Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pas jezdni się skończył, pojechał prosto. Toyota uderzył w znajdujące się na końcu barierki (zdjęcia)

W miejscu, gdzie kończy się pas jezdni, pojechał prosto uderzając w barierki. Na miejscu pracują policjanci i strażacy. Nie ma utrudnień w ruchu.

Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 18 na ul. Abramowickiej w Lublinie. W rejonie pętli autobusowej samochód osobowy uderzył w bariery. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący toyotą mężczyzna jechał w kierunku Biłgoraja. Poruszał się prawym pasem jezdni. W miejscu, gdzie ów pas się kończy, pojechał prosto i uderzył w metalowe bariery, które oddzielają ciąg pieszo rowerowy od jezdni.

Kierowca nie odniósł w zdarzeniu żadnych obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Nie ma większych utrudnień w ruchu.

(fot. nadesłane – Wojciech, Marian)

35 komentarzy

  1. Instruktor
    Odpowiedz

    Jazda na suwak hłe Hłe

  2. Mieszkanka
    Odpowiedz

    w Lublinie jest wyjątkowo wiele miejsc bzdurnie oznaczonych.
    trzeba jeździć na pamięć. Znaki często stoją w krzakach, są zasłonięte konarami drzew a te namalowane na drodze są starte i nie wiadomo co tam było.
    Dramat

    1. twardowski
      Odpowiedz

      Dokładnie , np. skręt w prawo z poligonowej przed wiaduktem , za jakieś 200 m jest rozwidlenie , w lewo na Wa-we a w prawo w kierunku skansenu , wybitnie oznaczone . Łapki w góre kto przynajmniej raz pojechał przez pomylke na Wa-we i mógl zawrócic za jakieś 10 km ? Ale co tam radosna twórczość kwitnie w najlepsze .

    2. ałtor
      Odpowiedz

      No jak idioten patrzy na asfalt zaraz przed maską zamiast obserwować drogę kilkadziesiąt metrów przed samochodem to ciężko jest zauważyć kończący się pas.
      To jest ten sam rodzaj głupoty, który jest przyczyną wjeżdżania pod pociągi na przejeździe.

      1. XYZ
        Odpowiedz

        na pewno krzaki i korony drzew zasłoniły zwężenie kończącego się pasa. a nie, czekaj…

  3. Józek
    Odpowiedz

    Załóżmy że jest droga ,która w pewnym miejscu kończy się przepascią ,na kilometr przed tą przepascią ,co 100m jest ostrzeżenie i podana odleglość do tej przepasci 900 ,800,700,600m itd .Założę się że nawet takie oznakowanie nic by nie dalo ,bo znależli by się bezmuzgowcy ,którzy wpadli by w przepaść na końcu drogi ,mimo tych ostrzeżeń .A podobno jesteśmy najinteligentniejszą formą życia na tej planecie

  4. 8888
    Odpowiedz

    No brawo qrŁa, nagroda Darvina gwarantowana.

  5. gg
    Odpowiedz

    Kierowca z konserwy nie wie co to znaki poziome. w/g niego takowe nie istnieją

    1. XYZ
      Odpowiedz

      nie widział kończącego się pasa i barierek, a znak pionowy by pomógł?

  6. Gość 23
    Odpowiedz

    Akurat przejeżdżaliśmy jak wjechał w tę barierki ? nie wiem naprawdę nie widać że to pad dla busów i autobusów i zjazd na przystanek

    1. Kacperek
      Odpowiedz

      Nie pisz że nie widać tylko że Ty nie widzisz. Znaki są i nie powinny być co 5 metrów powtarzane.

  7. Ciekawy.
    Odpowiedz

    Ah te autonomiczne samochody…

  8. k5
    Odpowiedz

    brawo za myśl i wykonanie

  9. Kriss
    Odpowiedz

    A to znaków poziomych nie ma?

  10. Marcin
    Odpowiedz

    Może poprostu trzeba było patrzeć na drogę a nie w telefon …

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy