje zobowiązania wynikające z traktatów poprzez działania mające na celu zablokowanie rozwoju należących do spółki kopalń Jan Karski i Dębieńsko. Działania te pozbawiły spółkę całej wartości jej inwestycji w Polsce. Dlatego też w ramach arbitrażu z tytułu BIT, czyli dwustronnej umowy inwestycyjnej, do trybunału zostało złożone roszczenie odszkodowawcze przeciwko Polsce. Spółka zapewnia jednocześnie, że kontynuowany jest arbitraż przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej zarówno na podstawie Traktatu Karty Energetycznej, jak i BIT.
Przypomnijmy, przed kilkoma laty australijska spółka poszukiwawczo-wydobywcza ogłosiła, że w miejscowości Kulik w gminie Siedliszcze w powiecie chełmskim zamierza wybudować kopalnię węgla kamiennego. Plany były niezwykle obiecujące, zaprezentowano projekt kopalni, linii energetycznych oraz połączenia kolejowego. Szacowano, że łączne nakłady inwestycyjne wyniosą 632 mln dolarów. W zamian za to miała powstać kopalnia, z której szybów w 2023 roku miał wyjechać pierwszy węgiel. Rocznie kopalnia planowała produkować 6,34 mln ton węgla koksującego. Pracę w spółce miało znaleźć ok. 2 tys. osób, zaś łącznie dzięki tej inwestycji miało powstać 10 tys. miejsc pracy.
Jednak przygotowania do inwestycji nie były pomyślne dla inwestora. Pod koniec grudnia 2017 r. spółka poinformowała, że wkroczy na drogę sądową przeciwko Ministerstwu Środowiska. Chodziło o to, że główny geolog kraju miał opóźniać zawarcie umowy użytkowania górniczego z tzw. prawem pierwszeństwa. Tymczasem bez tego dokumentu firma nie mogła się starać o uzyskanie koncesji na wydobywanie węgla. Ostatecznie Prairie Mining owej umowy wcale nie uzyskało, przegrało też w sądzie proces, który wytoczyło w tej sprawie Ministerstwu Środowiska.
Niedługo później powstał spór z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Lublinie. Inwestor zarzucił jej, że działa opieszale i również przedłuża wydanie tego niezwykle potrzebnego dokumentu. Urzędnicy odpierali zarzuty tłumacząc, że planowana lokalizacja kopalni, czyli w sąsiedztwie Poleskiego Parku Narodowego, obszarów Natura 2000 czy też parków krajobrazowych sprawia, że wydanie dedycji nie jest prostą sprawą. Wcześniej musi zostać kompleksowo zbadane jej oddziaływania na środowisko. Dodatkowo budowa kopali budziła bardzo duże kontrowersje, organizowano też liczne akcje protestacyjne w tej sprawie.
W lutym 2019 roku Prairie Mining Limited wezwała do szybkich negocjacji z rządem w celu polubownego rozwiązania sporu. Wskazała jednocześnie, że w przypadku gdy obie strony nie dojdą do porozumienia, sprawa zostanie przekazana do międzynarodowego arbitrażu. Przedstawiciele resortu określili wówczas tą sprawę jako absurdalną, zaś roszczenia Australijczyków za zupełnie nieuzasadnione. Obecnie koncesję na wydobycie węgla, którym byli zainteresowani Australijczycy, posiada kopalnia w Bogdance.
(fot. PML)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od 89 roku mówi się tylko ile to trzeba do węgla dokładać, bo górnik na śląsku musi mieć robotę na kopalni, która jest nierentowna. Cała UE peirdzi, że odchodzimy od węgla a oni niby mieli nowe kopalnie budować i zarabiać. A teraz za te NIEZAROBIONE pieniądze żądają zapłaty…? Gruby geszeft ale znajdzie się senndzia co to przyklepie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic jeszcze nie postawili ale straty umieli sobie policzyć. Nowa forma biznesu w Polsce. Na wirtualnych stratach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech teraz Słońće Peru i inni dorobkiewicze oddadzą ze swoich oszczędności bo ich interes prywatny na majątku Narodowymi nie wypalił. Po co nam Australijczycy jak mamy dobrych górników z Bogdanki a z naszym węglem nie mamy co robić. Od pocżątku był to gruby wałek i Australijczycy o tym dobrze wiedzieli, nie przewidzieli jednak że w Polsce zacznie rządzić Polak i łapowników trochę przegoni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Odeślijcie ich na Berdyczów (może po 100 latach znajdą tą miejscowoąć)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za peło by się nachapali a tak lipa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za peło, zabraliby kontrakt Australijczykom dali za frydki jakiemuś kulczykowi, który potem by im to odsprzedał a potem państwo by przegrało w sądzie i znowu zapłaciło. Tak było z PZU i tym podobne przypadki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a co z gazem głupkowym…?
już jesteśmy kuwejtem gazowym czy jeszcze nie..?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
robili przekręty, robią a i tak podatnik beknie za wszystko jak zwykle…
co to jest dla bogatego polskiego podatnika zapłacić miliard jak na same testy covidwego globalnego przekrętu sama polska wydał ponad 8 miliardów pln….. a to czubek góry lodowej…
i NIKt się nie zapyta ile kasy poszło na ten cały covidowy cyrk jaki z zrobili większego sezonu grypowego….
miliard w tą czy w tamtą dla tak bogatego społeczeństwa … phi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koszt niepotrzebnego programu 500+ to jedyne 135 miliardów. To nas te twoje 8mld za covid mało obchodzi. Pikuś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ze dwa lata TVPiS nie dostanie gratyfikacji w postaci 2 mld i będą mogli spłacić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widocznie nie smarowali, więc stanęli. A trzeba lobbować na urzędników i na watykańczyków. W Bananowej bez pokropidłowania bogato opłaconego nic nie ruszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby rządziła KO to Polska pewnie miałaby szansę dłużej wydobywać węgiel może do 2070, a nie że w 2050 będzie zamykana ostatnia kopalnia. PO umiała z sobą łączyć umiejętność dbania o interesy pracowników, przemysłu, regionu, środowiska. Umiała dogadać się z Brukselą. A tak? A tak tylko ludzi żal. Mam nadzieję, że na przyszłość związkowcy, górnicy dokonają innych politycznych wyborów. Wolne Sądy, wolne Wybory, wolna Polska!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dogadać z bruksela? Chyba wszystko wynieść i sprzedać z kraju za pół darmo na myckowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet australijczycy odbili się od machiny urzędniczej w Polsce….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dużo może się nie zgadzać. Ale…w opieszałość urzędnika to jestem w stanie uwierzyć. Szczególnie podczas plandemii się rozleniwili. I niezgodnie z KPA wydają decyzje (po terminach) zasłaniając się kowidkiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pasożytnictwo na całego… w „Służbie” „zdrowia” to samo „pandemio trwaj”…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I chyba trzeba będzie podnieść podatki albo zlikwidować 500+. Dopiero wtedy będą akcje protestacyjne jak Dżesiki wyjdą na ulice.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I jak sie cebulaki czujecie, po prawej stronie wisły nic nie powstanie ? Nie ma dla kogo hehe 🙂