Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Nocny pożar budynku przy Al. Racławickich nie był przypadkowy. Prezydent Lublina powiadomił prokuraturę

Policja i prokuratura mają się zając sprawą nocnego pożaru pustostanu przy skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego w Lublinie. Istnieje bowiem podejrzenie, że budynek został podpalony, aby pozbyć się gniazdujących na poddaszu gołębi. Ptaki mogły bowiem wstrzymać prace rozbiórkowe.

Władze Lublina zareagowały na informację o nocnym pożarze budynku zlokalizowanego przy skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Poniatowskiego. Wczoraj informowaliśmy, że wydobywający się z pustostanu dym został zauważony w środę przed północą. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak nam wyjaśniał st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, strażacy po dojechaniu na miejsce zastali palące się poddasze oraz prowadzące na nie schody. Sytuacja została szybko opanowana. Po ugaszeniu pożaru sprawdzony również został budynek, pod kątem osób poszkodowanych. Nikogo jednak w środku nie było. Wstępnie ustalono, że przyczyną pojawienia się ognia było podpalenie.

Budynek ten przeznaczony jest do rozbiórki w związku z przebudową Al. Racławickich. Prace przy jego wyburzaniu miały się rozpoczynać w nadchodzący weekend. Jednak w ostatnich dniach jeden z mieszkańców zgłosił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska informację, że na poddaszu znajdują się gniazda gołębi z jajami oraz pisklętami. Ponieważ trwa okres lęgowy, pojawił się problem, gdyż w tym czasie ptaków nie można płoszyć. Dlatego tez zapadła decyzja, że na miejscu pojawi się ornitolog i sprawdzi, jak wygląda sytuacja.

Zanim jednak zdołał odwiedzić budynek, nocą pojawił się tam ogień. Zdaniem strażaków, pożar zlokalizowany był właśnie na poddaszu, uszkodzona częściowo została także konstrukcja dachu. Występowało również bardzo duże zadymienie. Przeprowadzone oględziny wykazały, że wiele ptaków nie przeżyło pożaru. W wyniku tego ornitolog powiadomił o wszystkim policję. Z kolei prezydent Lublina Krzysztof Żuk skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Wniósł w nim jednocześnie, aby śledczy ustalili dokładne okoliczności pożaru, a także sprawcę lub sprawców podpalenia.

(fot. nadesłane – Norbert, Tomasz, Bartłomiej)

28 komentarzy

  1. Miałem tam zajęcia podczas studiów na UP

  2. Kiedy się ktoś weźmie za tą bandę.

  3. Aż dziwne że tym razem włodarz posunął się aż tak daleko – szkoda że nie robił tak w przypadku podpaleń na górkach czechowskich terenie swojego kolegi ! Chyba było mu po prostu głupio troszczyć się o zwierzęta na terenie swojego kolegi z TBV !

  4. ,,,,,...................................................

    Buhahahahaa ze sraluchami bedą się ceregielić , buhahahahahaha
    3 lata temu Poznań , jedna z dzielnic i w niej posterunek Policji opanowany i obsrany przez gołębie. 4 funkcjonariuszy z boreliozą , cały posterunek do dezynfekcji. o to czym są gołębie w Niemczech nazywane latającymi szczurami bo mają na sobie wszystkie możliwe bakterie i roztocza. A Polsce chrzanią się z gołębiami , buhahahahaha .

  5. jerzy z wieży

    „Przeprowadzone oględziny wykazały, że wiele ptaków nie przeżyło pożaru” – czyli część przeżyła!
    I powinni to k…a zablokować aż trzecie pokolenie tych ptaków tam młode odchowa!

    Ja sam mieszkam przy samych Racławickich i zdaje sobie sprawę, że ta przebudowa jest niezbędna, ale niech to zrobią po ludzku. Najpierw kilka przetargów nieudanych (za mało pod stołem oferowali oferentowi), to teraz na hura.

    Jest takie powiedzenie (może cytat) – żeby ustalić sprawcę sprawdź kto ma ze zdarzenia najwięcej korzyści.

  6. w d.. mam przebudowe raclawickich ale plus ze trochę sraluchow poszło z dymem choc i tak za mało

  7. gołębie w mieście to nie ptaki tylko szkodniki. i tak jest ich za dużó.

  8. Zgadzam się z Tubylcem.Te gołębie to ,,SZCZURY ZE SKRZYDŁAMI”Prawdziwa miejska plaga,więc ich tak nie Szkodujcie!