Pijany kierowca uderzał w pachołki na S17. Miał zakaz i blisko 2,5 promila
13:59 08-09-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy, 5 września, na drodze ekspresowej S17, na jezdni w kierunku Lublina. Sposób jazdy kierowcy Forda zwrócił uwagę innych uczestników ruchu.
— Zgłaszający zauważyli samochód marki Ford, którego kierujący poruszał się wężykiem, a podczas jazdy co chwilę uderzał w pachołki ustawione na remontowanym odcinku drogi — przekazała nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Świadkowie zabrali kierowcy kluczyki
Kiedy samochód zjechał na stację paliw, świadkowie zareagowali i uniemożliwili kierującemu kontynuowanie jazdy.
— Kiedy kierujący zjechał na stację paliw, zgłaszający dokonali jego ujęcia i zabrali mu kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Na miejsce zostali wezwani policjanci — relacjonuje rzeczniczka puławskiej policji.
Funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą siedział 54-letni mieszkaniec Puław. Towarzyszył mu 53-letni mieszkaniec gminy Kurów, który był właścicielem Forda. Obaj mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu.
— Badanie stanu trzeźwości 54-letniego kierującego wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych wyszło na jaw, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Pomimo obowiązującego orzeczenia sądu zdecydował się wsiąść za kierownicę. Prawa jazdy nie miał też właściciel pojazdu, któremu uprawnienia zostały kiedyś zatrzymane za to samo przestępstwo — informuje nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak.
Miesiąc tymczasowego aresztowania
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Kierującemu przedstawiono zarzuty prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu.
— Puławski sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na okres jednego miesiąca. Mężczyzna trafił już do zakładu karnego. Będzie odpowiadał także za popełnione wykroczenia drogowe — dodaje rzeczniczka KPP w Puławach.
Zarzut pomocnictwa usłyszał również 53-letni właściciel Forda. Według ustaleń śledczych przekazał koledze pojazd i kluczyki, chociaż wiedział, że ten wcześniej pił alkohol.
— Z ustaleń wynika, że udostępnił 54-latkowi swój pojazd oraz kluczyki i umożliwił mu kierowanie nim po drogach publicznych – od miejscowości Puławy, następnie drogą S12 i S17 – pomimo wiedzy, że znajduje się on w stanie nietrzeźwości. Mężczyźni bowiem spożywali wcześniej razem alkohol — przekazała nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak.
Postępowanie prowadzą policjanci z komisariatu w Kurowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach.

fot. Policja Puławy

fot. Policja Puławy
Dwóch patologicznych alkoholików. Jeden głupszy od drugiego! Dlaczego nie można byli ich sjazac w ciągu 48 godzin jak to rivuą na zachodzie Polski..? Złapani na gorącym uczynku, jest na to procedura sądową. Nie ma kombinowania, zwolnień i szukania dojść… Kuerowca absolutnie powinen trafić za kraty ba rok, dwa, min 10 tys na fundusz i równowartość samochodu. A właściciel zapewne zawiasy i jara finansowa. Dwa takie pustaki na kółkach, to ogromne zagrożenie dla innych ludzi..! Widać po czynach, że od lat piją i robią te same głupoty… Nie ma na takie zachowanie wytłumaczenia!
Brak szacunku dla pachołków …zupełnie jak za czasów pańszczyźnianych.
Mam wrażenie, że więcej ochlejów wpada przypadkiem, niż podczas akcji masowego dmuchania. Gdyby policja obstawiła jakieś dożynki i kazała dmuchać każdemu szoferakowi, to delikwentów wywoziliby na dołek autobusami.