W nocy z piątku na sobotę policjanci zostali powiadomieni o zamkniętym na balkonie przy ul. Chodźki psie. Z relacji mieszkańców wynikało, że zwierze znajduje się tam od wielu godzin i cały czas ujada. Na miejscu interweniował patrol, jednak funkcjonariusze nie zastali nikogo w mieszkaniu. Nie udało się również ustalić żadnego kontaktu z mieszkającymi pod tym adresem osobami.
Dwie godziny później mieszkańcy zwrócili uwagę, że pies najprawdopodobniej z wyziębienia, przestał już szczekać, do tego prawie się nie ruszał. Na miejsce ponownie przyjechała policja a funkcjonariusze poprosili o pomoc straż pożarną.
Jak wyjaśniał nam st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, strażacy dostali się na balkon i ściągnęli psa. Przekazali czworonoga policjantom, ostatecznie pies miał trafić do schroniska. Policjanci prowadzą w tej sprawie dalsze czynności. Trwa ustalanie, czy życie zwierzęcia nie zostało zagrożone.


(fot. LKMLUBLIN/nadesłane)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za idioci . Myślicie że psu było źle na tym balkonie ?????? Lepiej w ukropie w środku ? Pies ma sierść on i przy większym mrozie nie będzie tego czuć .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam psa na dworze, szczeka jak to pies, to znęcam się nad nim bo go na siłę w domu nie zamykam? Pies raczej tak łatwo nie umraznie przy minus 2 stopniach. Sąsiadom raczej spać nie dawał stąd ta interwencja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ale twój pies jest przyzwyczajony ,a jak psiak jest chowany w domu i tylko na spacer wychodzi to wiadomo,że parę godzin w taka pogodę da mu w kość.Pomyśl trochę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiscie ze życie psa było zagrozone !!!! Wszystkie psy i koty do domów !!! A nie w budach czy kojcach na zewnątrz .Wszyscy wlasciciele trzymający psy na zewnątrz ,powinni mieć postawione zarzuty narażenia na utratę zdrowia i życia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
haskiego z miłości żeby nie zmarzł do grzejnika przyczep……….. masakra…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie nie trzymają całymi dniami zwierząt na balkonie z miłości, tylko z egoizmu i głupoty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Debi*
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo dla ludzi, nie byli obojętni na krzywdę zwięcia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Psu będzie bardzo dobrze w kojcu metr na metr, na dworze w schronisku. Bez miłości i wyprowadzania. Każdy pies o tym marzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardziej podejrzewam, że za pierwszym razem byli wkurzeni na dziamolącego przez pół nocy psa.
Za drugim na brak działań policji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja i Straż powinni właściciela zamknąć na parę godzin na balkon.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a spróbuj haskiego albo owczarka alzackiego do domu zabrać jak grzeją do 25 stopni w bloku…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to zakręć kaloryfer i zapewnij psu właściwą opiekę jak już go masz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Człowiek pewnie rano wyszedł szybko na fajkę, pies się przemknął na balkon, właściciel odruchowo zamknął drzwi, pojechał szczęśliwy do roboty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podziwiam twoją wiarę w ludzi i w to, że takie rzeczy mogą robić jedynie przypadkowo. Jednak wydaje się być trochę naiwna; chyba, że właścicielom przywiązywanych do drzew w lasach psów też smycz zaplątała się zupełnie przypadkiem o drzewo, czego właściciel psa nie zauważył i wrócił do domu sam…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wróci właściciel i psa mu ukradli. Następna interwencja. Pytanie czy miał jakieś legowisko na balkonie.