We wtorek Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska i Staży Miejskiej w Puławach udali się do jednego z gospodarstw w Wólce Profeckiej. Towarzyszyli im policjanci oraz przedstawiciele Państwowej Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej i Fundacji Po Ludzku Do Zwierząt – Przyjazna Łapa. Powodem interwencji były zgłoszenia dotyczące niewłaściwych warunków, w jakich przetrzymywane są zwierzęta. Co więcej, była to już kolejna tego typu wizyta urzędników. Pomimo wcześniejszych interwencji właściciel gospodarstwa nie zrobił nic, aby poprawić byt trzymanych przez siebie zwierząt.
Kozy często biegały po terenie całej Wólki Profeckiej oraz w pobliżu dróg, stanowiąc zagrożenie dla otoczenia. Pojedyncze zwierzęta zaplątane były w powrozy uwiązane na nogach, szyi i rogach co utrudniało im poruszanie się i zmuszało do przebywania w nienaturalnej pozycji. Ponadto niektóre osobniki posiadały wrośnięte w kończyny powrozy, które powodowały powstawanie obrażeń. Na posesji znajdowały się również odpady poubojowe i szczątki innych kóz.
– Stwierdzono również, że właściciel stada nie zabezpieczył odpowiedniego schronienia kozom przed działaniem niekorzystnych warunków atmosferycznych, co stanowi naruszenie ustawy o ochronie zwierząt. Stado nie zostało zabezpieczone przed ewentualnym atakiem zwierzyny dzikiej. Zwierzętom nie zapewniono też odpowiedniego pokarmu i wody. Brakowało jednocześnie rejestracji siedziby stada w Centralnej Bazie Danych ARiMR, brak zgłoszonego uboju na użytek własny oraz oznakowania zwierząt z gatunku kozy – wyjaśnia Łukasz Kołodziej z Urzędu Miasta w Puławach.
Zapadła więc decyzja o odebraniu właścicielowi całego stada. 39 kóz trafiło do gospodarstwa rolnego, z którym miasto podpisało stosowną umowę. Teraz lekarz weterynarii oceni stan zdrowotny stada. Władze miasta zastanawiają się teraz, jakie dalsze kroki podjąć wobec gospodarza. Ważny jest czas, gdyż dzienny koszt utrzymania stada to ok. 250 zł. Koszt ten ponosi Urząd Miasta. Jak wyjaśniają urzędnicy, kosztami można obciążyć dotychczasowego opiekuna dopiero po orzeczeniu sądu. Sprawa sądowa może jednak potrwać nawet pół roku, co zwiększy koszt do 45 tys. złotych.


(fot. UM Puławy)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Borys glupi zes jak but kto i gdzie napisal ze nie wolno trzymac.chcesz trzymac niewazne swinia kon.krowa pies to trzymaj ale stwoz takie warunki na jakie to stozenie zasluguje bo to zywe i traktuj to jak zywe zwierze a nie jak.smiecia i tu czy to pis czy po nie ma nic do.zeczy sa ustawowe warunki i.je spelniaj.albo nie trzumaj wcale
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak to jest jak urzędnik chce zniszczyć drobnego rolnika !!!!!!!!!!!!!! Świni nie wolno trzymać teraz kozy a co dalej!!??????????????????????????????????????????????????? Głupszego państwa nie znam Precz z komuną I pO!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeśli miałbym żonę z wiochę to już bym był po rozwodzie !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„gospodarzowi” … chyba śmieciowi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to olo jak taki zes cwany to sam sobie wes 6 krow totalnie zaniedbanych brudnych niemal ze zaglodzonych z powrastanymi lancuchami licznymi chorobami to sie przekonasz jaka to jest udreka i koszt by uratowac zwierzaka od smierci tylko.ze wladze byly spiace a teraz staraja sie naprswiac swe bledy ja nie jestem.durniu farmer za dyche tylko tym.kto uwielbia zwierzaki i za ich krzywde moge takiego delikwenta zatluc .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jesteś porządny Gość po prostu, a to rzadkość dzisiaj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie znam się na kozach ( w domu były psy, koty ) ale na wychudzone nie wyglądają, na dworze spać nie muszą. Wiele lat jeździłem ciężarowym do Norwegii to tam baranice, kozy biegają cały rok po górkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wasze komentarze sa zenujace ja sam w tamtym roku przyjolem.6 krow od podobnego jak ten farmer i za ich utrzymanie leczenie placilo pewne miasto a sumaryczny rachunek byl nie waski .bo krowy byly przez rok sad odebral je farmerowi lecz ku memu zdumieniu na wniosek miasta sad przyznal mi je na wlasnosc .i dodam ze owe miasto jest mi wdzieczne za uratowanie tych krow ktore sa do dzis u mnie .i za kazda wizyte lekarza zobowiazalo sie miasto pokrywac koszta .sa mymi ulubienicami co nawet u krowy da sie zauwazyc wdziecznosc ze ktos sie nimi opiekuje i onie dba
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O czym piszesz człowieku , o prechistorycznych warunkach? Czy o tym że dziadek żył jak prymitywny jaskiniowiec i dopuścił do śmierci zwierząt w męczarniach? Dostałeś zwierzaki to dobrze ten tam w ogóle nie powinien ich mieć. Nie wychwalaj się tu bo to właśnie jest żenujące i wracaj siana podłożyć farmerze za dychę !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Bo ja panie lubię kozy ,to je trzymam ,co prawda nie mam kasy na ich utrzymanie ale lubię i trzymam” takie błędne koło obłąkanego czlowieka
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ochoho, niejeden gospodarz chciałby takiego zarobku. Bela siana na OLX ok 100 zl na dobę wystarczy. Może miasto zrobi jakiś przetarg, bo jak widzę to za 250 zł można kupić sporą kózkę, a to za utrzymanie 40 dni będzie kosztować co te wszystkie kozy. Dobijcie mentalnie dziadka karą a potem płaćcie za jego utrzymanie. Zlicytujcie od razu, bo grosza nie wciągniecie. Zdarzyło mi się słyszeć o stadach krów, zachwalanych w TV że nie potrzebują schronienia przez cały rok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja pierd….średniowiecze i Amazonia razem wzięte = gdzie ten prymityw się uchował przecież jesteśmy w Ełropie podobno. Po huk trzymał te zwierzęta jak nie miał kasy na utrzymanie czyżby kolejny wiejski upośledzeniec ?